19 grudnia 2013

53 Worek różności

W szafie, w podwójnej torbie, przykryty jakąś starą folią, czeka worek. Jak to zrobić, by spakować się na świąteczny wyjazd i go przemycić do auta tak, by nic nie zauważyła? Jak podzielić te prezenty, by część znalazła w wigilijny wieczór w worku zostawionym przed drzwiami, a kolejną partię odkryła w drugi dzień świąt pod własnoręcznie ubraną choinką w naszym domu? Bo za dużo tego na jeden wieczór, bo nie jeden Mikołaj/Gwiazdorek za tymi podarkami stoi - jeśli wiecie, co chcę powiedzieć ;)



Ten zestaw prezentów jest starannie przemyślany. To trochę manifest, trochę życzenie. Zestawienie rzeczy, które pozornie nie mają nic ze sobą wspólnego, ale ich różnorodność daje jasny przekaz - bądźmy otwarci, nie dajmy się zamknąć w gorsecie stereotypów. Nie jest tak, że nie ma komiksów dla małych dzieci i że nie jest to forma dla nich. Pociągi i auta to zabawa nie tylko dla chłopców. Na dodatek - pociągi dla dziewczynek nie muszą być różowe, ale w tym konkretnym przypadku postawiłam na ten kolor, by pokazać Ewie, że nie jest tak, że nic różowego w naszym domu nie będzie. Ależ będzie! Ale niech będzie to kolor jeden z wielu, a nie dominujący! Niech w 2014 będzie też okazja do zaglądnięcia do klasyki literatury dla dzieci, tekstów i ilustracji, które znają jej rodzice. Zobaczmy jakąś dobrą animację, zerknijmy nad czym pracowało łódzkie studio Se-Ma-For. Zatańczmy i spróbujmy ułożyć puzzle przedstawiające lekcję tańca (100 elementów!), a na nasze występy zaprośmy pociągi. Niech przypłyną po niebieskim ręczniku promem kolejowym. I najważniejsze - bądźmy razem i świetnie się bawmy :)


1  //  2  //  3  //  4  //  5  //  6  //  7 

Na WWW Kolejkowy Zakątek wchodzę tylko po zmroku, gdy Ewka śpi już snem kamiennym. Za dnia, nawet gdyby była bardzo zajęta, na pewno przyuważyłaby te wszystkie mosty, tunele, lokomotywownie i zwariowała na ich punkcie :) Jeśli jej pociągowa pasja się utrzyma, wśród urodzinowych prezentów na pewno znajdą się kolejne akcesoria. 
Dvd z przygodami Parauszka udało mi się wygrać w konkursie organizowanym przez Qlturka.pl. Mam nadzieję, że przesyłka będzie przed Świętami, jeśli nie - trudno, taką samą radość sprawi i później :) Jeszcze nie widziałam najnowszej produkcji studia Se-Ma-For i z chęcią obejrzę ją razem z Ewką.
Kamper Playmobil przyjedzie od dziadków. Ma w środku toaletę. Mogę o dużą kasę założyć się, że Ewka będzie robić z ludzików wielkie, zakręcone kolejki do niej :D
Zestaw książek z serii Poczytaj mi, mamo udało mi się już jakiś czas temu kupić na stronie Wydawnictwa Nasza Księgarnia w dziale Wyprzedaże. Każdy tom kosztował około 20 zł, książki były opisane jako lekko uszkodzone. Moim zdaniem są w stanie idealnym, także polecam zakupy tam.
Pierwszy komiks dla Ewki! Zanim go kupiłam, konsultowałam się z ekipą Picturebook.pl, bo w temacie komiksów, co tu dużo mówić, zielona jestem. I od razu poprosiłam o kilka słów komentarza, jakie komiksy dla dzieci, od kiedy komiksy, jakie tytuły itp. Niebawem napiszę o tym więcej i wspólnie zaglądniemy najpierw do tytułu Detektyw Miś Zbyś na tropie. Lis, ule i miodowe kule, później poznamy Hildę z komiksu Hilda i Nocny Olbrzym.
W temacie puzzli - progres. Było 65 elementów, będzie 100 :) Te z Djeco, z dodatkowym zadaniem na wyszukiwanie przedmiotów pokazanych na ich "marginesie" mamy z Pikinini. Chowam je od ponad miesiąca, uffff, łatwo nie jest... ;)
A Wy? Co tam chowacie po szafach i pawlaczach? :)



