4 sierpnia 2015

4 Dziczeję. Czasami



"Każdy od czasu do czasu powinien troszkę zdziczeć"
Peter Brown

Czyż nie? Na dodatek - każdy powinien zdziczeć "po swojemu". Bo przecież jesteśmy różni. Ja na przykład, zmęczona zachowaniem skrojonym na miarę, naburmuszam się, smętnieję, nie chce mi się mówić, nie chce mi się słuchać. Nie, nie jestem wtedy na nikogo zła. Tak już mam. Doceniam wtedy samotne wyjście, choćby po chleb. A jeśli okoliczności przyrody są sprzyjające, jeśli coś szczególnie mnie zachwyci - ostatnio była to cisza w sobotni poranek i orzeźwiający chłód - dzikość umyka. Ja to wciąż ja. Ta naburmuszona, ta uśmiechnięta, ta jęcząca i ta śpiewająca.




Pana Tygrysa nudziły nienaganne maniery. (...)
Miał chęć nieco wyluzować.
Miał chęć trochę się zabawić.
Jednym słowem... zdziczeć.
Ano właśnie. Żeby mieć ochotę zdziczeć, trzeba najpierw być trochę... udomowionym. Poznać trochę zasad, reguł, z mniejszym lub większym wysiłkiem dostosowywać się do stada. Poczuć, że nie zawsze można wydać z siebie RYK. Że nie wszędzie można zrzucić z siebie wszystko i radośnie pląsać w kałuży. Ewa dziczeje często i chętnie. W tym wieku przez większość czasu jest się chyba dzikim, a tylko od czasu do czasu daje się... No właśnie... Co? Wytresować? Okropnie to brzmi. Udomowić. Jednak udomowić. Z biegiem czasu proporcje się zmieniają - dzikości i udomowienia. Warto pamiętać, że ta dzikość jest dobra. Że pięknie się między sobą różnimy i że prawdziwy przyjaciel będzie akceptował naszą dzikość, jakakolwiek by ona nie była.





Pan Tygrys to wciąż Pan Tygrys. Nieważne, czy w muszce, na dwóch łapach, czterech, w ubraniu czy bez, w mieście, w dziczy. Prawda? Nie dla wszystkich. Prawda jest taka, że kiedy postanowił zdziczeć, wprawił swoje otoczenie w konsternację. "Osobliwe. Och. Niedopuszczalne! Hmm. Panie Tygrysie!". By zdziczeć do reszty udał się - a jakże - do dziczy. Ale tęsknił - za miastem, domem, przyjaciółmi. A kiedy wrócił, okazało się, że coś się zmieniło... Jego odwaga bycia sobą zmieniła wszystkich. O tym właśnie jest ta książka. O odwadze, tolerancji, przyjaźni. Jak dobrze móc zdziczeć...


Pan Tygrys dziczeje, tekst i ilustracje: Peter Brown,
tłumaczenie: Joanna Wajs, Wydawnictwo Nasza Księgarnia KLIK

PS Na deser - film KLIK

Ta tabelka (porównywarka cen) powyżej zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nią, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu niewielką (bardzo niewielką) prowizję. Na waciki. Na przykład ;)

4 komentarze:

  1. to taki konflikt natura kontra kultura;) czasami lepiej być zdecydowanie dzikim:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bobobebe mogę wykorzystać sformułowanie "natura kontra kultura" w moim poście? Bardzo mi się podoba :)

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)