10 grudnia 2013

28 Mysia orkiestra i człowiek orkiestra

Wbrew pozorom rzecz nie o orkiestrze. Wbrew pozorom to nie przygody myszek, grających na różnych instrumentach. Mimo że tytuł, że okładka, że Ewka złapała się za instrumenty... To jednak nie do końca.




Choć myszy, instrumenty, orkiestra cała - są w tej książce. Ale to zaledwie jedna z piętnastu historyjek, które poznajemy przy lekturze. Także nie ma co się przywiązywać, do szarych maluchów i ich instrumentów. Ale Ewa nadal gra. (Mały) człowiek orkiestra.




Piętnaście bardzo krótkich opowiastek. W sam raz dla tych, co z cierpliwością na bakier lub tych, co lubią puścić wodze fantazji. Bo każda historia ma potencjał. Bo każda to jakby fragmencik czegoś dłuższego. Aż człowiek się denerwuje, że na kolejnej stronie nie ma dalszego ciągu... Każda mogłaby równie dobrze być pierwszą planszą, projektem filmu animowanego. (A Ewa wciąż gra).





Na przykład ta o domku, który nie chciał być szarobury i tak się wymalował, że tłumy ludzi chciały w nim zamieszkać! Co było dalej? Zmieścili się wszyscy? Wybierał sobie mieszkańców? A opowieść o królewnie i bardzo łakomym króliku? Zżarł królewnę? A może ona jego? ;) (Gra nadal? Gra!)





Mysia orkiestra, tekst: Dorota Gellner, ilustracje: Emilia Dziubak
Wydawnictwo Bajka KLIK

Dorota Gellner - tekst, Emilia Dziubak - ilustracje. Bardzo, bardzo ten duet. I chyba wszystkim znane Autorki, prawda? :) Czyta się świetnie (choć krótko ;)). Rym, rytm - wszystko na swoim miejscu. W gratisie - humor. Ilustracje... Jako zdeklarowana fanka prac Emilii Dziubak po prostu już nie wiem, co o nich pisać. Wciąż podobają mi się tak samo :) Moją ulubioną postacią jest wielkolud, Ewka bardzo lubi tu baloniki i kolorowe literki z tytułu tej historyjki...
Fonty spore, jak to mówią - także dla dziadków, którzy zapomnieli okularów ;) Książka w twardej oprawie,  szyta, strony mimo że miękkie, całkiem wytrzymałe. Okładka z tych jedwabistych z dodatkowym foliowaniem, bardzo elegancka. (I gra. Przestać nie zamierza)



28 komentarzy:

  1. Jak dla mnie najlepszy duet (chociaż kocham miłością wielką ilustracje Agaty Królak!!!) !
    No co tu dużo pisać…trzeba to przeczytać !!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muzykalna ta Twoja Ewcia. :)
    My też jesteśmy wielkimi fankami Emilii i Jej prac, ale duet idealny moim zdaniem tworzy z Przemkiem Wechterowiczem. ;)
    W każdym razie - 'Mysią orkiestrę' mamy i mojej Młodej nie wciągnęła póki co. W ogóle mam wrażenie, że nie lubi wierszyków. Baloniki, wystrojony zamek i kolorowy domek trochę ratują sytuację. Ale tylko trochę. ;)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewka wierszyków też nie za bardzo... Ale "Mysią orkiestrę" lubi :)

      Usuń
  3. Bardzo na Tak...i teraz mam dylemat:zamówienie zmienić czy dołożyć??:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie! moje zamówienie już w domu leży, a my uwielbiamy Dorotę Gellner! a tu orkiestra, a dzięki innemu blogowi odkryłam miasteczkową książeczkę mamy Doroty, jak żyć, jak żyć?!!! ;) kuszący post po prostu :) jak wszystkie zresztą

      Usuń
  4. Ewcia muzykalna:) i ile ma instrumentów do wyboru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dużo dostała używanych :) instrumenty to wg mnie świetny prezent, choć - fakt - potrafią nieźle dać w kość... rodzicom ;) do jej zestawu jeszcze marzy mi się harmonijka ustna :) i własna gitara, bo ta jest pożyczona od kolegi :)

      Usuń
    2. My mamy harmonijkę. Oj, daje w kość! :P

      Usuń
  5. Książka, książka ale jaki Ewa ma sprzęt:)) A zdjęcie z fletem przypomniało mi muzykę w szkole podstawowej:P

    OdpowiedzUsuń
  6. fajnie! choć nie wiem jak rymy by się przyjęły, ale sądząc po "Daktylach" myślę, że pewnie tak :) zobaczymy! Szukam czegoś książkowego na Święta, i jakoś myśli moje płyną w stronę przygód "Basi" , może dlatego, że mój nowy mieszkaniec właśnie takie imię nosi :) hi hi hi

    OdpowiedzUsuń
  7. :) kolejna pozycja do zakupienia :) a mi się regał na książki skończył !! Dzięki że wyszukujesz tak fajne pozycje

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorotę Gellner polubiliśmy po 'złotej serii' :)
    A tu jeszcze myszki! Myślę, że i nam by się spodobały;)
    Granie na instrumentach też. Dzisiaj robiliśmy porządki w zabawkach i odkryliśmy drewniany flet i dzwoneczki:)
    Ewa na zajęcia muzyczne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam "Mysia orkiestra" i mam przed oczami skecz Monty Pythona :)
    Fajna książeczka, jeszcze fajniejsza Ewa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak się czaję na tę książkę od jakiegoś czasu. Chyba się jednak skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, że od małego Ewka ma kontakt z instrumentami! Olga, kocham Twoje podejście do wychowywania dziecka, przynajmniej to, które przedstawiasz na blogu ;) Prawie nigdy nie komentuję postów, ale czasem tak mnie zachwycisz, że za którymś zachwytem muszę wyklikać kilka słów podziwu, na wypadek gdybyś zechciała przestać pisać!
    Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ewa jako człowiek orkiestra niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiamy... PS ilustracje sa cudne!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziubak - KOCHAM! A moja ulubiona to (niespodzianka!) Wielkolud, ale tez królewna - zwykła, w białej koszulce na ramiączkach - no jak tu takiej królewny nie kochać, jak?

    OdpowiedzUsuń
  16. piękna! Na razie zaczeka na liscie, bo wiesz, że przez was taką listę tworzę? Pod choinką książki znajdą się 4, w tym "Proszę mnie przytulić" i "Binta tańczy", a i instrument będzie, bo u nas na topie "Lalo gra na bębnie" i "Babo chce", po kilkanaście razy dziennie. Jak ty to znosiłaś? Ja juz zaczynam swoją treść wymyślać;-). ps.odnieś się do mojego komentarza z postu o zebrze;-) :*

    OdpowiedzUsuń
  17. przepiękne ilustracje , myślę, że niebawem pojawi się u nas ta pozycja :) dziękuję za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hmm....chyba dołożę siostrzeńcowi do....perkusji :D

    OdpowiedzUsuń
  19. To Ewa razem ze Stasiem stworzyliby niezły duet. Staś też całymi dniami gra, obecnie najczęściej na fleciku. Oj biedni ci nasi sąsiedzi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale super instrumenty! Fajowe! Oczywiście gitara marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. oo -jak u nas! Janek w tej chwili szaleje za "Wscibskimi" i od dawna z harmonijką :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)