PS Jeszcze raz serdecznie dziękuję za kolorowe żołędzie Piegowatej Agnieszce. Bez nich nasza choinka nie byłaby taka piękna :)

53 komentarze:

  1. Ja też chowam "ciufcię" w pawlaczu. I domek dla lalek. I książkę o gąsce Zuzi, co to szukała gwiazdki :) Piękne prezenty dostanie Ewka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Magicznie i świątecznie, a ta gwiazdka w korze wycięta <3

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas skrytka w szafie została odkryta o_O
    I tak wyszły z niej lampki od monmon&brunto :)

    Ale nadal w ukryciu są książki i Chude misie od Lollishop.
    I. dostanie figurki - Misia Uszatka, Bolka i Lolka, Wilka i Zajaca :)
    Dla J. mamy też arke noego ze zwierzątkami, ale chyba przesuniemy na urodziny w styczniu.

    Teraz po szafkach w kuchni chowam prezenty od cioci. I zastanawiam się, jak to z domu wynieść potem;)
    Część zostawimy pod naszą choinką. Część pojedzie do babci jednej i drugiej.

    Dzisiaj biorę się za pakowanie. Szary papier i taśmy:)

    A kiedy Ewa dostaje imieninowy prezent?

    Mi najczęściej dawano 'podwójny prezent' ;) A i teraz mało kto pamięta, że to imieniny jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my z tych co imieniny raczej średnio obchodzą... :) pomyślałam, że albo dostanie jakieś ładne ciacho 23 grudnia, w wigilię imienin, albo ciacho i drobiazg... sama nie wiem, ale nie ma co robić "konkurencji" prezentom gwiazdkowym :D

      Usuń
  4. Parauszek to u nas hit ostatnio na spółę z Robocikami :)
    Detektyw Mis tez nabyty teraz szykuję się do zakupu "Jasia Ciekawskiego"
    Fajne są też " Bartnik Ignat i skarb puszczy", "Malcolm" albo " Tej nocy dzika paprotka" - no dobra nie rozpędzam się więcej :P

    OdpowiedzUsuń
  5. super pomysły! moja córcia też dostanie "chłopczykowy" prezent-drewniane autka. Chociaż pewnie pod choinką znajdzie się niejedna kolejna różowa lala:-/
    A tak na marginesie- amerykanizacja dotarła już wszędzie i Mikołaj przynosi prezenty pod choinkę? Czy tylko u mnie nadal Dzieciątko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to wszystko zależy od regionu Polski :) u mnie (woj. lubuskie) nigdy Dzieciątko nie przynosiło, w Poznaniu uczą, że to Gwiazdorek (takie mi wieści dziecko z przedszkola przyniosło ;)), niektórym przynosi Dziadek Mróz, innym Mikołaj... ja staram się trzymać wersji, że jak zwał tak zwał, chodzi o ideę ;)

      Usuń
    2. racja! grunt,że dzieciaki mają mnóstwo frajdy...a tam-dzieciaki-ja mam wrażenie że największą frajdę póki co mam ja!!! dzieciątko,gwiazdor czy mikołaj- ważne,że spełnia marzenia!

      Usuń
  6. Ach, magia pojazdów! U nas z komiksów rządzi "Koziołek Matołek" :) Pierwszy raz przewracałam strony z niedowierzaniem, bo nie znałam tej historii (!!) dokładnie. "Poczytaj mi, mamo" (część 1) rozczarowało mnie boleśnie, poza "Gdzie się podziały moje daktyle" nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Cóż, PRL ;) Faza na różowy się zaczęła, choć nie mam pojęcia skąd, przecież Lena nie chodzi do przedszkola! :) Świetne te puzzle! Swoją drogą wczoraj wyczytałam w internetach, że przeciętny czterolatek układa sprawnie, uwaga, 10-elementowe puzzle! Pod naszymi choinkami (trzema!) oprócz książek pojawi się jeszcze pościel i bielizna :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no czytałam też takie pierdolety, nie mam pojęcia skąd biorą takie statystyki, bo znam pokaźne stado trzylatków, których nudzą te poniżej 20 elementów... nie jest tak, że Ewka się rzuci i machnie 100 elementów w 10 minut, ale po dwóch, trzech podejściach? pfff ;)
      PS ja wciąż przed lekturą Poczytaj mi, mamo. ciekawe, jakie będę miała zdanie :)

