30 stycznia 2015

13 Eeeo, kupeeo! Eeeo, kupeeo!



- Ewka, Ewka, Ewka! - woła w przedszkolnej szatni metrowy szatyn. Osiągnął cel, został usłyszany. Wtedy dokończył: - Nie będę cię dzisiaj bił! Innym razem Ewa beznamiętnie wyznała: - A Tomek* pokazał mi siusiaka. Kiedy leżakowanie było. Oczka mi się zaokrągliły, chichot stłumiłam. Z biegiem czasu okazało się, że Tomaszek nie poprzestał na jednym razie. Jak go dorwę, to mu wytłumaczę, żeby jednak odpuścił, chyba że chce, żebym opublikowała w internecie jego imię i nazwisko wraz z określeniem Ewki "Jak niteczka ten siusiak, jak niteczka". Srsly, Tomasz, naprawdę tego chcesz?



Ale ja nie o tym miałam, tak wyszło, że po nitce (!) do kłębka dochodzę, czyli do tematu głównego - do książek. Bo przedszkole to nie tylko chowanie kotlecika pod ziemniaczki, występy dla rodziców, paski z opłatami i numerem konta czy podstawa programowa, zajęcia dodatkowe lub ich brak. To wiele, wiele więcej. Zwykła-nie-zwykła codzienność. Czasem coś śmierdzi. Rękawy są w glutowe paski. Brzuch umorusany resztkami obiadu. Ktoś puścił głośnego bąka. Inny pstryknął kiełbasą. Do uszu dochodzą, mniej lub bardziej wymyślne, przekleństwa. Ktoś kogoś popchnął. Słychać chichot. Płacz. Wrzask. Potworne maluchy? Aaa taaam. Raczej zupełnie zwyczajne...


Nagle w sedesie bulgocze i chlupocze. Wszystkie maluchy robią krok w tył.
- Zaraz wyjdzie kupozaurus! - wykrzykuje Sylwia.
Helenka zaczyna płakać.
- Żaden tam kupozaurus - mówi Antek. Moje czerwone ferrari wyjedzie. Właśnie dodało gazu.


Nowy i Grubsza sprawa to dwie pierwsze książki z serii "Potworne maluchy", które ukazały się w Polsce. W każdym tomie, na niespełna 30 stronach, opisane są przygody przedszkolnej grupy maluchów. I jak to z przedszkolakami bywa - nudy nie ma! Jest przygoda, akcja, dowcip. No czysta rozrywka! Jeśli macie ochotę na "czytadło", relaksującą lekturę, przy której dzieci w wieku przedszkolnym śmieją się w głos - polecamy. Miła odmiana po trudniejszych lekturach...





Nowy, Grubsza sprawa, tekst: Meyer/Lehmann/Schulze, ilustracje: Susanne Göhlich
tłumaczenie: Anna Bittner, Magdalena Cicha-Kłak, Wydawnictwo Dwie Siostry KLIK

* Imię zostało zmienione, niech zna chłopak moją łaskawość. I się opamięta! ;)

13 komentarzy:

  1. No nie..i masz babo placek, zamówiłam! :D
    Mąż mnie z domu wyrzuci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doszły wczoraj, zapewniły nam ubaw po pachy wieczorem :D
      BARDZO POLECAM!

      Usuń
  2. ocho to by się Jagodzie spodobało. dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się obśmiałam czytając tego posta. Skutecznie zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Och, jak nie lubię tych książek o kupach pupach i siusiakach. Mam wrażenie, że niektorych dorosłych kręci to bardziej niz dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Całe szczęście, że nie wszystkich ;) W jednej z tych książek (zgadnij której ;)) kupa faktycznie zdominowała treść, nie jest jednak obrzydliwie, jeśli wiesz, co mam na myśli... No można pisać o kupie i... o kupie ;) Dla mnie jest OK. A czytałaś "Psią kupę"? Zupełnie inne potraktowanie "śmierdzącego" tematu :)

      Usuń
    2. Nie czytałam ale już przejrzałam recenzje i wygląda interesująco. Temat szamba/szambiary albo "jak to się dzieje że jedzenie zamienia sie w kupę" to bardzo ciekawa rzecz - zgoda! Ale od jakiegoś czasu jest taki wysyp książek o kupie - z brzydkimi ilustracjami, o - za pozwoleniem - gówno wartej treści :) że omijam szerokim łukiem. Rzetelny atlas anatomii i rozmowy bez wypieków wyczerpują temat.
      No i Ewka świadkiem - siurki wcale nie są takie interesujące :D

      Usuń
    3. Patrząc jak dzieci się śmieją podczas czytania muszę stwierdzić, że nie, to nie prawda, dzieci bardzo ten temat interesuje i nie wszystkie książki muszą być wypasione pod względem wychowywania i stawiania im przykładu :)

      Usuń
  5. U nas temat jak najbardziej na czasie-o kupie się czyta, o kupie dyskutuje-zamawiam, bo czuję świetną zabawę:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. no nieźle:))) niech się "Tomaszek" boi :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. masakra mąż mnie wyrzuci z domu za zamawianie ciżgle nowych ksiazek

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)