30 stycznia 2017

2 NieKsiążki #17

Najchętniej zasiada do zadań domowych z matematyki, nie pała miłością do literek, które trzeba stawiać jedna obok drugiej w tych wąskich linijkach... Najchętniej pisałaby swoimi wielkimi krzywulcami i kiedy tylko może - tak tylko pisze. Dopomina się za to o zadania z dodawania i odejmowania. Trochę liczy w głowie, trochę wygina palce, czasem zgaduje. Wpisuje, wymazuje, wścieka się lub rozpiera ją duma, że coś jej się udało. Nasza sześciolatka. Zaraz siedmiolatka!
Na Porachunki robota Mata, czyli łamigłówki, labirynty i inne zadania matematyczne (Anita Graboś, Monika Hałucha, Wydawnictwo Nasza Księgarnia) zwróciłam uwagę już chwilę po premierze tego kreatywnego bloku. Zainteresowałam się i... zapomniałam. Zupełnie. Całe szczęście, że zaglądam do Marty KLIK i że jej Mateusz ostatnio ciągnie w stronę matematycznych przygód! Przypomniałam sobie i kupiłam.




Te bloki z Naszej Księgarni, o czym już chyba kiedyś wspominałam, bardzo lubię za grubą tekturę na końcu, która umożliwia wygodne rozwiązywanie zadań w każdych warunkach, bez konieczności podkładania pod zeszyt czegokolwiek twardego. I za to, że kartki takie mięsiste, przyjmują dobrze nawet flamastry. I że łatwo każdą stronę wyrwać, nie targać całego bloku, jeśli się go nie potrzebuje akurat. Porachunki robota Mata... wypełnione są działaniami, kropkami do połączenia, szukaniem par, kolorowaniem ukrytych obrazków, labiryntami, zagadkami logicznymi i sudoku w wersji dla młodszych dzieci. Zupełnie człowiek zapomina, że siedzi nad matematyką ;)






PS NieKsiążki to cykl poświęcony zeszytom kreatywnym - ciekawym kolorowankom, zeszytom z zadaniami i naklejankom. Wszystkie odcinki cyklu można znaleźć tu KLIK

2 komentarze:

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)