      Usuń
    2. Może chodzi o pierwsze podejście? Bo później to już bardziej pamięciowo niż na logikę. U nas stanęło na 36 elementach i na razie puzzle nie interesują :) (Mam 2,5 latkę).

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. My jak zwykle w "lesie"…prezenty wprawdzie pochowane po szafkach, ale jeszcze nie zapakowane …
    W tym roku Olo & Jula dostaną duuuuużo książek (sesesesese) :) Olo oczywiście autobus i małe autko- pisał o tym w liście… do tego balansującą układankę…Julka trochę a wyrost ale dostanie zestaw naczynek do herbaty z IKEA :) tylko ja nie mam jeszcze nic dla Julki…ciężko jest kupc cos ciekawego rocznej dziewczynce…tym bardziej jak jest drugim dzieckiem i ma fajne zabawki po Olku…
    Prezenty Ewki suuuuper! Najbardziej podoba mi się kamper :) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Lena znajdzie pod choinką trzecią księgę "Poczytaj mi, mamo". W tym roku jakoś łatwiej było wyczarować prezenty dla młodszej; ze starszą mam kłopot, tzn. nie mam, bo jest molem książkowym i mogłabym (tzn. święty wiadomo kto, bo dziecię me nadal w Mikołaja wierzy, choć wszyscy naokoło (czyt. życzliwi rówieśnicy) przekonują, że prezenty robią rodzice, a wiara w brodatego gościa to dobre dla maluchów) obsypać ją książkami, ale z niektórych stron dochodzą protesty, że książek to my mamy cały dom i mam się zmiłować, kupić dziecku coś innego. Ale to dziecko wyrosło z zabawek, puzzli i gier planszowych mnóstwo przez dziesięć lat się uzbierało. Jedyna nadzieja w konikach Schleicha, które kolekcjonuje i, na szczęście (albo i nie, przekonam się niedługo), Maja zaczyna cieszyć się z ubrań, szczególnie z sukienek:) Dostanie więc sukienkę. I książkę, oczywiście, też:) Obie dziewczyny znajdą jeszcze pod choinką Monster High, bo młodsza płacze za każdym razem, gdy starsza zaczyna spacerować po domu ze swoimi dwoma egzemplarzami i nie chce się dzielić z siostrą, która żadnego egzemplarza nie posiada. Z tego powodu uległam (można mieć dość wiecznych kłótni o lalki) i Lena dostanie Lagoonę Blue. A Maja, dla urozmaicenia, zestaw, dzięki któremu może samodzielnie zaprojektować własną lalkę MH.

    Kolejkowy zakątek cudny!
    Się rozpisałam. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a propos MH... idę z Ewką w galerii handlowej i na wystawie gdzieś wisi plakat z tymi lalkami, Ewka pokazuje mi paluchem i krzyczy: - Mamo! Mamo! Zobacz! To te lalki, które tak ci się nie podobają! :D

      Usuń
    2. Długo walczyłam o to, by MH nie pojawiły się w naszym domu, ale poległam. Później stwierdziłam, że właściwie nie wiem, czemu jestem przeciwna - owszem, lalki piękne nie są (nadal mi się nie podobają), ale co stoi za nimi, o czym opowiada animowany serial, czy faktycznie MH to samo zło? Obejrzałam pełnometrażowy film z upiornymi lalami w roli głównej i stwierdziłam, że niczym (prócz wyglądu, oczywiście), lale MH nie różnią się od Barbie. Blond ślicznotki wzbudzały od dawna raczej sympatyczne uczucia, więc MH oceniane są tylko przez pryzmat wyglądu. Dziś już nieco inaczej patrzę na Draculaurę, siedzącą na regale w pokoju dziewczyn, choć przyznam, że trzyletniej Lence nie kupiłabym tej lalki, gdyby nie obecność (i niemały wpływ) starszej siostry.

