27 marca 2015

30 Kolorujemy. I trenujemy

Na koniec dnia jeszcze dzisiaj nie usiadłam. Na chwilową panikę nie wiem, w co ręce włożyć. Na galop myśli, których nie można zatrzymać. Działa. W moim przypadku działa. Szczegół za szczególikiem - koloruję. I przypomina mi się, jak kiedyś starałam się coś pokolorować IDEALNIE. Wiecie - flamastrem. I stawiałam te kreseczki równiutko obok siebie, a i tak ostatecznie dwie warstwy nachodziły na siebie i kolor nie był idealnie rozmieszczony... Wtedy się tym denerwowałam, dziś uspokaja mnie po prostu samo kolorowanie. Skupiam się tylko na tym. Nie ma wtedy kolejnej wizyty u pediatry, braku pomysłu na obiad, kredytu we frankach. Jest kilka, kilkanaście minut na relaks. 









Trzy różne zeszyty. Każdy prawie 130 stron. Każdą kartkę można, dzięki bardzo wygodnej perforacji, bez problemu wyrwać. Gramatura papieru pozwoliła mi kolorować flamastrami (BIC Kid Couleur KLIK - polecam!) bez obawy, że tusz przebije na drugą stronę. Kolorowanie kredkami - też bez zarzutu, papier nie jest śliski. Kolorowanka idealna. Dla mnie - ze względu na te szczegóły, szczególiki i zróżnicowane, ciekawe ilustracje, perforacje i właściwości papieru. Dla Ewki - pewnie z tych samych względów + efekt łał ;) Dzielę się z nią. Siedzimy przy jednym stole i kolorujemy... A Wy? Lubicie kolorować?










Kolorowy trening antystresowy. Esy-floresy KLIK
Kolorowy trening antystresowy. Wzory i ornamenty KLIK
Kolorowy trening antystresowy. Wzory i wzorki KLIK


30 komentarzy:

  1. Świetne są! Widziałam je w Empiku (chyba!) i wpisałam na listę. Uwielbiam kolorować, malować, rysować i ostatnio nie rozstaję się z kredkami ;) Pewnie dzisiaj (daj boże, żeby się udało) będzie można podejrzeć u mnie, co zmalowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już sobie obiecałam, ze nie będę na FB czy gdziekolwiek zapowiadać, że zaraz/dzisiaj/wieczorem wpis :/ Tylko mnie to frustruje, jak się nie wyrabiam. (I muszę wtedy więcej kolorować :D)

      Usuń
    2. Ech, nic nie mów! Ja się notorycznie nie wyrabiam i tylko później przepraszam ;) Także, może i dla mnie dobre takie postanowienie? Bo kolorowanki, to na pewno! ;)

      Usuń
  2. Musze mieć! Cudowne są :-) dzięki za pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze mieć! Cudowne są :-) dzięki za pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż wstyd się przyznać, ale jak moja córka wyciąga kartki, kolorowanki i wszystko co potrzebuje to już zacieram ręce. Siadamy razem i malujemy, rysujemy... czasami wciągnę się w to bardziej niż Ona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. I te tasiemki, stempelki, kredeczki <3 Za moich czasów... ;D

      Usuń
  5. Muszę to mieć!!! Uwielbiam kolorować, to niesamowicie uspokaja:) Całą trójką usiądziemy przy stole i każdy będzie maział po swojemu:) Mój mąż wspaniale rysuje, ja potrafię jedynie kolorować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. OOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!! WOOOOOOOOOOOOOOOOOOWWWWWWWWWWWWWWW!!!!!!!!!!!!!!!!!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! TOŻ TO CUDA JAKIEŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! BIEGNĘ DO SKLEPUUUUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!!
    Albo nie - poproszę od męża na 30-te urodziny :D Dawno się tak nie zakochałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Też na mnie zrobiły wrażenie! :)
      (pfff, smarkulo ;D)

      Usuń
  7. Rewelacyjne kolorowanki <3 A pokolorowana sówka wyszła bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      PS Jestem pewna, że zaprojektowałabyś bajeczne kolorowanki dla dorosłych!

      Usuń
  8. Cudne!!! Mam kalendarz z takimi kolorowankami z wydawnictwa Arkady. Uwielbiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie widziałam takiego kalendarza! Wiszący wyrywany? Książkowy? :)

      Usuń
  9. A ja nerwowa jestem na sam widok tych szczegółów i szczególików. Mnie muzyka relaksacyjna denerwuje, robienie na drutach i wyszywanie to zajęcie w ostatnim kręgu piekielny, a kolorowanki... boję się pomyśleć! ;) Spokojnie, przede mną nie chowaj, nie zarysuję Ci ani kawałeczka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mogę wziąć w niedzielę? ;P
      PS Oby, oby Ewka zdrowa była nanananana...

      Usuń
  10. Matko, to cos dla mnie! Uwielbiam sama kolorowac i dzieci mi zawsze przeszkadzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zmora dzieciństwa, wychodzenie za linię, wszyscy mieli pretensje. Nienawidzę i dziecku nie daję. Czasami się śmieję, że unikanie kolorowanek przyczyniło się do łatwego dostania się na Wydział Architektury. Talent rysowniczy mam przecietny, ale bardzo dobrze wyćwiczony, bo nieupośledzany po drodze kolorowankami. Moje ręce uczyły się rysować w nieskrępowany sposób. Może dzięki temu moje trochę ponad dwuletnie dziecko już umiało rysować twarze i proste postacie, z oczami, uszami, kończynami itd.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? :D Ja uważam, że wszystko jest dla ludzi, byle równowagę utrzymywać i nie zmuszać do niczego. Ewka rysuje "dowolnie" świetnie, po kolorowanki zaczęła sięgać w wieku przedszkolnym i jest to jej dodatkowe, a nie główne zajęcie "plastyczne". Mam zupełny luz w tym temacie :)

      Usuń
  12. Uwielbiam kolorować. Mam wszystkie trzy części Kolorowego Treningu i każdy z nich jest cudny :) Wiele godzin kreatywnej zabawy zapewnione :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze, chyba sobie kupię, albo zacznę sobie drukować jakieś fajne z sieci.

    OdpowiedzUsuń
  14. podziwiam Cię za talent do wyszukiwania takich wspaniałości. kiedy Ty to robisz? z naręczem Wojtka i Ewą przyczepioną do nogi;) szacun

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wtedy :) Czasami "odpinam" kabel myszki od komputera, żeby Wojtek miał co szarpać ;) Kupuję wtedy jakieś 5 minut :D

      Usuń
  15. Super piekne i plakat na sciane pozniej. Chocby lazienkowej. Ale ale ja wlasnie spostrzeglam nowy baner. No piekny jest!! Zezuzuli to dzielo? No i gdziez Wojtek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to nie Zezy dzieło :) To Magda z My Simple Art Wojtka nie ma, bo chciałam, żeby na banerze była właśnie Ewa i Tramal - od nich wszystko się w moim blogowaniu zaczęło ;)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)