28 września 2013

26 Zróbmy sobie kredę

Odliczanie. Jedna miarka, druga, trzecia i czwarta. I jeszcze woda. Miarka za miarką. Barwniki. Ile kropelek? Wolisz ciemniejsze czy jaśniejsze? Pomieszać dwa kolory czy zostawić jeden? Użyć brokatu? Dużo? :) I tak ruszyła produkcja...




Brokatu nadal nie lubię. To chyba nie przechodzi, ta niechęć. Ale nie protestowałam, gdy chciała sypnąć więcej. Sypała. Mieszała. A on się osypywał... I ostatecznie niewiele z niego zostawało, szczególnie przy rysowaniu po chodniku. Ale ten błysk... Także w jej oku! :) No niech będzie i brokat.





Na początku byłam przekonana, że ta mieszanka nie zastygnie. Później – że nasza domowa kreda będzie słabo rysować. Ostatecznie okazało się, że się myliłam. Zastygła. Rysuje świetnie. Jest jakby bardziej mokra od kupnej kredy, mniej się pyli, kolor ma nasycony. Idealna na dziewczyńską imprezę z nocowaniem (wieczorem zabawa przy robieniu, rano rysowanie po chodnikach) lub jako prezent (zestaw lub efekt pracy dziecka). Na razie zrobiłyśmy kredę z połowy porcji, gdy zajmiemy się drugą połową – zapakujemy motylki i kwiatki i podzielimy się ze znajomymi dziećmi :) Fajna sprawa. Gdyby jeszcze Ewa miała zielone światło na długie spacery... Pokolorowałybyśmy wszystkie parkowe alejki! ;)



Glitter Chalk  NIETOPEREK  //  ZABAWKOWICZ   

Zestaw kreatywny testowałam w ramach współpracy z Klubem Mam Ekspertek.

26 komentarzy:

  1. Ale jazda, chyba kupię je dla siebie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze powiem, że miałam ochotę nocą zrobić własną wersję, żeby mi ta smarkulka nie przeszkadzała :D

      Usuń
    2. To samo sobie pomyślałam jak czytałam post :)

      Usuń
  2. Chcemy, chcemy! Świetna zabawa:) My ostatnio też kredowie, tylko kurka, Mieszko też psuje rodzicom całą zabawę... On rysuje a nam przydzielił rolę obserwatorów i podziwiaczy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chamstwo i drobnomieszczaństwo! tyle powiem ;D

      Usuń
  3. Ale rewelacja! Nie wiedziałam, że da się zrobić swoją domową kredę! :D Ale super! Że też nie wypada mi samej iść do parku i rysować! :( Dziecko pilnie wypożyczę! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tam! kto powiedział, że nie wypada?? wypada! :) a jak nie to pożyczę blondynkę, ale to po niedzieli, bo wciąż ma szlaban :D

      Usuń
  4. Świetne! Jak tylko Liliana będzie starsza...no! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. R E W E L A C J A! :)
    Malowałam kiedys z dzieciakami na chodnikach, ach co to za zabawa. Ale ciasteczkową kreda i z brokatem - no bajka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietne! Tez chce taki zestaw dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja! A powiedz: jak dlugo stygnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na opakowaniu było napisane, że kilka godzin, najlepiej na noc i faktycznie, po kilku godzinach już były twarde, ale wilgotne, a rano były idealne. trzymałabym się tego czasu - zostawienia na noc :)
      PS rany, jaka dumna jestem z Sary! złoto! :)

      Usuń
  8. My ostatni planujemy zrobić swoje własne kredki świecowe, ale musimy jeszcze uzupełnić kolekcję:) ale te kredy też fajnie się prezentują!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomyslowa zabawa na weekend .... jednego dnia tworzysz kredę a drugiego dnia kredą ...

    OdpowiedzUsuń
  10. Super. Co u Was zobaczę podpowiadam znajomym mamom z mniejszymi dziećmi niż moje.. chociaż kredę może wypróbujemy, powinna się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
  11. A w wersji dla chłopców (brokat super, ale foremka musi pojazdowa) jest?

    OdpowiedzUsuń
  12. ale fajne :D sama nabrałam ochoty i chęci do zabawy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmm - jeszcze tylko formy bardziej boysowe poproszę i bieremy :)))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)