21 grudnia 2013

Chcieć to móc! Gabriela i tektura

W temacie domków z tektury, wydaje się, że wiele zostało powiedziane i rynek jest nasycony. Otóż nie :) Jakiś czas temu trafiam najpierw na tekturowe mebelki, później - po nitce do kłębka - na domki. Te Tekturowe cuda zaprojektowała Gabriela Kmita-Fudalej. I nazwa jest jak najbardziej adekwatna. To naprawdę małe cuda...




Ta tektura to nie jakiś zryw związany z modą na ekologiczne zabawki. To droga, którą Gabriela obrała już dawno temu:
Tektura falista to moja dobra znajoma z lat studenckich. Jestem absolwentką Papiernictwa i Poligrafii Politechniki Łódzkiej i tektura falista była tematem mojej Pracy Dyplomowej, więc nie ukrywam - znam ją od podszewki :)
Projekty wykonuję sama. Zarówno pierwsze szkice, jak również rysunki w programie komputerowym. Szkice były kroplą w morzu, nad wizualizacją pracowałam trochę czasu, przypominając sobie obsługę programu i zasady projektowania dla tektury falistej. Styczność z projektowaniem miałam na praktykach studenckich w fabryce produkującej tekturę i opakowania tekturowe, ale było to dawno temu... :) Pierwsze projekty zostały wykonane i poddane do testowania i oceny wymagającego konsumenta. Muszę się przyznać, że projekty wyjściowe zostały zmodyfikowane po słusznych uwagach moich pociech, więc należy ich uwzględnić również w gronie projektantów. 




No właśnie :) Bo to jest historia, w której ważną rolę pierwszych recenzentów, najlepszych testerów pełnią dzieci! Czy może być lepsza rekomendacja? :)
Testerem moich dzieł są moje pociechy: 7-letni Antoni i 3-letnia Natalia. Oni podsunęli mi pomysł stworzenia zabawek z tektury, które dopełnią ich zabawę, rozwiną wyobraźnię i umiejętności plastyczne. Antoś siedząc ciągle pod stołem lub biurkiem, bawiąc się w dom, przyklejając taśmą klejącą swoje dzieła plastyczne do nóg stołu, zachęcił mnie do wykorzystania swoich umiejętności i stworzenia dużego domku. Natalia i jej pierwsza laleczka była inspiracją do stworzenia domku dla lalek i mebelków.


A jakie są plany na przyszłość?
Z tektury można zrobić mnóstwo rzeczy - począwszy od małych fikuśnych pudełek na bibeloty, kończąc na meblach i szezlongach. Marzy mi się wykonanie baletnicy w pięknej sukni, którą dziewczynki mogą pięknie udekorować. Nie ukrywam, że zaczęłam już projektować :) Pomysłów jest wiele, ale pewnie to daleka przyszłość i nie wiadomo, czy w ogóle pomysły ujrzą światło dzienne, ale marzyć wolno wszystkim i czasem marzenia się spełniają... 


 Tekturowe cuda - Sklep na DaWanda 

PS Od siebie mogę dodać, że wszystkich mebelków mogłam dotknąć, złożyć je, ale także rozłożyć, by przekonać się, że tektura wytrzyma takie zabiegi. To samo z domkiem. Tektura wytrzymała, bo jest odpowiedniej grubości i idealnie skrojona. Mimo załączonych obszernych instrukcji, większość mebli składałam intuicyjnie, na oko. Idealne spasowanie i kształty, bardzo dobre projekty. Brawo! Pozostaje tylko trzymać kciuki i trochę dopomóc w promocji tych tekturowych zabawek, by marzenia mogły się spełnić :) Jeśli macie wśród znajomych osoby, których mogą zainteresować mebelki lub domki z tektury - śmiało udostępnijcie im ten wpis. To bardzo wiele znaczy... Chcieć to móc! :)