      Usuń
    3. z tym się zgadzam, nie widzę różnicy między Barbie a MH (no może te drugie mają mocniejszy makijaż ;))... ja tam nigdy nie mówię nigdy. co z tego, że mi się nie podobają? jak kiedyś o jednej zamarzy, to przecież spełnię to marzenie :)

      Usuń
  10. Ja jestem słaba w chowaniu:P Wikusia dzisiaj dostała Lalo gra na bębnie....w czeluściach szafy chowa się jeszcze mała książeczka o Georgu, Mysia muzyka(jest piękna-dziękuję) 2 stare egzemplarze Wróbelka Elemelka wyhaczone na Allegro, dla Franulka drewniane klocki dźwiękowe, jedna kartonowa książeczka o Basi i Franku...wspólny prezent to klocki konstrukcyjne (na pewno o nich napiszę) i dla Wikusi jeszcze puzzle...sporo tego:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Magia pociągów trwa u nas nieprzerwanie odkąd dziecię me pierworodne zaczęło interesować się tematem. Torów, mostów, kolejek u nas więcej niż w niejednym sklepie. Stereotypom nigdy nie ulegaliśmy, jak Dudek zapragnął mieć wózek dla lalek dostał. Okazało się wkrótce, że służył głównie do przewożenia klocków i aut, ale nie widziałam w tym nic dziwnego, że chłopiec chce wózek. Lalkę też miał. Domilka częściej bawi się autami niż lalkami, które zaledwie toleruje. To urodzona wielbicielka pluszaków. Różowego mamy tak dużo ile ona potrzebuje, w przewadze reszta jest zielona ;-))) Zabawki mają podobać się dzieciom i im służyć. Mają być trwałe, bezpieczne i jak najmniej plastikowe. To nasz domowa zasada. W tym roku w czeluściach szafy mamy schowany mikroskop i dużą drewnianą kuchnię do letniego domku dla Domilki. Czerwoną chyba .... Piękne te wasze prezenty. :-)))) Ewka będzie skakać z radości :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jest! trwałe, bezpieczne i jak najmniej plastikowe! ludziki z playmobil się nie liczą ;D

      Usuń
  12. W tym roku kasa, fajnie bo drewniana i kolorowa (prezent od babci), klocki lego duplo, układanka Quercetti i "Kiedy mały Findus się zgubił" (nie mamy nic z tej serii, podobno zabawne). Urodziny mamy na początku stycznia i czeka już domek drewniany od Kasi ;) jupi!

    OdpowiedzUsuń
  13. cudne prezenciory! Ewka będzie zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowności:D
    My chowamy konika na kiju, książki od jednych dziadków, zestaw play dough z masą foremek, bo Hanka kocha, a dziś paczka z Polski przychodzi z toną książek, rzeczami szytymi przez babcię, prezentem od chrzestnej, maciorą od trzech uroczych dziewczyn i masą innych cudowności:D cieszę się jakby to było dla mnie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam to samo! każdy jeden prezent, który dostaje ona, jest wielką radością dla mnie :)

      Usuń
  15. A ja chowam piękny zestaw metalowych naczynek zamknięty w stylowej walizce (od MONMON & BRUNTO) i książkę "Jesień na ulicy Czereśniowej" (Wyd. Dwie Siostry). Babcia chowa wózek dla lali, a ciocia - zestaw instrumentów muzycznych (Vilac). Być może gdzieś jeszcze w jakiejś szafie chowa się kolejny prezent dla naszej Ewci, tylko my jeszcze o tym nie wiemy... I tak jest "na bogato"! :-)
    Wasze świąteczne prezenty też mi się podobają, szczególnie puzzle i mała literatura. :-)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam domek dla lalek od Monmon&Bruto, ale nie zdążyliby z zamówieniem, więc zrobi go stolarz

      Usuń
    2. Monmon&Bruto ma śliczne domki!
      W następnym roku może i moja córcia dostanie chatkę ;-). Jak grzecznie poprosi swojego tatę-stolarza ;-)

