30 czerwca 2017

7 Nowe przygody skarpetek (jeszcze bardziej niesamowite)

A Ewka jaka rozczarowana! Bardzo! Smutna, bez nadziei, wzrok nieobecny. - Moje skarpetki nigdy nie giną... - podciąga nosem. Co za rodzicielska porażka - takie skarpetki zawsze z parą, pod pralką nie ma dziury, no smutek i nostalgia. Bo nie wiem, czy wiecie, ale "skarpetki, które znikają w praniu, nie są pożerane ani przez pralkę, ani przez nikogo innego, nie rozpuszczają się też w wodzie ani nie stają się niewidzialne, tylko po prostu uciekają przez tę dziurę [pod pralką] w poszukiwaniu szczęścia". Czyli w naszym domu... Żyją same szczęśliwe skarpety!



Nowe przygody skarpetek (jeszcze bardziej niesamowite) to druga część skarpetkowej sagi stworzonej przez Justynę Bednarek i Daniela de Latoura (Wydawnictwo Poradnia K). Pierwszej części nie szukajcie na tym blogu, nie mamy jej i o mały włos w ogóle byśmy nie poznali ani jednej przygody skarpetek... I to byłaby wielka strata. Całe szczęście jakoś przed Bożym Narodzeniem wysłałam jednej z cioć listę audiobooków, które mogłyby podobać się mojej wówczas sześciolatce. I Ewa dostała m.in. Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek (czterech prawych i sześciu lewych) i zaczęła słuchać. Jeden raz, drugi, dziesiąty... Bardzo polubiła opowieści o skarpetkach, ale uznałam, że skoro zna już treść, nie będę kupować książki. Całe szczęście ukazał się drugi tom i w końcu miałyśmy okazję przekonać się, jak w ogóle wygląda książka o skarpetkach.



I wiecie co? Jest świetna! W każdym aspekcie. Jest ciekawa - skarpetki przeżywają naprawdę szalone przygody, bardzo dobrze się o nich czyta. Jest przepięknie ilustrowana, ilustracji jest naprawdę dużo, a sporo z nich jest całostronicowych. Jest świetnie zaprojektowana i wydana. Obcujemy z nią z dużą przyjemnością - ten mięsisty papier, aksamitna (twarda) okładka z foliowaniem, całość szyta. Ochy i achy. Ewka poleca, ja również. 






Ta tabelka (porównywarka cen) powyżej zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nią dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu niewielką (bardzo niewielką) prowizję. Na waciki. Na przykład ;)

7 komentarzy:

  1. tak, tak - mamy obie części i obie polecamy!!! I niestety/ albo stety nasze skarpetki czasem giną - ale już wiemy dlaczego i życzymy im ciekawych przygód :) A znacie inne książki tej autorki? 5 sprytnych kun i Bajki muzyczne? Bo my jeszcze nie i tak się czaje i zastanawiam ;) ehhh za dużo fajnych pozycji Dzieciowych jest na rynku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstydliwe wyznanie - o ile dobrze pamiętam Bajek muzycznych nie kupiłam, bo przy macaniu błyszczący papier mi się nie podobał... I byłam zła, bo na matowym byłoby dużo lepiej. Czy mylę z inną książką? A Kuny... muszę wypożyczyć, bo nie znamy!

      Usuń
  2. U nas też czasami giną skarpetki, więc musimy dowiedzieć się, co się z nimi dzieje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie Wam trudno uwierzyć, takie mają przygody!

      Usuń
  3. Cudowna! Pierwszą połknęliśmy w 2 dni z 4-latkiem :)
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas w domu skarpety mają chyba raj, albo jakieś regularne sympozja bo tych nie do pary 'jest ze czterdzieści i sama nie wiem czy chociaż jedna nowa w szufladzie szufladzie zmieści' ;) Musimy koniecznie znaleźć 'Niesamowite Przygody...', żeby wreszcie dowiedzieć się nieco o buntownikach bez pary! Dziękujemy za recenzję

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)