20 lutego 2017

4 Świerszczyk 4/2017


Już od jakiegoś czasu JEST! Numer bardzo koci, który sprawił, że moja mała czytelniczka mruczała z zadowolenia. Ja również. Jak tylko zobaczyłam okładkę, tego kota Eli Wasiuczyńskiej... A tak przy okazji zapytam, śledzicie bloga tej ilustratorki? Jeśli nie, koniecznie idźcie zobaczyć, jakie tam smaczki - zarówno w warstwie ilustracyjnej, jak i tekstowej. Szaleństwo. Wskazuje kierunek wycieczki KLIK. Co wrażliwsi mogą zostać przytłoczeni talentami Autorki. Uczciwie uprzedzam. Maluje, wyszywa, wycina, klei, przyszywa, zestawia. Zagarnęła talenty z tuzina osób, no mówię Wam!





A numer czwarty "Świerszczyka" przynosi tradycyjnie sporo lektury, krzyżówkę, różnego rodzaju zadania i kolejny odcinek kursu rysowania, Świerszczykowy Klub Książkowy. Jest super :) Wyczytaliśmy go już wzdłuż i wszerz. Czekamy na kolejny - dostępny w sprzedaży od 1 marca :)
PS Ten numer przyniósł też WZRUSZ. - Patrz, mamo, Natalia Usenko to napisała. Ta od Bractwa-piractwa!
Bardzo to lubię - to, że zwraca uwagę na to, kto jest autorem :)

4 komentarze:

  1. Świadomość autora w wieku niespełna siedmiu lat. Wow. Super Ewka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pokazujesz swojemu dziecku cudowny świat. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz się uśmiałam, bo u nas było tak: Mama to napisała ta pani od Baśki! To na pewno będzie fajne! W takich chwilach mnie również ściska za gardło ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)