26 stycznia 2014

Ziarnko do ziarnka

Pamiętamy o braciach mniejszych, tych skrzydlatych. W sklepie zoologicznym kupiliśmy mieszankę dla ptaków zimujących i - mieszając je z rozpuszczonym smalcem - uformowaliśmy różne kształty malutkich stołówek. Zostawiliśmy je w karmnikach w jednym parku, poupychaliśmy po konarach w drugim parku. Chcielibyśmy mieć karmnik na parapecie, żeby móc podejrzeć zajadające sikorki, ale kot z przyklejonym do szyby nosem nie wróży powodzenia takiej misji... ;) No to nosimy ziarenka do parków.


Sami również zajadamy ziarenka. Domowe sezamki są genialne i przy okazji genialnie proste w przygotowaniu. A jak się je chrupie w parku, to jest szansa, że nic się nie zmarnuje, bo okruszki trafią do najmniejszych dziobów ;) Przepis na sezamki znalazłam tu KLIK. Polecamy!