18 czerwca 2015

7 201 pytań



Jeśli chcecie podarować zabawkę, dzięki której Wasze dziecko będzie bawić się samo, zniknie na długie godziny, podczas gdy Wy oddacie się lekturze/drzemce/nic-nie-robieniu... Jeśli chcecie... To szukajcie dalej ;) Bo z tą magnetyczną mapą to się tak nie da. 201 magnesów samo się nie przyczepi, prawda? Jasne, jeśli się uprzecie, to pięciolatka/pięciolatek weźmie plakat, na którym pokazane jest rozmieszczenie magnesów-symboli i samo te 201 magnesów przyczepi. Na te kolorowe plamy. Te obrazki. Na te plamy. I to też jest jakiś pomysł. Tak jak i tworzenie z magnesów węży! Albo płotu! Tak jak segregowanie kółeczek - są różnej wielkości, mają różne kolory. Albo zabawa, że to monety. Albo rozrzucenie magnesów WSZĘDZIE. Przyczepienie WSZYSTKICH na lodówce. Karmienie nimi brata (a nie, to akurat średni pomysł na zabawę, ale co ja tam wiem... ).





Możliwości jest wiele. Ale... Dajcie się namówić, co? Uda się wyszarpać trochę czasu na to wspólne układanie? Naczynia niech się same umyją, na obiad może być kalafior (na bogato, z bułką tartą!), poleżycie sobie... kiedy indziej ;) Bo dużo fajniej jest się bawić tą mapą z rodzicami. Pokazać, że zapamiętało się, gdzie jest Afryka. Wskazać Amerykę Północną. Nie znaleźć Polski... Popytać o Azję. Zadać 201 pytań o grafiki na magnesach. Żeby się rodzic spocił! I sięgnął po pomoc (Mapy!), poszukał dodatkowych informacji, uświadomił sobie, że ta wiedza, ta szkolna - fruuu... uleciała. Że siedzenie nad książkami, odrabianie tony lekcji - to może nie jest najlepsza droga (a na pewno nie jedyna), że warto szukać innej, wspartej zabawą. Na przykład takiej - z magnesami. Z rozmową, z kartkowaniem atlasu, z zadaniem 201 pytań...





Duże puzzle magnetyczne ZWIERZĘTA ŚWIATA firmy Janod mamy od Pikinini KLIK - sklepu dla rodziców, którzy lubią bawić i uczyć się razem z dziećmi. Dziękujemy! :) 

7 komentarzy:

  1. aaa rewelacja... Tylko te 201 pytań :) Ja kiepska z geografii i Mapy wciąż kurzą się u nas na półce.. ale może za jakiś czas, hmm. Bardzo fajne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kiepska, tym bardziej chcę uczestniczyć w takiej zabawie :) W mojej szkole średniej większy nacisk kładło się np. na rodzaje chmur, niż na opanowanie mapy politycznej świata :/

      Usuń
  2. Kolejna rzecz do zakochania (i kupienia). miodzio

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelka:) Sama bym się tym czymś chętnie pobawiła:) Kurcze, a jak ja byłam dzieckiem to takich cudów nie było:) No nic, nadrobie wszystko z moim Bąble za kilka lat:D

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaaaaaacie, mamoooo...REWELACJA!
    Takie puzzle to by nam sie przydaly- Miko wrecz wielbi mapy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna! Niby "tylko" mapa, a tyle możliwości. No i zwierzęta na magnesach - raj dla Fiołka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)