20 października 2013

18 Czasu uprzymilacz

Jutro Ewka wybiera się do przedszkola. Po naprawdę długiej przerwie... Ileż my czasu spędziłyśmy w czterech ścianach, oj! Oskrzela, ucho, oskrzela... Antybiotyk, bańki, znowu bańki, syropów cała masa. A my jak gdyby nigdy nic. Tu przygoda, tam przygoda. Z Polską!



Zaczęła od włosów Kopernika. I tak się skupiła, że jej cierpliwości do Zamku w Malborku nie wystarczyło ;) I wyszedł taki szalony, za nic mający wyraźne kontury, nadrabiający natomiast kolorem...



 A później odkryła, że na końcu są naklejki. Hulaj dusza, piekła nie ma! 77 naklejek! I ten żubr ogromny skradł jej serce, choć uśmiech wywołały także flagi Polski :) Bo ona, jeśli tylko widzi biało-czerwoną płachtę to od razu woła, od razu krzyczy: - Flaga Polski! Flaga Polski!




I tak codziennie coś nowego, codziennie jakieś zadanie, często z ogromną z mojej strony pomocą - bo to kreatywna książeczka dla nieco starszych dzieci. Wymiętolony aktualnie ten zeszyt, kończą nam się zadania powoli... Czyli czas, czas wracać do przedszkola? ;)



Przygoda z Polską - kreatywna książeczka dla dzieci  ZUZU TOYS

18 komentarzy:

  1. Widziałam tę książeczkę na wczorajszym spotkaniu KME-rewelacja:))))
    PS. Żałuję że Was nie było:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Super ta książeczka. Czegoś takiego szukałam dla Stasia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo! To cos dla nas - rysowanie i naklejki.
    Zamek w Malborku duzo fajniejszy od oryginalu;)

    Zdrówka dla Ewuli. Niech już takie choroby was nie łapią!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda znakomicie! Myślę, że mogłaby się spodobać Julkowi, który codziennie poświęca przynajmniej 15 minut na przegląd "Map" Mizielińskich. Rozpoznaje gdzie Polska i pyta "A gdzie my jesteśmy?" Muszę go wtedy trochę pokierować, bo na mapie nasze miasto oznaczone tylko kropką zaopatrzoną w nazwę (swoją drogą czy u nas naprawdę nie ma nic ciekawego/charakterystycznego? ;)). Takie podróże choćby palcem po mapie przecież też kształcą, prawda? :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba! Niech dzieciaczki wiedzą, że mamy być z czego dumni!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna sprawa z tą książeczką, szkoda tylko, ze my jeszcze trochę przymali... chociaż, może z rodziców pomocą da,y radę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bunia: Ewka widze podobnie maluje jak Igor jak ja to mówie : malarz w przypływie euforii no coż ale starsze dziecko talent plastyczny odziedziczyło po mamie więc cóż się dziwić :) a ta książeczka jest świetna, dałam ją naszej Majce i naklejki szaleją :) a my teraz jesteśmy na etapie ślaczków wszak niestety moje dziecko od września będzie 1-klasistą
    udanego pasowania .......

    OdpowiedzUsuń
  8. Już sobie wyobraziłam tak pomalowane zabytki. Jakie kolorowe przełamanie tradycji. U nas też się sprawdzają wszelkie książeczki z naklejkami i kolorowaniem. Tak jej się podobają naklejki, że później w książeczkach próbuje zwykłe obrazki odklejać. Fajnie, że pojawiają się takie kreatywne pozycje na dodatek edukacyjne. Jeszcze plus, że dwujęzyczna bo i dla małych obcokrajowców lub dzieciaczków na obczyźnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. O, koniecznie! Uporałyśmy się już z "O ja cię, smok w krawacie" i nie mamy co robić. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkiem miły zeszyt. I niech zdrowie zagości u Was na dłuuuugi czas.

    OdpowiedzUsuń
  11. oo fajna książeczka :) lubimy takie z naklejkami

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny ten zeszyt, miełego powrotu do przedszkola:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamy tą księżeczkę z KME do testów i już nie mogę się doczekać wielkiego otwarcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oby zdrówko zagościło! My za mali na tą książeczkę, a widać, że ciekawa bardzo:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Przede wszystkim dużo zdrówka dla Ewy =) Propozycja książkowa bardzo ciekawa, dla mej Latorośli szczególnie, bo wszystko, co ma naklejki jest najfajniejsze =) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)