7 listopada 2013

24 O dziesięciu takich...

Chwytające, dotykające, próbujące, odkrywające. Głaszczące, pocierające, skubiące, szarpiące. Czyste, brudne, śliskie, lepkie, pomarszczone. Lepiące, malujące, smarujące klejem. Cały czas w użyciu. Takie są paluszki :)




Takie są paluszki Ewki, takie są Marcinka. Przedszkolaka, która zawsze ma wiele do zrobienia. Jego paluszki od samego rana są bardzo zajęte. Kulki z chleba same się nie zrobią, a i kto nadaje się lepiej na włamanie do cukiernicy, jak nie sprytny paluszek? ;)



A w przedszkolu? To dopiero się małe paluszki napracują :) Puzzle, plastelina, klocki, malowanie, zabawa na całego! A że Zuzię za warkocz pociągną lub niechcący w nosie podłubią... Takie też są te paluszki ;)




Po przedszkolu nie ma laby! Tata wraca z pracy i zabawa zaczyna się od nowa. Ręce w roli skrzydeł, zabawa klockami na okrągłym brzuchu taty - paluszki nie mają czasu na odpoczynek. A tu zaraz kolacja, kąpiel, zabawa w pianie... Ufff... :) Co przeczyta mama na dobranoc? Czy Marcinkowi przyśnią się smoki? I - najważniejsze - czy paluszki w końcu odpoczną? :)



Paluszki, czyli o dziesięciu takich, co nigdy się nie nudzą
tekst: Renata Piątkowska, ilustracje: Jola Richter-Magnuszewska  
Wydawnictwo BIS KLIK

Twarda oprawa, "aksamitna" okładka, książka szyta. Na ostatnich stronach miejsce na odcisk całej dłoni lub stada paluszków :) Idealna lektura dla przedszkolaka. Malucha i starszaka :) A jeśli o przedszkolu mowa - my nasze zmieniliśmy. Jesteśmy bardzo zadowoleni, ale nie pytajcie na razie o szczegóły - potrzeba trochę czasu, by z dystansu na to wszystko spojrzeć :)



24 komentarze:

  1. Mamy "Paluszki" Renaty Piątkowskiej :)
    Zdjęcia super, szczególnie to z Ewą, gołębiami i kaczkami. No i łysowiejącymi drzewami;) :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Paluszki są przede wszystkim lepkie i ciekawskie:D Ciekawa pozycja:) Choć dla Młodej jeszcze za dużo tekstu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia i książeczka wygląda na interesującą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że zmieniliście przedszkole.

    OdpowiedzUsuń
  5. My książkę znamy z biblioteki. Na tyle się spodobała, że krótko po oddaniu zaczęłam na nią ponownie "czatować" bo Ulka wciąż się domagała historii o Marcinku. szczególnie ukochała fragment, kiedy mama daje synkowi całuska odganiającego smoka, a Marcinek chce jej powiedzieć, że Ją kocha, ale zasypia. Tez polecam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj jak mi na wsi brakuje parku....
    Okoliczne zarośla to jednak nie to samo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj jak mi na wsi brakuje parku...
    Okoliczne zarośla to jednak nie to samo :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne jesienne zdjęcia!
    I te paluszkowe koty! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. choć moja córcia ma 15 miesięcy to już będę wiedziała co jej kupić jak podrośnie :) dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To książka też o paluszkach mojego Staśka. Bardzo zajęte są paluszki przedszkolaka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super książeczka! Ale diastema Ewy z drugiego zdjęcia to normalnie... przecudowna!! Gdybym nie miała Lenki, Ewka byłaby moją ulubioną dziewczynką :) A tak - jest druga :) Bardzo jestem ciekawa historii przedszkolnej. Wietrzę sensację...
    Całuję (zakciukowana wciąż)
    P.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawie, ale zanim ja zacznę kupować dla Poli książki to jeszcze trochę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudna Torbeczka no i oczywiście paluszki Ewci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak przypadły wam do gustu ilustracje Richter-Magnuszewskiej (my bardzo lubimy, bo bajecznie kolorowe) to polecam też Przygody królewny Florentynki:)

    OdpowiedzUsuń
  15. poszukam tej książeczki dla mojej córeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Paluszki nie mają lekko przez cały dzień, hehe :)

    Przyznam Olu,że zastanawiałam się jak tam wasze sprawy przedszkolne, czekałam aż sama napiszesz i już wiem....
    Ważne żeby Ewa była zadowolona a Ty spokojna .,,.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. przepiękna sceneria, a Czytelniczka ze swoimi paluszkami to już prawdziwe marzenie ;-) pozdrawiam trochę bardziej mgliście i niżowo Jola Richter-Magnuszewska

    OdpowiedzUsuń
  18. Ha!!! Znamy 'Paluszki' :) Były prezentem dla naszego małego kolegi. Bardzo fajna książeczka.

    My paluszkami bawimy się z Cynamonem i Trusią...powtarzamy 'Pan paluch z żoną i dzieci trójką...'

    OdpowiedzUsuń
  19. O jaki piękny park, ja też chcę spędzić w takim choć kilka chwil :-))))

    OdpowiedzUsuń
  20. My właśnie w zeszłym tygodniu nabyliśmy "Paluszki", ale ja na razie jeszcze nie przestudiowaliśmy, tylko tak pobieżnie przeglądneliśmy, ale wygląda zachęcająco:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Książka jak zwykle cudna. A zmiana przedszkola - oby na lepsze i oby Ewka była zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  22. I my nabędziemy, bo trzeba - przedgwiazdkowo już - uzupełnić biblioteczkę :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)