11 grudnia 2014

2 Zimowa półka - SŁOWEM LUKROWANE


Jeśli chodzi o książki bożonarodzeniowe, jestem tradycjonalistką wychowaną na szwedzkich opowieściach Astrid Lindgren. Boże Narodzenie musi być rodzinne, pachnące, iskrzące, pełne śmiechu i kolęd. Takie też – pełne ciepła – są nasze świąteczne lektury. Obok nieśmiertelnych opisów Lisy z Bullerbyn, jak to kłóciła się z braćmi o foremki do pierniczków i maczała chleb w wywarze z szynki, pojawia się nasza rodzima autorka, Zofia Stanecka, i jej Basia i Boże Narodzenie



Jest to historia z serii o Basi, w której Mikołaj i prezenty zostają zepchnięci na dalszy plan, liczą się wspólne rodzinne przygotowania, opłatek, jasełka i tradycyjne odczytanie Pisma św. przy wigilijnym stole. Rok temu zachwyciła nas bożonarodzeniowa baśń Liliany Bardijewskiej Gwiazdka z nieba, która w piękny sposób opowiada dziecku o sile przyjaźni i poświęcenia na przykładzie małego misia porzuconego przez swojego znudzonego właściciela. Trochę inne w formie, wesołe i z przymrużeniem oka, są opowieści o staruszku Pettsonie i jego kocie Findusie. 


Ten duet nigdy nam się nie znudzi, zmalowany i wymyślony przez Svena Nordqvista – rozbawi wszystkich do łez. Para dziwaków, która dla siebie zrobi wszystko, a w dzień Bożego Narodzenia musi – nieoczekiwanie – przyjąć pomoc od sąsiadów... Okazuje się, że Findus i Pettson to nie tacy odludkowie i w święta zjawiają się u nich prawdziwe tłumy objuczone torbami jedzenia! To właśnie Goście na Boże Narodzenie, a dla wytrwalszych czytelników polecamy długi, wielorozdziałowy tom przygód Pettsona – Niezwykły św. Mikołaj. Przez całą książkę staruszek pracuje nad wynalazkiem (jego ulubione zajęcie), który pozwoliłby Findusowi uwierzyć, że przyszedł do niego prawdziwy św. Mikołaj. Rozpoczyna się Adwent, a Krzyś już przygotował tę książkę do ponownej lektury... 


Podobnie jak Zimową wyprawę Ollego Elsy Beskow, opowiadanie z... 1907 roku! A mimo to nadal aktualne i fascynujące. Pamiętajcie, jeśli plucha za oknem, a śnieg nie chce prószyć – to sprawka nadgorliwej Ciotki Odwilż. Kichająca i siąpiąca nosem zawsze zbyt wcześnie się zjawia, nie pozwalając dzieciom na zimowe harce. Tymczasem Olle bardzo chce wypróbować swoje nowe narty... Zimową wyprawę dostaliśmy, gdy Krzyś miał 3 lata (teraz ma ich 6) i była to pierwsza książka, od której zaczęłam blogowanie!

Autorką dzisiejszego wpisu jest GOSIA z bloga SŁOWEM LUKROWANE KLIKZimowa półka to cykl gościnnych wpisów, w których Autorki książkowych blogów (które na co dzień chętnie śledzę) dzielą się tytułami swoich ulubionych tytułów o zimie i/lub o Świętach Bożego Narodzenia. Nie uzgadniałyśmy żadnych tytułów, nie wiedziałam, jakie książki wybiorą - od początku zakładałam, że niektóre pozycje mogą się powtórzyć i byłam bardzo ciekawa, czy wyjdzie nam z tej współpracy jakiś malutki ranking... :) Zobaczymy. Tymczasem zapraszam do lektury. Cyklu i blogów, które w nim występują. Jutro kolejny odcinek!

W dzisiejszym odcinku wystąpili:
GOSIA KLIKBasia i Boże Narodzenie KLIKGwiazdka z nieba KLIK
Goście na Boże Narodzenie KLIK, Niezwykły św. Mikołaj KLIK
Zimowa wyprawa Ollego KLIK

PS Okładki i ilustracje pochodzą ze stron WWW Wydawnictw. Wpisy Gosi o wymienionych książkach: KLIK, KLIK i KLIK

2 komentarze:

  1. Lubie Else Beskow. Mamy jej Sloneczne Jajo. Pieeekne ilustracje. Brakowalo nam nam tych swiatecznych tytulow! Dzieki Ci!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)