2 maja 2018

0 Taki duet: Uczucia / Hortensja i cień

Od razu wiedziałam, że pokażę te książki razem. Choć tylko formatem i ceną podobne. I twardą okładką. I stron tyle samo mają - 32. I obie mają okładki z jakimś dodatkowym ozdobnikiem. Tu się mieni, tu wycięcie. I jeszcze mają to COŚ.






Uczucia (tekst: Libby Walden, ilustracje: Richard Jones, tłumaczenie: Barbara Supeł, Zielona Sowa)
Taka książka z dziurą. A w niej - chłopiec. Stoi nieporuszony, choć targa nim mnóstwo emocji! Jeden mały chłopiec, dziecko i wiele uczuć. Jak w życiu. Jest miejsce na odwagę, smutek, złość, radość, zazdrość, samotność, wstyd, ekscytacja, strach i spokój. I zamykającą opowieść lekcję empatii. Ilustracje, ta lekko zamglona kolorystyka - bardzo mi się podobają. Podobnie jak całe wydanie książki - grubość papieru, jego faktura, szycie, okładka. Wszystko piękne ze sobą współgra. Do tekstu podchodziłam jak do jeża. Domyślacie się dlaczego? No rymy nieszczęsne, po których mam zgagę, wzdęcie i wysypkę.* Ale. Ale! Nie wiem, jak to jest w oryginale, ale doceniam tłumaczenie Barbary Supeł. Każde czytanie przynosi mi coś nowego - zauważam ciekawe porównania, to jak brzmią niektóre wersy, metafory... I jakby rymy mniej uciążliwe. Poniżej kilka zdjęć z próbką tekstu. Sami oceńcie.







***




Hortensja i cień (Natalia i Lauren O'Hara, tłumaczenie: Adrianna Zabrzewska, Prószyński i S-ka)
To debiut sióstr O'Hara, które w dzieciństwie uwielbiały, gdy babcia (Polka) opowiadała im tajemnicze historie i bajki o zwierzętach. Jak w tytule - rzecz o dziewczynce o imieniu Hortensja i jej cieniu. Pamiętacie moment, w którym odkryliście, że macie cień? Lub kiedy Wasze dzieci zareagowały na niego? Uciekając lub próbując go złapać? Hortensja swojego cienia się boi i robi wszystko, by go zgubić. Gdy jej się to w końcu udaje i zostaje zupełnie sama... z ciemności wyłania się niebezpieczeństwo. Czy cień powróci i dziewczynka przekona się, że jest po prostu jej częścią?
Bardzo podobają mi się te zimowe ilustracje. Niby takie spokojne, delikatne, ale nie dajcie się zwieść - warto przyglądać się im dłuższą chwilę i odkrywać coraz to nowe detale.






* Przesadzam. Oczywiście.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)