22 maja 2014

29 Urodziny. Część I. Przygotowania

Prawda jest taka, że to uwielbiam. Od czterech lat Boże Narodzenie obchodzę dwa razy. Są przygotowania, planowanie, wyszukiwanie pomysłów, akcesoriów, pakowanie prezentów, układanie menu. W okolicach dnia zero jestem nerwowa, zmęczona i marudna. Tego dnia mam wory pod oczami, nieumiejętnie pomalowane oko i w panice dobieraną garderobę. Moją. Jej planujemy wcześniej. Aktualnie to moje ulubione święto w całym roku. Urodziny Ewy.


Jeśli zechcecie wykonać proste działanie matematyczne, w którym zmiennymi będzie małe mieszkanie i zazwyczaj słoneczna pogoda, to wynik będzie jednoznaczny. Piknik. Pozostaje wybrać miejsce i zrobić podstawowe zakupy, tzw. bazę. Kilka lat doświadczeń (choć przecież wcale nie tak dużo!) daje mi pewność, gdzie i po co się udać. Ale najpierw...




Zaproszenia! Z roku na rok coraz więcej przy nich robi Ewa :) Rysowała siebie, malowała arkusze, z których wycięłam balony. Smarowała elementy klejem, przyklejała w miejscach, które jej podpowiedziałam. Naklejała serduszka, robiła pieczątki. W tym roku dorzuciłam nowy element - naklejkę ze zdjęciem Ewy. Nie był to główny element zaproszenia, chciałam po prostu sprawdzić, jak wyglądają te naklejki (są dostępne w Rossmannie i w salonach Fotojoker). I powiem Wam, że jestem mile zaskoczona, bo to nie takie zwykłe drukowane naklejki, a raczej dobrej jakości zdjęcie samoprzylepne. Można z nich zrobić (są różne rozmiary, my mieliśmy najmniejsze) całe zaproszenia lub kartki świąteczne. Wystarczy połączyć je z jakimś eleganckim kartonikiem :) Do zapamiętania!





Bardzo podobają mi się dziecięce przyjęcia w pastelowych barwach, z bibułowymi pomponami, eleganckie i subtelne. Ale, jak tak patrzę na naszą blond petardę... No to nie ona! Ona to intensywny kolor, to kropki, to paski, zabawa i rozlany płyn do baniek, to duży hałas, skoki nastroju i balony. Taka jest właśnie. Zatem znowu jej święto to feeria kolorów, inaczej być nie może. A za jakiś czas, jeśli wyrazi taką ochotę, zrobimy przyjęcie tematyczne, na przykład takie KLIK lub takie KLIK. Wspaniałe pomysły i równie świetna realizacja! :)



dekoracje do domu, są dekoracje piknikowe. Dziś pokażę tylko część, bo sporo tego! Choć cokolwiek bym nie zrobiła, jakiegokolwiek łańcucha bym nie skleiła, najważniejsze zawsze są balony... :) Co roku pytacie mnie, czy kupuję hel i skąd te balony. Nie kupuję helu, to zbyt drogie rozwiązanie w przypadku takiej jednej, niewielkiej imprezy. Nie chadzam też na festyny w poszukiwaniu balonów za jedyne 20 zł od sztuki :/ Szukam po prostu w internecie firmy, która sprzedaje balony lub dekoruje balonami różne uroczystości. W Poznaniu jest np. POZ-GAJA Hurtownia Balonów (ul. Piastowska 48, KLIK). Dzwonię, piszę, dowiaduję się o możliwość bardzo detalicznych zakupów (bo Ewka nigdy nie miała więcej niż 7 czy 8 balonów) ;) Zamawiam, odbieram. I to jest cały sekret. Jeśli będziecie tak zamawiać balony nie zapomnijcie zapytać o wzmocnienie balonów specjalnym żelem! Bez żelu balony wytrzymują około 11 godzin, z żelem - kilka dni. O radości na widok dyndających pod sufitem balonów, nie będę wspominać. Oczywista oczywistość ;) 


O ile nie mam nic przeciwko piknikowej zastawie w bajkowe motywy, nie znoszę jej połączenia z pstrokatym obrusem i serwetkami z innej bajki. Oczy mnie wtedy bolą ;) Nie znoszę też tego, jak na modnych animacjach bezczelnie zarabiają "na dzieciaka" producenci, ale to już całkiem inna historia... Z talerzyków i kubków we wzorki podobają mi się na przykład te dostępne w H&M Home, ale sama stawiam na najprostsze jednokolorowe papierowe kubki i talerzyki (dostępne dwie średnice i różne intensywne kolory), które kupuję w Realu. W tym roku postanowiłam zainwestować również w zestaw czterech talerzy plastikowych i zestaw miseczek. Przydadzą się nie tylko podczas urodzinowego pikniku. Tu również postawiłam na intensywne kolory, bez wzorków. Z pomocą przyszła mi seria Solfint i Ikea KLIK, KLIK. Z Ikei są również serwetki w paski.



