21 kwietnia 2015

15 Strajk

Chciałabym napisać Wam, że moje milczenie tutaj to przez spontaniczny wyjazd. Na przykład nad morze. Lub w góry. Że wygrałam w LOTTO i oddałam się kompulsywnym zakupom. Że spodziewam się trzeciego dziecka. Że się przeprowadzam. Że brałam udział w półmaratonie. Że TYLE się dzieje. Chciałabym! Tymczasem strajk. Nie brak weny i nawet nie czasu (chociaż... hmm...). Strajk organizmu. Gorączki, ból głowy, bóle mięśni i inne dziadostwa. Jeden tydzień, drugi, trzeci... Organizm żąda podwyżki, premii, wolnych weekendów, służbowego auta, abonamentu w luksusowej przychodni. Ale przede wszystkim chyba chciał, żebym zwolniła. Nie miałam na to ochoty, ale musiałam. I jest już lepiej, ale przede mną jeszcze badania. Życzę sobie, żeby ten strajk to było zwykłe przesilenie. I mam nadzieję, że teraz to będzie tylko lepiej. Tymczasem wracam. Także tutaj. Mam masę zaległości! Ale i chęci, by je nadrobić :) 


15 komentarzy:

  1. Olga, tęskniliśmy! Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej. Że strajk się skończył, że podwyżka się pojawi (i ten urlop dodatkowy też!). Najgorsze jest to, że żaden pretekst nie jest na tyle dobry (nawet strajk) by dzieciaki dały matce chociaż chwilę spokoju. Co nie? Ech, rozumiem dobrze. Spałam dziś jakieś 3,5 godziny, stwory najwyraźniej nauczyły się wstawac wraz ze słońcem. Padam na twarz. Zamykam dziś bloga i idę w poduszki. Przesyłam wirtualny poklep-poramienny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję i jednocześnie domyślam się, jak możesz się czuć (moje niedomaganie przeciąga się już prawie miesiąc). Zostawiam życzenia, by forma jak najszybciej wróciła na miejsce, wyniki badań były jak najlepsze, wiosna rozpieszczała, a w Rodzinie było jak najpiękniej. I niezmiennie czekam na kolejne wpisy.
    Pozdrawiam ciepło ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem...mój organizm osunął się wczoraj po framudze drzwi w ciemny bezdech, strach przed tym, co się wydarzyło dał mi kopa, mam nadzieję na dłużej...
    Siły!

    OdpowiedzUsuń
  4. O Mamo! Tak czytam, czytam juz taka lekko nieprzytomna i czytam raz jeszcze , myślę WOW Olga wygrała w Lotka :-D życzę Ci :-* żeby nie było ;-) ale przede wszystkim do zdrowia wracaj Szybko! buziaki śle, fale nadmorskie z jodem, i co tam jeszcze tylko potrzebujesz :):-*

    OdpowiedzUsuń
  5. O Mamo! Tak czytam, czytam juz taka lekko nieprzytomna i czytam raz jeszcze , myślę WOW Olga wygrała w Lotka :-D życzę Ci :-* żeby nie było ;-) ale przede wszystkim do zdrowia wracaj Szybko! buziaki śle, fale nadmorskie z jodem, i co tam jeszcze tylko potrzebujesz :):-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Sił, dużo sił życzymy! I trzymamy kciuki, by wszystko wróciło "do normy" i byś w tego Totka wygrała, też trzymamy!:) Pozdrawiamy ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  7. Sily i zdrowka Kochana! Zebys wroscila i nas raczyla wpisami i rzeska wstawala o poranku.
    Organizm sie upomina, bo ilez moze byc w stanie gotowosci. Ja ostatnimi czasy mialam bole glowy okropne, po 3 razy w tygodniu. Z przyczyn rodzinnych poszlam na 2 tygodnie chorobowego i chociaz bylo pelno stresu, to bole odpuscily.
    Takze ten, bedzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  8. trzymaj się Kochana! dużo siłek, zdrówka i kuruj się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cierpliwie czekamy. Zdrowie najważniejsze, a przerwy blogowe zazwyczaj dobrze robią.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdrowia duuużo...banalne to ale bez niego ani rusz:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz taki okres , przesilenie minie zobaczysz. Poza tym każda z mam wie ile czasami energii i siły trzeba żeby nadążać za biegiem spraw każdego dnia. Ściskam i życzę Ci kochana szybko przypływu energii. A przerwę trzeba zrobić. U mnie też ostatnio na blogu spokojniej bo czasu nie ma..więc kiedy coś pisać, zdjęcia robić itp itd

    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ochoty to my raczej nigdy nie mamy, żeby zwalniać. Czekamy tylko aż coś się wydarzy i przekona, że trzeba. Dbaj o siebie! (Jakbym pisała do samej siebie, ech...)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za wszystkie miłe słowa <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)