16 lipca 2014

Przygoda z Europą


Już od dłuższej chwili wiedzieliśmy, że lipiec przyniesie nam sporo adrenaliny i zmian. Nie przypuszczaliśmy jednak, że - prócz króla lipcowych emocji - przeżyć dostarczy nam również królowa! Pewnego dnia oznajmiła, że ona chce jechać do babci. Że babcia ma po nią przyjechać pociągiem. I pojadą razem. Bez rodziców. Termin porodu zbliżał się nieubłaganie, a ja się miotałam... Kuć żelazo, póki gorące czy oszczędzić sobie nerwów? 



Och, zapewne dla sporej części z Was żaden to wyczyn, dla nas jednak - duże wydarzenie. Do tej pory Ewa zawsze chciała mieć asystę rodzica, a jeden krótki wyjazd, podczas którego została sama z dziadkami skończył się tym, że zaczęła bardziej mnie pilnować, przez tydzień była płaczliwa, miała kiepskie noce... No zrobiła wtedy krok do tyłu, niestety. To był falstart. Tym razem było inaczej. Mimo że już pierwszego dnia zaliczyła skok na nos. Na posadzkę balkonową... Wyjazd był jej decyzją, wszystko odbyło się według jej planu. Została tydzień! Wróciła zadowolona. I chyba bardziej ja nalegałam na jej powrót, niż ona się o to prosiła. Choć pierwsze oznaki tęsknoty już przejawiała :)



Ups, tam miała być flaga Polski i Włoch...

Pierwszy cel podróży i od razu rozmach - Niemcy, Berlin. W tle Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej i sami-wiecie-jaki-ich-wynik. - Niemiec, Niemiec! - wołała podczas rozgrywek Ewa. Wcześniej chciała kibicować Polsce, ale jakoś nie miała okazji. Ciekawe dlaczego? ;) W przerwach między dopingowaniem - zjadła mnóstwo lodów, odwiedziła wiele placów zabaw, jeździła swoim ulubionym piętrowym autobusem, metrem,  jadła śniadania na balkonie, kłóciła się z dziadkiem i ustawiała babcię... 



Na jej powrót czekaliśmy my, czekał też zeszyt kreatywny Przygoda z Europą od ZUZU TOYS. Kartonowa wieża Eiffla zawisła na jej regale, Mona Lisa w wersji blond przybrała różowe wdzianko, naklejki poszły w ruch. Kto wie, jakie jeszcze przygody czekają na Ewkę w te wakacje... 



PS Całe szczęście, że dziadek dokumentował wakacyjne przygody Ewy! Mamy pamiątkę! :)