      Usuń
  16. U nas piekarnia z młynem, wóz z hamburgerami i autobus Sylvanian Family, pudło nie nudno zaczarowany świat, plan jest też taki by coś z Pepą się jeszcze pod choinką znalazło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale fajne prezenty czekaja na Ewke :)
    My zakonczylismy wczoraj nasze swiateczne poszukiwania odpowiednich prezentow :) Miko w tym roku dostanie drewniany 100 elementowy zestaw kolejowy, drewniane stemple, samochod, ksiazke i zestaw do pichcenia smakolykow z kilkoma gotowymi "potrawami" :) Prezenty jeszcze nie sa spakowane i na razie czekaja schowane w tatowej szafie, do ktorej Mikus nie da rady zajrzec :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach i jeszcze zapomnialam o kolejce na baterie z mini padem, ktora pasuje do drewnianego zestawu :) Mam nadzieje, ze Mikson bedzie zadowolony ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. W Zielonej Górze Mikołaj zostawia prezenty pod choinką! Ale ta Ewcia to szczęściara! Co jak co, ale chciałabym Olgo dostawac prezenty od Ciebie:) A ja też upolowałam kampera!! i czeka na poddaszu, a synek nic nawet nie podejrzewa:)
    A z tymi puzzlami to rzeczywiście śmieszne teorie. Ja nawet nigdy nie kupiłam puzzli poniżej 30 szt. i jakoś mój niespełna 3-latek daje sobie radę z takim "obciążeniem":)
    Jak zwykle jesteś dla mnie inspiracją, wszystkie prezenty sobie przeanalizuję, może coś z tego pojawi się na styczniowych urodzinkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale będzie radość z kampera! :))
      PS z prezentami dla dorosłych radzę sobie DUŻO gorzej :D

      Usuń
  20. Widzę, że też lubicie puzzle Djeco, są naprawdę super wykonane i te ilustracje.. My zdecydowaliśmy się na puzzle Paryż, mają metr długości. Opiszę na blogu jak je ułożymy w Święta! Do tego czekamy na domek dla lalek zamówiony u stolarza. W domku zamieszka myszka od Linkostworów. A Nina dostanie swoje imię od Niechaj szyję nam. Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  21. hehe ja też już od września chowam to i owo dla Agaty... potwierdzam - łatwo nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajne prezenty :) O Misiu Zbysiu akurat we wtorek pisałam :) Mojemu 2,5-latkowi bardzo się spodobał. Książek za 20 zł zazdroszczę, co prawda dwa tomy mamy, ale chciałabym całą kolekcję, piękne są. I puzzle świetne! My jesteśmy na etapie 25-30, więc Krzysiul dostanie okrągłe pory roku (chyba też kiedyś pokazywaliście?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy okrągłe Djeco, ale pory dnia :) ten sam motyw i forma, inna ilustracja. lubimy bardzo!

      Usuń
  23. My przekornie kupiliśmy dwóm malutkim bratanicom "Auta" i "Na budowie" z Babaryby - ciekawe co dziewczyny powiedzą :) Na miłość do pociągów polecam "Zeszyt do zabaw - LOKOMOTYWA" z nowego wydawnictwa Papierówka http://papierowka.com/?product=zeszyt-do-zabaw-lokomotywa Ostatnio przeczytałam/obejrzałam od deski do deski i już w połowie zaczęłam szukać kredek, bo nie mogłam się powstrzymać :) Wciągające i świetnie wymyślone zadania! Jestem pewna, że zaangażuje dzieci na wiele wieczorów. pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za link :) muszę pomacać przy najbliższej okazji :)

      Usuń
  24. u nas też kolejka:)) tylko duplo, bo jakoś poszliśmy w duplo i chyba na razie tak zostanie;)
    Prezenty prezentami, ale jakie piękne opakowania macie! Napatrzeć się nie mogę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pakowanie prezentów to mój prezent ;) lubię to bardzo!

