12 maja 2017

3 Do czytania, oglądania i śpiewania

Czasami nie mogę sobie przypomnieć melodii, pamiętam jakiś skrawek tekstu, ale jak to szło... Pamięć zawodzi, szukam podpowiedzi w internecie. Są jednak takie melodie, takie piosenki, co o każdej porze dnia i nocy, wyrwana z głębokiego snu, z myślami gdzie indziej, kompletnie zawieszona - ale zanucę. Ja zanucę, moja mama zanuci, babcia pewnie też nie miałaby z tym problemu. Bo kto nie zna Gdzieżeś ty bywał, czarny baranie?, Stary niedźwiedź czy My jesteśmy krasnoludki?









Wydawnictwo Muchomor wydaje świetną serię sztywniaczków dla maluchów - do czytania, oglądania i śpiewania. Niewielki i lekki kwadrat (15 x 15 cm), osiem stron, zaokrąglone rogi, sympatyczna cena. W środku tradycyjna, wszystkim znana piosenka. Połączona z miłymi dla oka ilustracjami (do tej pory wszystkie części, prócz jednej, zilustrowała Agnieszka Żelewska; za ilustracje w Jedzie pociąg z daleka odpowiada Ewa Kozyra-Pawlak). No hit!






Lojalnie tylko uprzedzam, że nadchodzi taki moment, w którym czytający/śpiewający ma ochotę wyrzucić przez okno KAŻDĄ JEDNĄ książeczkę, a w środku nocy słyszy głosy. W głowie. I one zawodzą - "kluseczki z miseczki, kluseczki z miseczki...". Żeby nie było. Uprzedzałam. Jeśli chcecie mimo wszystko zaryzykować - zestaw książeczek z tego wpisu jest do zgarnięcia na FB KLIK :)

PS Z tej serii ukazały się także tytuły: Jadą, jadą misie!, Krakowiaczek jeden, Jedzie pociąg z daleka.

3 komentarze:

  1. no właśnie misie wpadły nam ostatnio w bibliotece.trzylatka jest na etapie podśpiewywania sobie,ale o dziwo opornemu czytelniczo półtoraroczniakowi też przypadły do gustu.przynosi, każe, śpiewać, ogląda. fajna seria!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czasami potrzebuje do fotografii dziecięcej ciekawych rekwizytów. Dzięki za inspirację. Będę tu wiele razy z pewnością wracała.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)