22 października 2013

31 Literkowy potwór

Literki, literki, m jak płotek, a jak drabina, e jak... Na e to trzeba osobną kategorię, bo e zawsze jest olbrzymie i nie zawsze poprzestaje na trzech poprzeczkach ;) Z kolei z i s to prawdziwe palców łamacze. I języka! Bo miele tym ozorem, kiedy te literki rysuje! Ewidentnie jest bardzo pomocny. Ten język... :)



Bardzo lubię, gdy książka nie tylko lekturą jest. Kiedy bywa punktem wyjścia do kolejnej zabawy. Tak jak tutaj - najpierw długotrwała obserwacja zwierza. Proces myślowy, żeby sobie przypomnieć, co to za kolorowy kumpel. Nazwanie go. Bezbłędne, bez wahania lub z pytaniami dodatkowymi i pytajnikiem w oczach. Bo taki ibis lub choćby cykada - nie są to proste zagadki! I w końcu zoom na literkę...





Co to za literka, jak można ją narysować? Celowo używam słowa rysować, bo do pisania droga długa jest (nuci mi się: "nie wiadomo czy ma kreeees", no ale ma - dlaczego miałaby nie mieć? ;)). No to dalej - język wystawić, myśl skupić, literki rysować!





Format niewielki, kartki dziecioodporne - twarde i lakierowane. Ze względu na kontrasty spodobają się maluchom, literki i zwierzaki z kolei wpadną w oko nieco starszym dzieciakom. Takiej to Ewie na przykład. Smaczku dodaje fakt, że ilustracje i wierszyki stworzyła mama, która na co dzień para się zupełnie innym zawodem (niż pisanie i ilustrowanie książek). Bardzo ciepła, "uśmiechająca" mnie jest jej historia wydania książki ABC:
Odkąd zostałam mamą nieustannie poszukuję ładnych kreatywnych rzeczy, ciekawych rozwijających zabawek i wartościowych pięknych książek dla Dzieci. Czasami znajdowałam to czego szukałam, a czasami… robiłam to sama. Malinka i Vincent są moją miłością, radością i inspiracją.
Gdy narysowałam i napisałam dla Nich książeczkę o alfabecie… mój mąż postanowił ją wydać :)


ABC, tekst i ilustracje: Joanna Jaworek-Troć, Paweł Troć MAVI KLIK
Książkę znajdziecie tu KLIK lub w serwisie aukcyjnym KLIK,
gdzie dostępny jest również plakat z literkami :)


31 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie- najulubiensze :) Jakie skupienie na Ewkowej twarzyczce. Frapujące to liter rysowanie!
    A Tramal pomaga czy zwabiła go plama słońca do wykorzystania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. plama słońca 2. manifest pt. tak, koty mogą siedzieć na stole ;)

      Usuń
  2. Słyszałam o tej książce...dla mnie rewelacja..zarówno dla Wiki, dla Franusia jak i dla starszych dzieci które wiedzą o co chodzi:P Ale ciągle mam dylemat...kupić samą książkę czy z plakatem?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie macie literkowego plakatu? :) my jeden mamy, zatem sama książka się rozgościła :)

      Usuń
    2. Właśnie nie mamy...a ten nam jeszcze rozmiarowo w ramkę pasuje:)

      Usuń
  3. Świetna, nie znam, nie słyszałam, ale historia wydania też mnie urzekła. Oj oj, na listę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnie zdjęcie boskie! :-) Sama książeczka wydaje się też rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  5. ooooo, to coś dla nas!! Młody ma jazdę na literki - nie wie jeszcze o co w nich chodzi, próbuje zgadywać która jest która.. w każdym razie dziecioodporne kartki i do tego alfabet to będzie idealny prezent dla niego. Jeszcze jedna cegiełka do naszej wieży :))) Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko, tak cudne książki wynajdujesz, że czasem się zastanawiam czy tylko to robisz całymi dniami, czy po prostu masz niezłego nosa:) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dom zaniedbany, córka brudna, kot głodny - a ja całymi dniami z nosem w książkach :D

      Usuń
    2. No coś za coś, ważne że publiczność szaleje i czeka na każdy kolejny post:) A brudne dzieci to szczęśliwe dzieci!

      Usuń
  7. Jesteście super!!!

    Pozdrawiam Was ciepło!
    Marta - już teraz nie tylko obserwator ale też pełnoprawny bloger :)
    http://martaprzeciez.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo jaaa!!! Dziekujemy za podpowiedz! Szukam caly czas literkowej ksiazki, ktora pomoze nam w rysowaniu-pisaniu literek.
    Ta jest idealna!
    I plakat? Ajajaj!!! Kupujemy to.
    Dziekujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna książka: literki i zwierzątka w jednym. Staś ostatnio rysuje literki T i H, w różnych kolorach, malutkie i takie na całą kartkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję Ci za tego bloga. Inspirujesz do zakupu naprawdę pięknych rzeczy! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. idealna dla literkomaniaków:) Gabin jest obecnie na podobnym etapie...my zakupiliśmy alfabet w wersji bardzo kolorowej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już się zakochałam. Mamy inny, również ciekawy, ale ten muszę nabyć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Super!Że my jeszcze nie mamy tej książeczki, wielki dzięki że on niej napisałaś, koniecznie musimy zamówić:-))

    OdpowiedzUsuń
  14. swietna ksiazka !
    Napewno bedziemy ją mialy ! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tę książeczkę. A podwójnie ją uwielbiam właśnie za to kto i dlaczego ją stworzył!

    OdpowiedzUsuń
  16. książka wygląda świetnie:) i , że ja na pomysł przyklejania papieru taśmą nie wpadłam?;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyjemne z pożytecznym i dla tej książki miejsce na półce się u nas znajdzie:) Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  18. U nas książeczki z alfabetem dwie, już mocno sfatygowane, ale jakoś dają radę =) Jednakże przyznać muszę, że i ta bardzo mi się podoba, dlatego rozważam zakup. Mój Bąbelek też ma etap rysowania literek, każdego dnia przerabiamy cały alfabet, koniecznie od końca, co by nie było banalnie =) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. świetna książeczka i nawet dla maluchów jak piszesz bo dziecioodporna i kontrastowa, super:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)