5 listopada 2013

19 W odwiedzinach u Maurycego...

Jeśli tylko możemy - chodzimy, szuramy, drzewa (te łysowiejące) oglądamy, liście do domu znosimy. - Zobacz, mamo, jaki piękny? To dla ciebie! No schowaj, schowaj! - wrzeszczy Ewka. No to chowam, spróbowałabym nie ;) Z książek wystają ogonki. Zielone, brązowe, rude. Suszymy liście. Oglądamy je, podziwiamy, aż żal nam z nich prace plastyczne tworzyć... Każdy zupełnie inny. Kształty różnorodne, faktura, krawędzie, paleta barw. Jak smutno nam będzie, jak wszystkie opadną!



A jak leje i głowy urywa - korzystamy z zaproszenia :) Od Marchewki, Maurycego Marchewki, który zaprosił nas na swoją stronę internetową przygotowaną przez Ministerstwo Środowiska. Zabawy, gry, wierszyki, kolorowanki i cała masa ciekawostek. Dla młodszych dzieci, starszych, dla nauczycieli. Dziękujemy za zaproszenie i polecamy wszystkim, którym na sercu leży temat środowiska i jego ochrony: http://dzieci.mos.gov.pl/





19 komentarzy:

  1. O dzięki za "cynk" :) Zajrzymy tam na pewno :)
    My też liście do domu znosimy i kasztany stare i patyki…cała masa skarbów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maurycego jeszcze nie znamy. Ale na stronie widzimy też mrówkę z ekodzieciaków, która śpiewa w reklamach:)
    Irek już wie, że z butelek są zabawki i place zabaw;)

    Ze spacerów też przynosimy mnóstwo skarbów. 'Mama, proszę dla ciebie! Mama schowaj!'
    A teraz na spacery zabieramy ze sobą atlas ptaków. Patrzymy, jak wygląda 'wronka' i szukamy sroki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My właśnie jeszcze nie mamy niczego z ptakami, ale jest plan, to i książka się pojawi :)

      Usuń
    2. Nasz atlas 'dorosły'. Ale są opisy ptaków i zdjęcia.
      Szukamy czegoś bardziej dla 3-latka. W księgarni widziałam 'Andrzej Kruszewicz opowiada o ptakach'. Format tylko duży na spacer;)

      Usuń
  3. liście lecą z drzew :)
    zapraszam Cię kochana do mojej zabawy :) szczegóły u mnie na blogu wpadaj :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za polecenie strony, zapoznamy się na pewno. I muszę się przyznać, że te makro-zdjęcia liści są niezwykłe =)

    U nas niedziela minęła w plenerze. Zdobyczy mało, bo już wcześniej nazbierałyśmy mnóstwo do jesiennych bukietów, ale za to zdjęć sporo. Tych nie tylko moją ręką robionych, bo będąc ciekawą jak me Dziecię widzi świat przeprowadziłam fotograficzny eksperyment (pewnie w najbliższym czasie skrobnę kilka słów o nim).

    Pozdrawiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U Maurycego i my byliśmy :)
    A następnym razem zapraszam na spacer do lasu z nami, leśnikami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u Was to dopiero są piękne okolice! ależ bym się wybrała... :)

      Usuń
  6. Mojej za nic w świecie nie da się przekonać do zbierania liści - nie znosi tego. ;)
    Czasami jakieś kamienie cichaczem upycha mi do torby, zastanawiam się co mi tak ciężko, a tu proszę... No i te zwiędłe kwiatki... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak! na wpół ususzone, w kieszeniach, torebce, WSZĘDZIE :)

      Usuń
  7. My też zbieramy liście, ale nam nie żal ich do prac plastycznych. Tworzymy sobie rożne abstrakcje, odbijanki, przyklejanki. Najładniejsze wklejamy do zielnika :-)))) Buziaki dla Ewci :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. a karty z drzewami skąd?? skąd macie?

    OdpowiedzUsuń
  9. oo własnie ja tez bym chciała wiedzieć skąd takie fajne karty macie :) i dziękuje za link pewnie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. karty to prezent, od Ministerstwa Środowiska :) już wypuściłam pytanie, czy można gdzieś je nabyć, jak się czegoś dowiem, dam znać! :)

      Usuń
  10. My też z tych zbierających i suszących liście. A jakie później cuda z nich powstają :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A to ci Królik - tożsamość nam skrobnął :)))No nic - ekologia ważna sprawa- starczy świata dla nas dwojga :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zajrzałam - na razie sama, ale już czuje, że odwiedziny u Marchewki i Luśce wejdą w krew :D

    OdpowiedzUsuń
  13. My na razie tylko rozrzucamy liście. Etap zbierania może przyjdzie w przyszłym roku:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)