15 października 2018

3 Kawaii. Jak rysować naprawdę uroczo?

Matko jedyna! Dlaczego ja tego nie miałam we wczesnych latach 90., kiedy to krążące między koleżankami zeszyty z serii Złote Myśli, umiałam ozdobić wyłącznie słoneczkiem z chmurką, słoniem widzianym od tyłu czy pokracznym kwiatkiem? Kiedy jeszcze nie słyszałam nawet o internecie i kompletnie nic nie mówiły mi hasła kawaii, washi tape czy bullet journal. Gdybym wtedy korzystała z tej książki...



Kawaii. Jak rysować naprawdę uroczo? (ilustracje i tekst: Nguyen Angela, tłumaczenie: Joanna Mielnik, Wydawnictwo Arkady)

Możemy to ustalić od razu - tytuł ten sponsoruje słowo SŁODKIE. Oraz UROCZE. Dlatego w spisie treści znajdziemy kursy rysowania uroczych postaci, uroczych stworzeń i (#waitforit) uroczych rzeczy. Czy jest słodko? Jest! Nawet tak w wersji przez kilka o - słoooodkooo. A że przy okazji faktycznie można poćwiczyć rysowanie, nauczyć się trochę innego patrzenia na przedmioty czy postaci, myślenia, jakie figury geometryczne czy bryły wykorzystać podczas tworzenia - tylko się cieszyć. To się cieszę, a jeszcze bardziej z tego, że książka została porwana do szkoły i zrobiła furorę wśród ośmiolatek. Fajny pomysł na prezent. Tfu, co ja mówię... Uroczy pomysł na prezent!






3 komentarze:

  1. Wygląda rzeczywiście przeuroczo. Jestem zaskoczona jak szybko dzieci uczą się rysować sweetuśne stworki. U nas za sprawą słoooodkich moshling. Urocze stworki ze słodkimi oczkami to ostatnio ozdoba wielu kartek (nawet w zeszycie do matematyki)! Olga, fajnie tak przy dzieciach ponadrabiać zaległości! A złote myśli to ciekawy pomysł do podsunięcia dzisiejszym dzieciom ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, no ciekawy, ale jak sobie przypomnę dwie pierwsze rubryczki - imię i nazwisko i dokładny adres, to myślę - CO NA TO RODO? ;P;D

      Usuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)