29 maja 2017

1 Świńska książeczka




Jeżący się włos, pąsowiejące uszy, czułe pokwikiwanie. "Ryjek w ryjek zapatrzeni, rozmarzeni i wtuleni: świnia w dzika, w świnię dzik, wielka miłość to czy bzik?". Co za urocza opowieść o rodzących się uczuciach, czułości, powstającej rodzinie! O seksie, proszę Państwa! O narządach płciowych! O rozmnażaniu! Świni i dzika.




Świńska książeczka o tym, skąd biorą się prosiaczki (Aleksandra Cieślak, Wydawnictwo Bona) to niewielka formatem i objętością pozycja, która jednak ma nam wiele do zaoferowania. Świetne ilustracje, dowcipna treść, wiadomości, które pozwalają przejść z dzieckiem na kolejny etap "wtajemniczenia". Dzieje się sporo - oglądamy związek świni i dzika od momentu, kiedy się poznali, zakochali w sobie, zamieszkali razem. Zaglądamy im nawet do sypialni i uczestniczymy w porodzie. Patrzymy, jak radzą sobie z momentami trudną rzeczywistością z trójką maluchów w domu. I obserwujemy to wszystko nieco z oddali, z czułością, z dużą dawką sympatii dla tej dwójki z rodziny świniowatych i z szerokim uśmiechem (pomrukując: - Jakie to wszystko prawdziwe...). Świetny pomysł na książkę, doskonale zrealizowany.





1 komentarz:

  1. Pytania o TYCH sprawach (ach, jak ja lubię te określenie ;-) jeszcze przede mną, ale czas tak szybko mija, że pewnie nie zdążę się obejrzeć, a mój syn zapyta: "mamo, a skąd się biorą dzieci?". Chyba przydałoby się poedukować... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)