14 sierpnia 2014

22 Tajemnicza tajemnica



Bardzo tajemnicza sprawa... Co było zapalnikiem w przypadku Ewy? Czy to decyzja M., który na kiermaszu Wydawnictwa Zakamarki zapytał: - A może weźmiemy coś z tej serii detektywistycznej? Na próbę? Ja skwapliwie przytaknęłam (hellloołł, pytać mnie, czy kupimy jeszcze jedną książkę? ;)). Czy może ma z tym związek to, która część trafiła do nas pierwsza? Że ta ze szpitalem w tytule? Bo u Ewki w rozkwicie fascynacja szpitalną, lekarską tematyką? A może to, że w sumie chciałaby też zostać policjantką (fryzjerką oraz kasjerką)? Nie wiem. Tajemnicza sprawa. Bo jak to się stało, że ona aż tak w tę serię wpadła? Po uszy? :) 



W rozwikłaniu tej sprawy przydałaby się pomoc pewnej dziewczynki i chłopca. Bo mowa o serii Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai. Akcja książek - małe szwedzkie miasteczku Valleby i okolice. Bohaterowie - przede wszystkim Lasse i Maja, którzy chodzą do tej samej klasy i prowadzą małe biuro detektywistyczne. Jest też komisarz, mnóstwo spraw do rozwikłania i cała masa... podejrzanych. A prócz tego wartka akcja, charakterystyczne ilustracje i podział na rozdziały, który ułatwia wieczorne pertraktacje. - Dziś tylko dwa rozdziały - mówimy. Ona protestuje i kończy się różnie. Na dwóch. Czterech. Sześciu. A to już może do końca przeczytamy? ;)





Na początku była Tajemnica szpitala. Choć, jakby się uprzeć, powinno się zacząć od Tajemnicy diamentów. Ale że na kiermaszu "klejnotów" nie było - Ewa wybrała (a jakże) szpital. Później kupiliśmy jednak Tajemnicę diamentów, a Wojtek przyniósł jej ze szpitala Tajemnicę pociągu :) A kiedy ja jeszcze byłam w szpitalu, okazało się, że pobliska, osiedlowa biblioteka ma w zanadrzu kilka tytułów z przygodami młodych detektywów! Szaleństwo! Wypożyczyła od razu trzy. I długo nie odda, bo w bibliotece trwa remont ;) A my już zastanawiamy się, która część trafi do naszego domu następna... Może Tajemnica biblioteki? :) Wybór jest ogromny. Aktualnie w Polsce wydanych jest aż (czy ja dobrze policzyłam?) dwadzieścia tytułów z tej serii. Boję się powiedzieć o tym Ewie ;)





Trochę strzelamy sobie w stopę. Bo te książki są polecane dla dzieci, które właśnie zaczynają samodzielnie czytać... Bo akcja, bo duża, czytelna czcionka. Ilustracje. A my już teraz czytamy. My, dziadkowie, wszyscy, którym Ewka pod nos podstawi książkę. Ewka też czyta. Misiowi Manikowi. Ale z tego, co widziałam - w ogóle nie patrzy wtedy na literki ;) I czym my teraz ją zachęcimy do samodzielnej lektury? Serią Millenium? ;D 


Seria Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai
tekst: Martin Widmark, ilustracje: Helena Willis
tłumaczenie: Barbara Gawryluk
Wydawnictwo Zakamarki KLIK
 

22 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. No ba! Świetni są! Dobrze się czyta, rach-ciach i kolejny rozdział, kolejny... :)

      Usuń
    2. Olga, dla 3 latka nadadzą się? Bo nie mamy jeszcze;)

      Usuń
    3. ps. chodzi mi treściowo, bo na dłuższe teksty (bez obrazków)- od niedawna jest gotowy (jupi!!!) :)

      Usuń
    4. Kurde, Karolina, skąd mam wiedzieć? My też w ciemno braliśmy i podpasowało, ale przecież nie każdemu musi... Możesz wypożyczyć gdzieś?

      Usuń
    5. Karolina, znam dobrze te książki i jedną z ich wartości jest to, że prowokują do logicznego myślenia - czytelnik wraz z Lassem i Mają poznaje kolejne aspekty sprawy i ma szanse wysnuwać własne wnioski i próbować rozwiązać tajemnicę. Moja córka zetknęła się z książkami w wieku 5 lat, przeczytałam jej dwie i choć historie ją zainteresowały, to w ogóle nie była w stanie podążać za "tajemnicą". Odczekałam więc rok (aby nie psuć jej frajdy z rozwiązywania zagadek, bo pamięta z tych dwóch książek) i wróciłyśmy do serii niedawno - teraz to są emocje :) Ja polecałabym poczekać :)
      A jeśli synek słucha opowieści z małą liczbą ilustracji, to polecam Piaskowego Wilka - też Zakamarkowy :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Jakie dorosłe już te książeczki! Dajecie radę całą za jednym posiedzeniem przeczytać?
    Ja powoli przymierzam się do czytania Mateuszowi czegoś bez obrazka na każdej stronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprecyzuj - o kogo pytasz :D Ewka bez problemów, nam zasycha w gardle ;) Ogólnie - nie ma reguły. Niektóre dłuższe chce czytać, inne odkładamy na później. Tu jest duża czcionka, ilustracje - te książki są krótsze niż się wydaje :)

      Usuń
  3. Mamy wszystkie :) czytamy w kolko i udajemy, że nie pamiętamy rozwiązania sprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewka też nie pamięta ;) Tak w razie czego, gdybyśmy wtedy odmówili czytania ;D

      Usuń
  4. Ojej, a co to za część, w której są kolorowe ilustracje?? Mamy kilka i wszędzie są czarno-białe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Też byłam zaskoczona! "Tajemnica urodzin" :)

      Usuń
    2. "Tajemnica urodzin" była reklamowana jako pierwsza z kolorowymi ilustracjami. Lubimy bardzo wszystkie:-)

      Usuń
    3. "Tajemnica miłości"jest na różowo ;)

      Usuń
  5. A my też właśnie jakiś czas temu zaczęliśmy czytać tą serię. Dziś nawet dwie świeżuchny z biblioteki przytachałam : Tajemnica zwierząt i Tajemnica campingu. Wciągają bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam w bibliotece u nas, więc czas przyjrzeć się bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U nas też wszyscy zafiksowani na punkcie Lassego i Mai. Rzeczywiście zachęcają do nauki czytania - Trójka siedzi nad tym po nocach ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Olga jesteś kopalnią wiedzy książkowej. Nie znamy, ale coś czuję, że przypadła by nam do gustu tematyka detektywistyczna. Musimy poszukać w bibliotece!

    OdpowiedzUsuń
  9. mój maluch jest właśnie na etapie książeczkowym , także będę miała te propozycje na uwadze podczas kolejnych książkowych zakupów :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. No ja tu do Was nie mogę wchodzić, bo znowu nachodzi mnie ochota na kupno nowych książek dla młodego, a mamy już ich tyle że nie mam gdzie ich upychać.
    No ale z drugiej strony kilka książek w tą czy w tą w takim wypadku jak coś zmieni to tylko na lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)