8 września 2017

0 Rózia Rewelka, inżynierka




Rózia jest z ekipy "wszystko się przyda", tej ekstremalnej, której członkowie nie tylko niczego nie wyrzucają, ale i wyciągają różne skarby z kosza na śmieci. A wszystko może jej się przydać przy konstruowaniu nowych wynalazków, bo tym zajmuje się dziewczynka w każdej wolnej chwili. Zbiera, wymyśla, projektuje, tworzy i buduje. Do czasu... Cała śmiałość ulatuje z niej, kiedy jeden z wujków śmieje się z jej wynalazku. Wielkie szczęście, że nie cała rodzina Rózi jest taka "wspierająca". Dziewczynka poznaję swoją praciotkę Różę, której marzeniem jest skonstruowanie samolotu. Rózia nabiera odwagi i zaczyna pracę. Maszyna przez nią skonstruowana unosi się, by po chwili runąć w dół. Dziewczynka załamuje się, ale ciotka... jest bardzo zadowolona! „Twój pierwszy niewypał wspaniale się udał! Chodź, zrobimy następny! Tak rodzą się cuda!”. I to jest najpiękniejsze w całej tej historii! To wsparcie, kibicowanie, wiara. Ta wiadomość, że żeby coś się udało, często musi kilka razy się nie udać.

Rózia Rewelka, inżynierka, tekst: Andrea Beaty, ilustracje: David Roberts, tłumaczenie: Łukasz Witczak, Wydawnictwo Kinderkulka 




PS Oczywiście, że tu też z rymami mi nie po drodze!;)

Ta tabelka (porównywarka cen) powyżej zawiera linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nią, dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu niewielką (bardzo niewielką) prowizję. Na waciki. Na przykład ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)