5 września 2017

2 Trochę hałasu z głębi lasu (komisy dla najmłodszych)


"Trochę hałasu z głębi lasu" czy "Mój pierwszy komiks"? Trochę się pogubiłam, jak nazywa się ta seria kartonowych książeczek, których twórcą jest Adam Święcki, a wydało ją Wydawnictwo Tadam. Ale to detal, drobiazg, który naprawdę nie ma znaczenia przy lekturze. Co my tu mamy? Niewielkie kartonowe książeczki. Aktualnie są trzy. I nie da się nie zauważyć, że to seria. Te same postacie, miejsce akcji, spójne projekty okładek, dialogi w chmurkach, żywe kolory. Komiks dla maluchów! Proszę Państwa, cieszy mnie ogromnie, że wciąż trafiam na coś nowego. Niby 7 lat już te kartonowe książeczki kupuję i sporo widziałam. Jakieś z otworami, wycinane, z klapkami, przesuwanymi elementami, na sprężynie, z materiału... Ale jakoś na komiksowe wersje sztywniaczków wcześniej nie wpadłam.
Od razu wyznam, że moim ulubieńcem jest Pan Lis, którego można po pierwszej stronie podejrzewać o różne mroczne sekrety, kiedy w nocy biegnie do lasu z pełnym workiem... piórek. Autor zadbał jednak, by nie było stereotypowo. Jest ciekawie i z humorem. Lis szykuje różnym zwierzętom z piórek stroje i dodatki, a kiedy w okolicy pojawia się malutki pingwin, który potrzebuje pomocy, wszystkie piórka sprawdzą się w nowej roli. Proszę Państwa, jakie twisty, ile tam się dzieje! W tej kartonówce dla maluchów, dodam. I uspokoję (spoiler alert) - żadna kura nie ucierpiała...
Co w pozostałych książkach? Opowieść o misiu, buszującym u pszczół, zuchwałej kradzieży, wielkiej pogoni i zaskakującym zakończeniu oraz o sowie, która poszukuje zaginionych żołędzi. Gdybym miała te książki poustawiać na podium, pewnie pojawiłyby się w takiej kolejności, jak na zdjęciach poniżej...




 Pan Elegant Lis (Adam Święcki, Wydawnictwo Tadam)




Pan Łasuch Miś (Adam Święcki, Wydawnictwo Tadam)





 Łamigłówki Pani Detektyw Sowy (Adam Święcki, Wydawnictwo Tadam)


PS Jako umiarkowana fanka rymów - uczciwie uprzedzam, że wszystkie części są (jak można zauważyć na zdjęciach) rymowane. I to jest, moim zdaniem, najsłabszy element tych sztywniaczków. Ale to takie moje skrzywienie, w tym tygodniu będzie jeszcze jedna książka, której jedyną wadą są rymy ;)

2 komentarze:

  1. Bardzo podoba mi się pomysł sztywnych komiksów ;) ale te rymy są ciut kulawe :/ jak to czytać małemu człowiekowi i się przy okazji w środku nie poskręcać?

    OdpowiedzUsuń
  2. Tylko Misia nam brakuje :) Wicia bardzo lubi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)