2 września 2013

22 Przedszkole tu i tam - Ewa :)

Radość, ulga, zaskoczenie, zawstydzenie... Cały wachlarz emocji. Jak nas w drzwiach zobaczyła :) Pierwszy dzień w przedszkolu za nami. Po obudzeniu, dla porządku, burknęła, że nie chce iść do przedszkola. Ale później przypomniała sobie, że przecież wszyscy idą - Dima, Marysia, Zuza, Marcelina, Amelka... I jakoś poszło. Z domu wyszła z uśmiechem, w przedszkolu wybrała sobie w łazience znaczek z czerwoną kropą i uciekła do sali zabaw. Aż się pożegnać zapomniała! A jak M. ją zawołał, to mruknęła: - Cześć! - i tyle ją widział.

 






Pojechaliśmy po nią razem, po obiedzie. - A wiesz, tato, dzieci wyły, ale ja wcale! - oznajmiła (oj, ten język ;)). A na korytarzu usłyszeliśmy: - Zjadła z dziesięć porcji jabłek w cieście! Gdzie ona to mieści?! :) Ano mieści. Czasem mówi, że brzuszek się najadł, ale plecki jeszcze nie ;) I TYLE w tym przedszkolu zjadła, że w domu poprawiła: miseczką rosołu, żelkami ukrytymi w czerwonych koralach dzielnego przedszkolaczka (inspiracja KLIK) i babeczką kakaowo-bananową. No tak, świętowaliśmy, słodyczowy weekend przeciągnął się do poniedziałku... I prezent otworzyła. Bo jak to tak? Być w grupie Skrzatów i nie mieć takiej książki? :)




Jaki był Wasz poniedziałek? Przeżywałyście czyjś debiut? W przedszkolu lub szkole? :) Albo swój wspominałyście? :) Mi przypomniał się skrawek apelu. Przed rozpoczęciem pierwszej klasy szkoły podstawowej, na boisku szkolnym :)



22 komentarze:

  1. u nas też przedszkolnie :) też bez łez, za to z dużą dawką uśmiechów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super prezenty przygotowałaś dla Ewki:))))I pierwszy dzień świetnie poszedł...oby tak dalej:)))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje!:) Teraz to dopiero się zaczną historie :)

    Ja przeżywam dziś rozpoczęcie roku szkolnego a jutro pierwszy prawdziwy dzień w szkole mojego ukochanego siostrzeńca(który dopiero co się urodził przecież...)
    ps. Na pierwszym zdjęciu Ewulczita wygląda zupełnie jak Ty (tyle, że w lokatej blond-peruce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, i podobnie jak ja, od świtu ma nastrój: nie mów do mnie z rana ;)

      Usuń
  4. My wróciliśmy po wakacyjnej przerwie i od razu z zapytaniem czemu niektóre dzieci płaczą skoro w przedszkolu jest tak fajnie....
    I znowu są koledzy, nowe zabawki, inspiracje ....

    A Ola widać,że też dzielny przedszkolak i teraz ma co czytać do snu (przyznam, u nas SKRZATY uwielbiane nie tylko przez Młodego ale i przez jego mamę, hihi)

    Pozdrawiamy wrześniowo-przedszkolnie !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ile dzieci zdis pierwszy raz w przedszkolu! Albo znowu! Albo w szkole! Na blogach, na fb, emocje, emocje! :D Sara tez dzisiaj pierwszy raz w nowym przedszkolu. I tez emocji co niemiara! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam, że mnie dziś Ew caaaały dzień po głowie łazi z tym przedszkolem...
    Olg, kiedy ten Kabaczek tak wyrósł???:O
    I ten lok, długi, złocisty...toć dopiero była łysa jak....Julo:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że ten dzień już za Wami :) kupa stresu przy tym była! Ewa poradziła sobie znakomicie. I jaka ona wyrośnięta i lokata!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje dla Ewy!! Dzielny z Niej przedszkolak!!
    Ja dzisiaj nie wspominałam, choć co roku to robię.. Tak się złożyło, że dzisiaj też miałam swój mały debiut - zostałam po raz pierwszy sama z dwójką dzieci na cały dzień

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile lat ma Ewa? Przy moim 3latku bardzo powaznie wyglada;)a on wlasnie dzisiaj mnie uswiadamial , ze miejsce na dodatkowa Porcje szarlotki ma w "drugiej polowie brzucha":)))

    OdpowiedzUsuń
  10. U nas dzisiaj pierwszy dzien, wlasnie siedze jak na szpilkach i chce po J. juz isc. Zastanawialam sie takze nad pojsciem pod przedszkole i ogladanie jej na placu zabaw. Zle ze mna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, ja NA PEWNO w jeden dzień się zaczaję w krzakach, nie innej opcji :D

      Usuń
    2. Spoko, czyli nie tylko ja jestem nawiedzona.:)

      Usuń
  11. Moj synek zaczal przygode ze zlobkiem. Wczoraj niezle, dzisiaj ryk cala droge. No coz...Dzieki temu wiem, ze teraz tylko czekac na etap akceptacji nowej sytuacji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaka ona jest urocza - i przebojowa:))) Czuję nosem, że będzie nie raz, nie dwa - bardzo zabawnie :))) Ja zachodziłam wczoraj w głowę ,że ten rok zleci zapewne niesamowicie szybko i lada chwila staniemy na progu przedszkola :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaspana Ewa z pierwszego zdjęcia - prze prze przeboska! :) Takie wpisy ciut mnie zbijają z pantałyku w moim widzeniu sprawy, ale... nie na długo :P Trzymam kciuki, oby tak dalej! Ściski!

    OdpowiedzUsuń
  14. Duma rośnie jak patrzysz jak Twoja córka rośnie i jaka dzielna prawda? Ja przynajmniej tak mam jak na moją Tosię patrzę :-)) Ewka jakie już ma długie włoski, boskie, burza loków. Ja mam nadzieję że moja Tosia cały czas tak bezproblemowo i z radością będzie chodzić do przedszkola i tego też Wam życzę!!

    OdpowiedzUsuń
  15. u nas dziś trzeci dzień w przedszkolu i też póki co jest super, tylko niestety rano lekkie pociąganie nosem i chrypka, mam nadzieję, że nic z tego się nie wykluję :) faszeruję już małą specyfikami na odporność ( czosnek, miód i cytryna ) :) w moim przedszkolu Pan pstryka fotki i wrzuca na bieżąco na stronę, więc siedzę przed kompem i podglądam tą moją gwiazdę :) to już się robi obsesją :) hahha

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)