17 marca 2014

23 Kim chcesz zostać?

Tydzień Zawodów. W przedszkolu. Poznawali pracę krawcowej, bawili się w nawlekanie nitki, przyszywanie guzika. - Mamo! A dziś była mama Mateuszka i ona jest plejęgniajką ! W szpitalu! I ma takie maseczki i robi zastrzyki! I rózgę daję - krzyczała. Nie dałam się nabrać na jej szelmowski uśmiech: - Jak to rózgę? Powiedziała wam tak? - dopytałam. - Nieee, rózgę sama wymyśliłam - wyjaśniła i poszła się bawić. Aktualnie chce zostać lekarzem zwierząt, weterynarzem. Ale to dzisiaj, co będzie jutro nie wie nikt, nawet ona sama... :)



Wcale się nie zdziwię, jeśli w przedszkolu zjawi się jakiś tata, który jest strażakiem, policjantem, mechanikiem czy kierowcą. Mama, która jest nauczycielką, fryzjerką czy sekretarką. I wcale nie będę jakoś specjalnie oburzona tymi stereotypami, podziałem na kobiece i męskie zawody, bo i po co? Mam lekturę, która pomoże mi pokazać jej, że może w przyszłości zostać kim tylko zechce...





Architektka, inżynierka, kosmonautka, pilotka, pastorka, arcymistrzyni szachowa, chemiczka, generałka, mistrzyni Formuły 1, neurochirurżka, prezeska banku i wreszcie - prezydentka. Bo niby dlaczego nie? Wiara, ciężka praca, ciągła nauka, odwaga i silny charakter - chcieć to móc! Choć dla mnie ostatecznie nie jest ważne, kim zostanie w przyszłości. Po prostu bardzo bym chciała, żeby wiedziała, że może być, kim tylko zechce...




Fajny temat na książkę! Na dodatek świetna realizacja pomysłu :) Oszczędne ilustracje, szaro-różowo-brązowa kolorystyka i krótkie teksty z wspaniałą grą słów. Ona jeszcze tej gry słów nie wyłapie, ja przy lekturze bawię się przednio. Dla starszych dzieci - dobry temat do rozmowy (także o grze słów), dla młodszych - pretekst, by od początku uczyć, że zawodów jest całe mnóstwo i warto nie ograniczać się stereotypowymi podziałami, ale marzyć i dążyć do tego, by marzenia zrealizować. Także i dla tych, co na rozdrożu gdzieś, przed decyzjami, egzaminami... Żeby odwagi dodać :) Poproszę jeszcze wersję dla chłopców, która odczaruje rzekomo jedynie kobiece zawody. Ładnie poproszę :)




Kosmonautka, tekst: Piotr Wawrzeniuk, ilustracje: Dorota Wojciechowska 
Wydawnictwo Poławiacze Pereł KLIK

23 komentarze:

  1. Piękna i mądra książka!
    A Ewce życzę aby była szczęśliwa i robiła to co lubi! :) Bo tak najlepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, my również wersję dla chłopców poprosimy :)
    Fajne to Ewki przedszkole!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co czytałam - ma być i taka wersja, dla chłopców :)

      Usuń
    2. Czekam i ja, z niecierpliwością. Dla dziewczynek takich pozycji widziałam przynajmniej kilka. Lektura z wczoraj o królewnie, która chciała jeździć koparką. Wciąż szukam czegoś z gatunku "chłopięcego". Na dzień dzisiejszy bezskutecznie :(

      Usuń
  3. Super :) Chciałabym wersję męską :)
    Mój Wojtek też 5 odmian zawodowych ma w ciągu dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że osobno dla chłopców i dziewczynek. To już wprowadza jakiś podział, ale dobrze, nie będę oceniać książki po okładce :) Matylda chce się wspinać po górach jak dorośnie, a to dlatego, że kilka dni temu w mijanym sklepie widziała liny (w nawiasie dodam, że to były liny do żaglówek). Podkreślam kilka dni temu - dzisiaj może chcieć zostać stosownie do dnia św. Patrykiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobno, ale w jednej serii wydawniczej... Dobre i to :)

      Usuń
  5. Nasz miał już różne plany.... pilot,strażak a teraz jesteśmy na etapie operatora dźwigu :)
    Ciekawe kim tak naprawdę będą nasze dzieci ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe pozycje, na pewno zajrzymy. Moja córka chce zostać kierowniczką formuły pierwszej, a syn baletnicą, pianista i didżejem :). Póki co stale i niezmiennie tak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poławiacze Pereł? Jeszcze o nich nie słyszałam! Piękna ta książka... Oj, oj, oj... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. dlanczam sie do prosby poprosze wersje dla chopcow a Ewa pewnie niejednokrotnie jeszcze zdanie zmieni

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna. Niby nie chcemy a cały czas wtłaczamy się w ramy. Fajnie pokazać, że może być inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa zależność - Olga pisze posta o książce, mamamili kupuje książkę. Ostatnio występuje nader często ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczaki, ja mam jednak problem z tymi: architektka, inzynierka, psycholozka... Wolę Pani architekt;-) Ale to tak z innej beczki, a książka wygląda ciekawie. Trza złowić tę perlę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja największy problem mam z neurochirurżką ;) Ale ogólnie jestem z tych otwartych na rozwój języka, codzienność (i odrobinę Rada Języka Polskiego :D) sama zweryfikuje, co się przyjmie, a o czym szybko zapomnimy... :)

      Usuń
  12. A już myślałam, że to tuby farb...a to krem do ciast:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko :) To jedzenie kosmonautki, która wszystko ma w tubkach :)

      Usuń
  13. Dokładnie tak! Niech będą kim chcą :) Chociaż ja po sposobie bycia mojej Agaciny zawsze twierdzę, że będzie prezydentką ;P

    OdpowiedzUsuń
  14. Bede zagladac :)

    Zapraszam do siebie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spotkałam się wcześniej z tą książką, ale coś czuję, że musi się znaleźc na naszej półce. :)
    Demolka na razie chce byc "mekanikiem" :D

    OdpowiedzUsuń
  16. to czekam na wersję dla chłopców i hurtem zamówię wszystkie tytuły wydawnictwa;-). Nie wiem jak to jest, że ja tej zebry jeszcze nie mam;-). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. zainspirowana wpisem zapytałam córkę kim chce być, zdziwiona odpowiedziała "jak to kim? mamusią" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)