26 października 2017

Kosmos

Rozdarta jestem. Jednak równocześnie nie mam żadnej propozycji, pomysłu na to, by rozdarcie przestało istnieć. Bo jak to jest, że od prawie ośmiu lat wkurza mnie ten wyraźny podział serwowany przez m.in. sklepy. Narzucający wyraźne rozróżnienie różowego świata dziewczynek i błękitnej przestrzeni chłopców. Zabawy w sprzątanie i gotowanie w kontrze do wojowania i majsterkowania. Bycie cichą i "kolanka razem" na jednym biegunie z "chłopcy tak mają" w odpowiedzi na każde spontaniczne zachowanie na drugim. Bardzo teraz uogólniam, bardzo. Świadomie, wiedząc, że blogowy wpis nie jest w stanie wyczerpać tego tematu.



Ale wracając do rozdarcia - wzięło się z tego, że pomimo tego wkurzenia, zachwyca mnie pomysł i realizacja pierwszego numeru dwumiesięcznika wszystkich dziewczynek "Kosmos". No niby wszystkich dziewczynek (i reszty świata), ale jednak - dziewczynek, czytelniczek, obywatelek. I z jednej strony klaszczę, skaczę, czytam, polecam. Z drugiej myślę o chłopcach, że trochę szkoda, że dla nich nie ma takiego tytułu. W którym tyle fajnych artykułów! Test pomagający odkryć, jakie drzemią w nas talenty, artykuł o odpowiedzialności i o tym, że możemy mieć wpływ na wiele spraw, ciekawe aplikacje mobilne, krótki kurs kodowania, ciekawostki matematyczne i te z zakresu biologii, eksperyment do wykonania w domowych warunków, zielnik, świetny wywiad z himalaistką... Mogłabym tak omówić każdą stronę, wymienić każdy tekst jako warty uwagi, a nie doszłam jeszcze nawet do połowy! Naprawdę brakowało takiego pisma, witam go z radością. I zanim chlipnę w imieniu mam chłopców, coś Wam dam do przeczytania. Tekst o magazynie "Kosmos" napisany przez moją Ewę. Pisała sama z siebie, dopytując o kwestie ortograficzne i zasady używania klawisza Alt i Shift, zostawiam w wersji soute, z szaloną interpunkcją i nowym czasownikiem ;)
W Kosmos podoba mi się odkrywanie mocy poprzez zdania. W dziewczynkach fascynujące jest to że każda ma inny talent. A chłopcy to od razu wyprubowyują czy są strażakami czy policjantami [itd.] Dzieje się tak dlatego bo dziewczynki boją się próbować a chłopcy nie. Dziewczynki boją się że popełnią błąd a chłopcy się nie boją. Ja mam 7 lat i uważam że odkrywanie talentów jest bardzo ciekawe.W magazynie Kosmos dowiedziałam się że mam moc rywalizacji.
 Wiecie, z czym mi się kojarzy jej wypowiedź? Z tym słynnym felietonem Anny Dziewit-Meller W pułapce kompetencji, który ukazał się w "Tygodniku Powszechnym". Siedmiolatka - wychowana w domu, w którym na każdym kroku podkreślało się, że nie płeć a ciężka praca ma wpływ na osiągnięcie sukcesu - zauważyła, że dziewczynki się boją, wycofują się, trochę nie wierzą w siebie. I tak sobie myślę, że dziewczynkom ten "Kosmos" jest jednak bardziej potrzebny. Co myślicie? Chcecie o tym pogadać?