Obrusy, świeczka, dmuchane literki i wielka czwórka są ze sklepu Xenos KLIK, niestety nie widziałam, żeby miał jakieś oddziały w Polsce...  Obrus w kropki służy nam już... Trzeci rok? Nie zniszczył się, lubię go, to dlaczego miałabym zmieniać? :)



Menu. Oj, ten element spędza mi sen z powiek ;) Kiedy robiłam pierwszy plan, dwa miesiące temu, wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Teraz przyszła do nas fala upałów i ze względów bezpieczeństwa, higieny, trwałości... No muszę wszystko jeszcze raz przemyśleć! Jeśli owoce, to w całości, pokrojone bardzo szybko sfermentują. Żadnych kremów, śmietan, mas budyniowych. Zarówno słodkości, jak i inne przekąski muszą należeć do tych suchych. I prostych. Na takich piknikach świetnie sprawdza się ciasto marchewkowe w roli tortu, ciasteczka owsiane, muffiny, sezamki, wytrawne przekąski na jeden chaps, pomidorki, orzeszki. Menu wciąż nie jest gotowe. A ja się pocę, a ja oddycham do papierowej torebki ;)


O ile dwulatkom wystarczyły bańki, trawa i stado dorosłych do wspinania się po nich, tak przy czterolatkach już nie jest tak łatwo. Jakiś plan musi być, choćby na godzinkę. Tradycyjnie będzie chusta klanza (zwana spadochronem), ale i zabawy sportowe. Kręgle z puszek, plastikowe jajko na łyżce, może tunel, biegi... Trochę będę improwizować, może zdążę zrobić medale dla wszystkich. A już na pewno każdy gość wyjdzie z imprezy z sympatycznym drobiazgiem. Dam radę? No powiedzcie - dam?




29 komentarzy:

  1. ooooooo jakie przygotowania!! super ja pamiętam że przesyłam pogodę :D

    a ta taka zielona włochata czwórka to co ????

    OdpowiedzUsuń
  2. skarbnico pomysłów - dziękuję, u nas za tydzień a ja w lesie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak, tez nie widzę Ewki w pastelach.
    ale za to a'la Pipi już bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kto miałby dać radę jak nie TY właśnie! :) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie, że dasz i jak co roku będzie cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja potwierdzam, Ewulczita wysyła najpiękniejsze zaproszenia na świecie!
    No a że to urodziny Ew, a nie Jej Mamy, zacną pomoc Olgi w wykonaniu przemilczę:D
    Ps. Podziwiam, że masz tyle energii do tego:O

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko jest tak genialne, ze sama bym chciała mieć takie urodziny!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana dasz radę...bo kto jak nie Ty...a kolory...te są zdecydowanie Ewkowe...zielony i czerwony nie wiem czemu ale z Ewką bardzo mi się kojarzą a braz i żółty z Wojtkiem chociaż go jeszcze nikt na oczy nie widział:P

    OdpowiedzUsuń
  9. Dasz dasz! Podziwiam. Podgladam i zapmietuje :) Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się rewelacyjne. Znaczy pasją "naszej Olgi" są nie tylko książki ale też organizacja uridzin! Balony typo świetne! Piniata wymiata! Całość obłędna! Trzymam kciuki za Ciebie mamo żeby Cię słońce nie zmeczylo zanadto. Pozdrów ka

    OdpowiedzUsuń
  11. Ach wy kropki moje kochane. Ja juz na lipiec moj piknik planuje wiec zawsze u Ciebie sie inspiruje!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tez w trakcie wielkich przygotowań. U nas będzie przyjecie cyrkowe. Własnie uczę się czarować i żonglować :D
    Menu będzie nieskomplikowane - ciasto z truskawkami, truskawki, lody, popcorn. Ew. frytki. Koniec. Im więcej jedzenia, tym więcej stresu.
    Dzięki za cenna wskazówkę na temat balonów! Co roku się głowię nad helem. Ciekawe, czy u nas w okolicy coś podobnego znajdę? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. oj dobrze ,że zrobiłaś ten wpis... to taki znak dla mnie, że muszę się wziąć solidnie do pracy nad przygotowaniami dla Zośkowej imprezy urodzinowej! ajajajjj... a to już tylko lekko ponad tydzień! no dziękuję Ci :) a swoją drogą, to ładnie Ci to wszystko wychodzi , no bardzo :) jestem zachwycona :) niech no Wam tam wszystko wypali jak ma być :* hej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Już nie mogę doczekać się na część druga i fotorelacje z urodzin Ewy ....
    oj będzie się działo :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Olga może kiedyś Ewa zapragnie być piratką :) wtedy zapraszam po inspiracje do mnie, http://tominowo.blogspot.com/2013/12/pirackie-przyjecie-urodzinowe.html, a może teraz jeszcze Ci się coś przyda.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś genialna Olga!
    Twe poświęcenie i kreatywność powinno zostać w jakieś mądrej książce opisane!
    Powodzenia!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pewnie, że dasz radę! Czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No jak nie jak tak! Jak ja zaluje, ze nie moge piknikowych urodzin robic :/ Oboje z grudnia. Lubie to, ze u Was nie ma jakiegos wersalu, tylko latwo, prosto i Kindergerecht :D Buzki, pomysl ze zdjeciami ewki z kolejnych lat, super !!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ach jak co roku będzie cudownie, DASZ RADĘ!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dasz radę i czekam na drugą częsć i relację z urodzin.Dzięki za pomysły my mamy urodziny w końcu lipca i jż zapisałam adres hurtowni balonów mam pytanie gdzie planujesz piknik?Bo mi też sie taki marzy ale nie mam domku z ogródkiem ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam :) Za każdym razem robimy w pobliskim parku. Jest upierdliwie, trzeba wszystko przewozić, najlepiej o wszystkim od razu pamiętać, no ale da się :)
      PS Wczoraj odebrałam balony i byłam pierwszy raz w siedzibie hurtowni - balony to raz, ale czapeczki, świeczki urodzinowe, serwetki... I dobre ceny! Teraz to już w ogóle polecam :))

      Usuń
  21. U Was jak zwykle wszystko dopracowane w najdrobniejszych szczegółach:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniale! Piękne pomysły, kolorowe! Inspirujące! :)
    Udanego piknikowania!

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam takie przygotowania urodzin, A u Ciebie kochana taki wkład pracy i twórczych pomysłów, podziwiam i to z brzuszkiem że jeszcze masz siłę i ochotę:)))) Buziaki!! na pewno będzie super

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)