23 stycznia 2014

Wyprawki i paski

Było zielono-brązowe, w paseczki - pierwsze body Ewki. Choć wtedy przekonani byliśmy, że w moim brzuchu mieszka chłopiec. Nikt nam tego nie powiedział, po prostu tak obstawialiśmy. Całkiem długo towarzyszyła nam myśl o chłopcu, bo nasza blondyna dopiero w 30 tygodniu ciąży zdecydowała się na mało elegancką, ale za to nie pozostawiającą cienia wątpliwości pozycję podczas badania USG ;) I te body, to ja wbrew przesądom bardzo wcześnie kupiłam. To był dokładnie 14 tydzień i drugi dzień. Po prostu nie mogłam dłużej czekać - to ja, JA miałam sama pójść, wybrać i kupić pierwsze ubranko, nikt inny...


Sytuacja lubi się powtarzać. Około 14 tygodnia drugiej ciąży zaczęłam przejawiać oznaki zniecierpliwienia. Że chcę iść i kupić. Że może i jest w kartonie część ubranek po Ewie, ale teraz, najlepiej natychmiast, muszę iść i nabyć symboliczną nową rzecz. Dla nowego człowieka. Płeć nieznana. Ale kto by się tym przejmował?



No to poszłam. Właśnie w 14 tygodniu i drugim dniu. Czas wyprzedaży obiecywał, że portfel nie dostanie palpitacji, w końcu idę po jedno body. Jeden sklep, drugi, trzeci... Wróciłam. Zmęczona i wściekła, z oniemiałym portfelem, z którego nic nie ubyło. Doprawdy, nie wiem dlaczego daję się nabrać (każdego roku!) na wyprzedaże. Choć powinnam dodać - polskie wyprzedaże, bo z tymi poza granicami kraju mam zgoła inne doświadczenie. Wielka okazja! Bodziak przeceniony z 49 zł na 35. Dla mnie ani to okazja, ani dobra cena.


Ale temat pierwszego ubranka pozostał i wiercił dziurę w brzuchu :) Pożaliłam się komu trzeba i dostałam w zamian link do sklepu typu outlet - z odzieżą duńską (dziękuję! :*). I tam to były wyprzedaże! Teraz też jakieś są, ale wcześniej - szaleństwo :) Mam więcej ubranek stamtąd, ale nie mogę pokazać, bo to prezent dla dziewczynki, którą powitamy w naszej rodzinie w kwietniu :) Lokator/lokatorka mojego brzucha dorobił się dwóch par mięciutkich spodenek, z pasem, który nie ma prawa uciskać, kopertowego body (bo taki typ najlepiej sprawdzał nam się w pierwszych miesiącach z Ewą) i lekkich skarpetek. Przyjął to dość obojętnie, ale pewna jestem, że udzielił mu się mój spokój ;)


UBRANKA ZE ZDJĘĆ M.IN. MINYMO, PIPPI, MALA - YOOCA-OUTLET  //  FB

Co dalej? Ano niewiele. Spokojnie... To dopiero/już prawie 17 tydzień ciąży. Pewnie lwia część wyprawki będzie pochodzić z tzw. wędrujących ubranek :) Bardzo lubię uczestniczyć w akcjach - mama mamie. Większość ubranek po Ewie nosiły jeszcze 2-3 dziewczynki, sporo z tej miniaturowej garderoby wróciło. Są jeszcze ubrania używane w sh, są serwisy aukcyjne i właśnie outlety. Czasami pozwolimy sobie na coś od polskiego projektanta, zawsze najpierw przeliczając każde ubranie na książki :)