30 września 2014

13 Im bardziej, tym lepiej

- Ale mi się nie chce - powiedziałam cicho. Potem powtórzyłam to jeszcze ze sto razy. Albo przynajmniej trzy ;) W sobotę rano tak mówiłam, w niedzielę też. I tak trochę, szukając ratunku, rozglądałam się po naszym domu, który coraz bardziej przypominał* menelnię. - Odkurzyć trzeba, posprzątać... - stękałam. - A jak nie teraz, w weekend, to kiedy? - myślałam. A jeszcze trochę pracy przy komputerze na mnie czekało...  Jak nic dopadło mnie marudztwo, ciężka odmiana marudztwa. Całe szczęście, że pamiętałam starą zasadę - im bardziej się nie chce, tym będzie lepsza zabawa. Zasada wciąż aktualna, weekend mieliśmy przepyszny :)








I pomyśleć, że czasami wystarczy zacząć rozmowę w piaskownicy. I trochę podlewać nową znajomość, wcale nie za dużo, na tyle, na ile czas pozwala. I ona rozkwita, ta znajomość. I potem, gdzieś w przedpokoju, poznajesz kolejną osobę. A kilka dni później jedziesz pomóc w wykopkach, jesz pyszną zupę dyniową, przymykasz oko na to, że Ewka dokłada sobie trzeci kawałek ciasta (czwarty, piąty...). Wracasz do domu, gdy robi się ciemno. Uśmiechnięty od ucha do ucha. Wstajesz rano. Czujesz każdy mięsień, nic ci się nie chce, ale słońce znowu tak ładnie świeci za oknem... To może do puszczy? :)








Im bardziej się nie chce, tym lepsza zabawa później. I teraz bardzo, bardzo mi się nie chce pakować się i wyruszyć w góry. Choć wyjazd dopiero w niedzielę. Bardzo, bardzo mi się nie chce... ;)

* nadal przypomina! Tyle że - na dodatek - w samym przejściu stoi olbrzymia dynia, a z parapetu łypią na mnie dwie cukinie i dwa kabaczki. Jak nic myślą, co z nimi zrobię. A ja nie wiem! Także ten tego... Nie przychodźcie bez zapowiedzi, bo nie otworzę! :D Chyba że chcecie mi pomóc z tymi mieszkańcami parapetu, to zapraszam, ino przetrę blat rękawem ;)

13 komentarzy:

  1. Nie tylko Tobie się nie chce ;) Ja z tego lenistwa (żeby nie sprzątać, garów nie myć i ubrań po Mateuszu nie wystawić na olx!) uciekam z domu, biegać ;) Wracam, prysznic, herbatka, książka i zaraz po Mateusza trzeba iść. Drzwi nie otwieram. Jak dzwonią, udaję że mnie nie ma . A dynię na balkon wywaliłam, żeby się nie popsuła ;)
    Fajny weekend mieliście. A Ewka jakie długaśne loki już ma!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dynia na balkonie z miesiąc czeka. I dwie cukinie w lodówce. Ładnie wyglądają, to niech siedzą :) No kto ma to zjeść? S. dopiero za 2 i pół tyg... A weekend piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tymi dyniami i cukiniami mam tak samo - parapety i wiklinowe kosze zdobią ;) Ale wczoraj dynia poszła w ruch, a dziś cukinia - musiał weekend minąć :) PS Ewka ma pięęęęęęękne włosy (cała jest piękna, ale włosy cudowne) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. żeby mi się czasem tak chciało, jak mi się nie chce... :D a flaming na Ewce mnie rozbawił :)a Jej włosy są po prostu mmmmm! miód malina~! Jak je czeszesz? Moja ma proste jak druty, a kołtuny jej się robią... czesanie to mało lubiana czynność, ale już mam na nią sposób (bawimy się we fryzjera :))

    OdpowiedzUsuń
  5. No wlasnie! No bo dlaczego codziennie trzeba sprzatac, i w dodatku kiedy slonce swieci! Caly lato mialam tesciowa do pomocy ( a raczej do sprzatania za mnie:P) a teraz sama musze, z dwojka na glowie, a tu jesien piekna!!! P.S. U was tez piekna!x

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ Ewce kita urosła :)
    PS. A gdzie w góry się wybieracie ;)?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko nudne kobiety mają czyste domy. I tego się trzymajmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot tak, też lubię filozofię tego powiedzenia:)

      Usuń
  8. Sprzątabie nie zajac nie ucieknie;)) a takie etrakcie co dzien sie nie zdarzaja;))

    OdpowiedzUsuń
  9. !!! Dzieki za ten post! Od czterech miesiecy staram sie zinternalizowac mysl, ze sa w zyciu wazniejsze sprawy niz czyste mieszkanie :))) chyba czas zaplanowac urlop :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Święta prawda :))) I naprawdę ulżyło mi jak przeczytałam że nie tylko u mnie w domu 'artystyczny nieład'

    OdpowiedzUsuń
  11. Sprzątanie to niekończąca się historia. ;) Jednak ja je lubię. :) A dynie już przetworzone. Cukinie też.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)