22 stycznia 2014

23 O czasie, miłości i... rodzeństwie

O tym, że dziecko jest najsłodsze na świecie. I kolejne też. I kolejne. Choć starsze wcale nie tracą słodyczy na rzecz młodszego. O tym, że ten kryzys, o którym psycholog wspomina, po prostu jest. Ale i o tym, że mija. Że trzeba rozmawiać, przytulać, zapewniać. Ale przede wszystkim o miłości... Jest ta książka.




Peter zazdrości Janowi rodzeństwa, choć tak właściwie bardziej możliwości pchania wózka. Kiedy wraca do domu i oznajmia, że również chciałby mieć siostrę lub brata, mama wyznaje mu, że niebawem będzie miał rodzeństwo. I nie mija zbyt wiele czasu, aż nadchodzi dzień, w którym mama wraca ze szpitala z malutką Leną. Początkowy entuzjazm Petera zmienia się w niechęć. Lena często płacze i wymaga ciągłej uwagi rodziców, a to się Peterowi w ogóle nie podoba... Jest smutny i zły, i nie umie sobie poradzić z tymi uczuciami, za wszelką cenę stara się zwrócić uwagę rodziców. A to uderzeniem młodszej siostry, a to obcięciem sobie włosów czy stłuczeniem czajniczka.




Czas, rozmowa, miłość - sprawiają, że Peter zaczyna rozumieć więcej. Pomoc w opiece nad Lenką sprawia mu coraz więcej przyjemności, a dziewczynka wyrasta na wspaniałą towarzyszkę zabaw. I wtedy pojawia się ich młodszy braciszek Mats, który sprawia wiele kłopotów... ;)




Ja też chcę mieć rodzeństwo, tekst: Astrid Lindgren, ilustracje: Ilon Wikland
Wydawnictwo Zakamarki KLIK


PS Ja też chcę mieć rodzeństwo to moja ulubiona książka dotycząca powiększającej się rodziny, ale nie jedyna, którą możemy znaleźć w księgarniach i bibliotekach :) W przyszłym tygodniu pokażę Wam jeszcze kilka tytułów związanych z tym tematem :)

23 komentarze:

  1. Uwielbiam książki Astrid Lindgren!
    Na tą już u nas trochę za późno… :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiamy tą książkę. I też czytałam ją Dudkowi jak się miała pojawić na świecie Domilcia :-)
    Ilustracje to mistrzostwo świata, czarujące :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. - Jula, a nie chcesz zamienić Gucia na kotka albo pieska..?
    - nie, wolę mieć Gucia i całą rodzinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest coś niesamowitego w tych ilustracjach. To będzie pierwsza pozycja jak i u nas rodzeństwo się pojawi:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zezuuuuu, czekaj az mi leon wyrośnie z julkowych ubrań :D
      Astrid <3

      Usuń
    2. ahahahaha - pilnuj kolejności rozmnażania Zeza! gdzie przed kolejkę!? :D

      Usuń
    3. Fakt! Najpierw Baja, potem Olg, dopiero ja:D Soryyy!:D Sie wyrwałam:D

      Usuń
  5. po "milionach" Twych wpisów ,dziś w końcu sporządziłam papierową listę książek MUST HAVE! Dziewczyny moje książkowe są wiec czas takową listę mieć :) no to mam! :D AVE!

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobra książka!
    No właśnie to zwracanie uwagi na siebie - pacne młodszego to się zainteresują mną... Ech.

    OdpowiedzUsuń
  7. na pewno fajna książka jak zresztą każda tej autorki!

    OdpowiedzUsuń
  8. :) świetna !!! Pytanie tylko czy my jeszcze będziemy mieli rodzeństwo ??? :)))) Choć Zula ciągle prosi o małego dzidziusia :)))) Jula już chyba nie jest tak entuzjastycznie nastawiona ihihihihi Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  9. A po tytule myślałam, że tu jakaś nowina będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka cudna... Moja Demolka zobaczyła w bibliotece i aż Ją na braciszka natchnęło ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ooo, jakbym kiedyś miała z kim zrobić rodzenstwo, książka będzie jak znalazł. :) tym bardziej, albo przede wszystkim, że to Astrid i Zakamarki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tylko z tymi książkami o trudnościach z rodzeństwem to ostrożnie "przed", bo one mają też charakter modelujacy. (np. w kwestii obcinania grzywki:) Nie wszytskie dzieci tak jawnie "nie lubią" rodzeństwa, czasem przeżywają to zupełnie inaczej. Ja polecam "Czekamy na dzidziusia" z serii Obrazki dla maluchów - tam jest dużo super ciekawych faktów dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam jakim spokojem otaczasz ' słowem ' każdą książkę, która trafia w Wasze ręce :)
    Ukojenie dla mnie wieczorem i gdy w pośpiechu często zaczytuje rano.

    Uwielbiam Was!

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj jak ja się cieszę na takie wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poakzuj, pokazuje:) ja mam na razie jedną pozycję upatrzoną. Będzie coś dla młodszych?

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka do nas trafiła, jak młodsza siostra miała ponad roczek. Starszy o 3 lata brat (zdziwiony, nierozumiejący) pyta: Mamo, dlaczego on uderzył milusię-siostrusię? Jak tą złożoność wytłumaczyć dziecku? W trakcie ciąży czytałam mu "Jeża", o potrzebie miłości, adopcji. Innych książek o nowym członku rodziny nie szukałam, w naszym przypadku nie było potrzeby. I na dobranoc do dnia dzisiejszego co jakiś czas opowiadam mu, jak to było, gdy miałam w brzuszku dzidziusia, on tak bardzo chciał mieć siostrzyczkę, że kiedy pojawiła się na świecie, sam wybrał dla niej imię :D IwonaW

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)