25 stycznia 2016

9 Bartek, Lenka i... debiut


bardzo podola misie ta ksiarzka. bardzo podobalo misie opowiadanie halaser. opowiadanie sekretne zyce butuf jest bardzo cekawe .takjak podruznik w czasie . zasi o mikolaju jest grube* ijeszcz o krulewiczulewiczu jest ciekewe. bartek ma5 lat i bardzolubje tego bohatra


* - Taki żart, mamo.
Ewa, lat 5 i 8 miesięcy
_________________________________________________________________________

- Pisałaś, mamo, o Bartku i Lence? - zapytała znienacka. Pokręciłam głową: - Nie, dopiero skończyłyśmy czytać, jeszcze nie zdążyłam - odpowiedziałam. A ona na to, że to dobrze, bo ona wpis napisze. Najpierw zrobiła zdjęcia. Zamknęła się u siebie, wróciła z aparatem. Pomogłam jej w zrzucaniu zdjęć, a ona wskazała palcem, które kadry wybiera. Usiadła i zaczęła pisać. Nie wie, jak na klawiaturze wystukać wszystkie te litery z ogonkami, nie zna się zupełnie na wielkiej literze, a ortografię... traktuje z dużą nonszalancją ;) 19 stycznie napisała pierwszą wiadomość e-mail - do dziadka, dwa dni później zamarzyło jej się opisanie książki. Bardzo jestem dumna!

Dorzucę jeszcze tylko dwa słowa o książce i kilka dodatkowych zdjęć i znikam, dobrze? Bartek, podobnie jak Ewa, chodzi do przedszkola. Na dodatek od niedawna jest starszym bratem. Myślę, że te podobieństwa sprawiły, że Ewie ta część o przygodach Bartka spodobała się najbardziej (wcześniej ukazały się książki O czym nie śniło się dorosłym i Ja chyba śnię). Słuchała z zaciekawieniem. Najpierw przez kilka wieczorów mojego czytania, później o Bartku czytał jej Jacek Kawalec (często jej czytał, kilkakrotnie w ciągu jednego dnia), do książki dołączona jest bowiem płyta w formacie audio. Na rozdziały, do poduszki, polecamy :)

Bartek, Lenka i sny, tekst: Joanna Wachowiak, ilustracje: Jola Richter-Magnuszewska  
Wydawnictwo BIS








9 komentarzy:

  1. Wspaniały wpis! Pogratuluj Ewie! No i maaaamo... Nie dziwie sie ze jesteś dumna 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. aaa ale super! Ewa piszę! No nie, zazdro, J literek wszystkich nie zna, ale mamy tyły :) To czekaj, ona może niedługo bloga założy? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czas na emeryture! Nadchodza mlodzi! Ewka braaaaaaawo!

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, rośnie mała blogerka :) A zdradzisz, skąd masz taką cudną pościel w liski?

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne kadry, świetny opis. Też byłabym dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu musiało kiedyś nastąpić. Aż strach się bać.
    Jeszcze chwila a Wojtek też będzie blogował.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję Ewie wpisu! A powiem szczerze, że zmroziła mnie ta 'ksiarzka' na początku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha, cudownie! Mój drogi Ojciec przy każdym rodzinnym spotkaniu nie może mi wybaczyć, że się blogiem z dziećmi nie dzielę - tymczasem one się nie garną, co zrobić?...
    Także pielęgnuj, to ponoć przyszłość (słowa Vislava ;-)
    A książka rewelacja, szczególnie że z płytą. Ostatnio noszę się z rozpaczliwym zamiarem, żeby sama audiobooki przy okazji czytania nagrywać. Bo czy to możliwe, że nie chce mi się Madiki po raz dziesiąty czytać ? :-))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)