23 marca 2020

Nie liż tej książki*



Nie liż tej książki* (tekst: Idan Ben-Barak, ilustracje: Julian Frost, zdjęcia mikroskopowe: Linnea Rundgreen, tłumaczenie: Grażyna Chamielec, Wydawnictwo Kinderkulka)

Dziś biologia. Będzie tak, jak najmłodsi lubią najbardziej - interaktywnie i z humorem. To chyba najskuteczniejszy sposób, by przekazać dzieciom wiedzę o zarazkach: o tym, gdzie mieszkają, jak łatwo są przenoszone i jakich są rozmiarów. Na początku poznajemy Mina, który jest mikrobem. Min już tam mieszka, w tej książce. Żeby jednak nie było mu nudno i żebyśmy my mogli czegoś się nauczyć - zabieramy go na wycieczkę. Środkiem lokomocji staje się nasz palec, a podróż ma trzy przystanki, po czym Min wraca do książki. Tak jakby... Choć nie jest już sam.
Gdzie Min podróżuje? Na przykład odwiedza zęby, gdzie spotyka koleżankę Strepkę, potem zwiedza koszulkę, skąd z ekipą zabiera się Kropik, by wylądować w nieco mrocznym miejscu - pępku, domu Maczka. Uzbierał się niezły tłum, prawda?
Trochę niesmacznie? Pewnie. Choć przedszkolaki (sprawdzone info!) przy lekturze kwiczą ze śmiechu i wręcz domagają się kolejnych wycieczek Mina (nie pytajcie...). Co wcale nie znaczy, że nic z lektury nie wynoszą. Mechanizm przenoszenia się zarazków, to, w jaki sposób się namnażają - lekcja zostaje odrobiona. A że nie od razu z teorii przejdą do praktyki...

PS A niebawem kolejny tytuł tych autorów - Aaa! Masz w sobie szkielet!






*Pełno tu zarazków