      Usuń
  25. My mamy większy problem - jak przemycić wielką tablicę kredową tak żeby Młoda nie zauważyła. A przecież jednym autem na Wigilię jedziemy...
    Drewniana kolejka jest piękna. Kiedy napisałaś o tym, że jest różowa mina mi zrzedła, ale jak zobaczyłam ją na zdjęciu niżej zrozumiałam, że nie wszystko co różowe jest szpetne. Śliczna. Ewcia będzie przeszczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
  26. my chowamy w szafkach książkę o mrówkach (opowiedz mi mamo..), którą niedawno polecałaś. I aparat foto drewniany z Plan Toys. Ma w sobie kalejdoskop, i jest piękny. Poza tym "1001 drobiazgów w mieście". Od dziadków dotrze drewniany bębenek (z zestawem perkusyjnym.. jak ja to przeżyję :) Boikido i sanki, i klocki oczywiście. Klocki muszą być :)) Ach, Poczytaj mi mamo też się czai w szufladzie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ależ super prezenty wyszperałaś. My już od wakacji chowamy w szafie drewnianą kasę fiskalną, bo Staś uwielbia bawić się w sklep. Dziadkowie podobno kupili już cymbałki, więc będzie Staś koncertował w Nowym Roku :) Oczywiście też książka Michała Rusinka i Panna Kreseczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z kasy pewnie też by się Ewa bardzo cieszyła :) w przedszkolu jest jedna w sali starszaków i jak tylko Ewa tam wkracza to biegnie do niej :D

      Usuń
  28. Córka pociąg dostała na urodziny, do dziś bawi się nim codziennie. My to dopiero mamy problem ze schowaniem prezentu, metrowa kuchnia to spore wyzwanie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. U nas póki co prezenty nie zostały odnalezione, ale przed nami wyzwanie, pakowanie na święta do babci .... z prezentami i torbami bo konna drugim końcu Polski .... oby w trakcie nie znalazł .....
    I bez książek pod choinką nie obeszloby się .....

    OdpowiedzUsuń
  30. U nas 6 grudnia dotarł zapas zabawek na najbliższe pół roku więc pod choinką będą książeczki (Jabłonka Eli, Yeti, Basia i przedszkole) także ten :) Na Ewy prezenty to sama bym się z chęcią rzuciła :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale piękne prezenty! Ja ukrywam mały zestaw Playmobil z dzidziusiowymi gadzetami od dziadków (taki bez pudełka, nie wiem czy znacie, seria Direct Service :) Będzie domino z Ingelą (aaa!) i Sklepy (żadne nieplanowane na teraz, ale była promocja na Ingelę, a Sklepy to już Wasza sprawka :) Ogólnie u nas raczej bez szaleństw, prezenty kupuje rodzina (znaczy Gwiazdka/Gwiazdor :), my jakiś drobiazg. No i te prezenty od rodziny bywają baaardzo różne, jeśli wiesz co mam namyśli :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kolejkowy zakątek ♥ Lil dostała na Mikołajki kolejkę z Biedronki, mam nadzieję, że elementy ze sklepu będą do niej pasować!

    Lil jest jeszcze w takim wieku, że nie muszę ukrywać jakoś specjalnie prezentów :D Ja się bardziej zastanawiam, jak Ona zareaguje na Mikołaja! :D A wśród prezentów znajdą się: drewniane owoce do krojenia; "Naciśnij mnie" i szydełkowy kot hand made by ciocia; hulajnoga (dziadkowie); Lego Duplo, "Proszę mnie przytulić" (dalsza rodzinka).

    A co Olga zażyczyła sobie od Mikołaja? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem, to bardzo wielu producentów (o dziwo) robi tak, że te drewniane tory i pociągi pasują do siebie :)) ja mam trzech różnych firm i pełne dopasowanie :))

      a wiesz, że ja w Ewkowym amoku właściwie niczego sobie nie zażyczyłam? :) rzuciłam hasło, że może nowe słuchawki albo... puzzle :D

      Usuń
  33. Śliczności chowasz w tej szafie. U nas Parauszek od jakiegoś czasu jest hitem, przynajmniej piosenka, bo Zula przystaje i tańczy (1,1 lat).
    U nas prezentów nie chowamy, bo Zu i tak nie bardzo kuma "cza czę'. Ale czeka na nią Sowa Marcel (memo z fakturami) i duży zestaw Farma + Arka Noego z Little People (od Fisher Price). Coś czuję, że od świątecznego poranka, odgłosy zwierząt zamiast ze stajenki, będą dochodziły spod choinki :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)