1 marca 2014

11 Detektyw jeż

Ten herbatnik na zdjęciu, to jabłuszko bez śladów zębów... Jak Ewka nie je, to znaczy, że choroba naprawdę jej dokucza. Przez kilka dni żyłyśmy w rytmie drzemek, czytania książek i oglądania bajek. Na nic więcej energii nie było. Starała się, z książek wyciągniętych z szafy szczerze się ucieszyła, i tylko czasem szloch się z mizerniutkiej Ewy wyrywał, że sił nie ma i zmęczona jest... Ale to już za nami :)



Odwiedził nas jeż Pepe. A my jeże bardzo lubimy (jeden mieszka nawet na przedszkolnej pościeli Ewki)... Ten dodatkowo jest miłym, uczynnym i naprawdę bystrym zwierzakiem. Nie dziwne, że stał się głównym bohaterem serii książeczek :)




Po lekturze dwóch części można wyłapać już prawidłowości serii. Akcja dzieje się na podwórzu i w jego okolicach. Na stronach książki, prócz jeża, spotykamy czasami te same zwierzaki, jednak każdy tom przygód Pepe ma innego bohatera i związaną z nim zagadkę. Każdą książkę można czytać niezależnie, prócz głównego bohatera łączącego serię - fabuła nie ma ciągłości. Mimo że pierwsze ukazały się Kości, wcale nie trzeba zaczynać lektury właśnie od nich. Lubię to! :) Kolorystyka. Co tom, to jeden kolor główny. Twarda oprawa, książki szyte, wygodny kwadratowy format, papier dość gruby, matowy. Ilustracje nie są przeładowane, ładnie komponują się z tekstem. Książki, według wydawcy, przeznaczone dla dzieci od lat czterech i chyba to dobrze wskazany wiek, choć wiadomo - co dziecko, to upodobania. Ewa, jako niespełna czterolatka, słuchała z zainteresowaniem całej książki, nie przerywała, nie nudziła się. W Kościach na jednej rozkładówce tekst nieco zlewał mi się z tłem, kilka razy zmieniłabym szyk zdania. Orzechy  czytało mi się lepiej (choć zakończenie Kości  jest taaakie fajne :)) Nie wiem tylko, czy nie miało na to wpływu to, że zwyczajnie bardziej odpowiada mi kolorystyka Orzechów (jesienna! piękna!) i - o ile się nie mylę - odrobinę krótszy tekst na rzecz rozkładówek - dużych ilustracji. Z kolei Ewka jednak wybiera Kości - jej serce podbił (nie dziwię się!) pies Muchomor :) Ciekawa jestem kolejnych tomów, na okładce przeczytałam, że w przygotowaniu jest kolejnych sześć! Bawiłyśmy się dziś z Ewą w wymyślanie, kim będą bohaterowie części, które dopiero zostaną wydane, niektóre tytuły są jednak tak ogólne, że chyba tylko Pepe rozwiązałby taką zagadkę ;) 



Kości  to historia przesympatycznego psa Muchomora, któremu giną kości... Co zakopie znalezioną w misce kość, ta w tajemniczych okolicznościach znika. W Orzechach  poznajemy wiewiórkę, która robi zapasy na zimę dla siebie i swoich dzieci. Niestety, z wszystkich miejsc, w których suszy orzechy - smakołyki znikają... W rozwiązaniu zagadek zwierzakom pomaga jeż Pepe.




Seria: Zagadki jeża Pepe - Kości, Orzechy
tekst: Rozalia Niedźwiecka, ilustracje: Angelika Salska
Wydawnictwo Raducha KLIK


11 komentarzy:

  1. Mamy Kości. I mam mieszane uczucia. Bo książka wydana pięknie, piękne ilustracje, ale jednak treść kilku pierwszych stron niesamowicie nas nudzi. Później jest zdecydowanie lepiej. Może faktycznie książka bardziej odpowiednia dla grupy wiekowej 4+ ? Mój niespełna trzylatek nie zapałał miłością do tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się ciekawa seria. Zainteresowałaś mnie tymi książeczkami. Z recenzji wynika, że to taki kryminał dla dzieci :) Bardzo chętnie poznamy tego jeża, bo jeże to najczęstszy motyw Staśkowych prac plastycznych. Nie dawno robiliśmy jeże z pestek dyni :) Dla Ewy dużo zdrowia przesyłamy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo zdrowia dla Ewki, taki czas, niby ciepło, ale to 'zdradliwe' powietrze i trzeba uważać :) Może kiedyś prezentacja bajek , które Ewka ogląda? Czy są to stare bajki typu Miś Uszatek, Kot Filemon? Czy jakieś nowe : wróźki, roboty ? :) Jestem ciekawa jakie bajki teraz dzieci oglądaja :) Pozdrowienia dla całej rodzinki i głaski dla kociaka :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, u nas też chyba coś niedobrego w powietrzu wisi. Może pobiegnę szybko po książeczkę zanim na dobre w domu wirus nas uziemi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, Bidulka :-(
    Dużo zdrowia Ewuś! :-*

    OdpowiedzUsuń
  6. to ja się jeszcze wstrzymam, choć grafika kusi, bardzo kusi. Nie chcę żeby się takie cudowności Jankowi opatrzyły zanim siew nich zakocha;-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja zaraz sobie oblukam Kości i Orzechy. "Sznurkową historię" nabyłam, czytałyśmy, obydwie zachwycone :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piekne ilustracje! Ostatnio u Was bardzo ksiazkowo! Fajnie! My na zmiane Mouk, Rosie's Walk i atlas zwierzat czytamy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeża jeszcze nie mamy, a wygląda fajnie. Mieliśmy trochę nowych zakupów książkowych, ale innych .A Twoje zdjęcia uwielbiam !!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem zachwycona serią - minimalistyczna, a taka pełna znaczeń. A "Kości" to już w ogóle mi serce podbiły - bo zakończenie jest taaaakie fajne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie ładne te książki, zachęcające bardzo. Rozejrzę się tu i tam. Wydawnictwa kompletnie nie znam, tzn już znam, od pięciu minut.
    Pozdrawiam Was cieplutko, a Ewci życzę dużo, dużo zdrówka!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)