16 marca 2020

1 Panna Czytalińska #8

Wygląda to tak - zbieramy książki na stosik, robię zdjęcia i zaczynam ją przepytywać. Książka w górę i kilka strzałów zakończonych pytajnikami. Podobała Ci się? Dlaczego? Co myślisz o ilustracjach? Pytam, ona odpowiada, ja notuję. Skrótami, jak kura pazurem, z omdlewającą dłonią. Potem wszystko grzecznie wstukuję w okienko bloggera... I tak to powstaje cykl Panna Czytalińska. Dzisiejszy stosik ma wspólny mianownik - Wydawnictwo Zielona Sowa. Jest sporo wydawnictw, które mają w swojej ofercie książki dla dzieci w wieku 8+, 9+, 10+ 11+, ale naszym zdaniem Zielona Sowa jest jednym z dwóch, które w swoim katalogu mają naprawdę sporo tytułów dla tej grupy wiekowej - powieści zabawnych, obyczajowych, tych z zagadką czy elementami magii.




Potwornie nieciekawy hotel. Tom 1 (tekst: Steven Butler, ilustracje: Steven Lenton, Wydawnictwo Zielona Sowa)

Panna Czytalińska: Książka bardziej śmieszna z elementami fantasy - były elfy, trolle, gadające pająki w fartuszkach... Trochę straszna była babcia Franka, głównego bohatera, ale ogólnie książka nie jest przerażająca. To taka książka dość krótka i ma dużo ilustracji, dla młodszych ode mnie dzieci. Systemy bezpieczeństwa tego hotelu mi się podobały! Na przykład to, że był niewidzialny (widzialny tylko dla magicznych stworzeń) i że odstraszał ludzi ich najbardziej nielubianymi zapachami. Dobrze się bawiłam, 3 gwiazdki, bo to jednak dla młodszych opowieść.
Moje trzy grosze: Czytalińska już nieco za duża na taką książkę, łyknęła ją w przerwie między innymi tytułami. Raczej dla czytelników 6-8. Rozrywkowe czytadełko, z tych które są fajne na rozruszanie raczkującego czytelnika. W tytułowym hotelu wszystko jest na opak, to co jest dla nas dziwne, tam jest normalne. W tomie pierwszym hotel szykuje się na wizytę księcia goblinów Grogbaha wraz ze świtą. W sprzedaży jest też tom drugi - Potwornie nieciekawy hotel. Jeszcze tylko Yeti brakowało.




Hotel ostatniej szansy (tekst:Nicki Thorton, ilustracje: Matt Saunders, tłumaczenie: Piotr W. Cholewa, Wydawnictwo Zielona Sowa)

Panna Czytalińska: To już cięższa pozycja, nie tylko tajemnice, ale i walka, grożenie nożem. Trochę się bałam, ale w sumie jestem przyzwyczajona do tego typu książek. W tej książce miałam takie wrażenie, że gdybym była na miejscu głównego bohatera postąpiłabym inaczej. Gdyby mnie tak obrażali właściciele tego hotelu, to w końcu bym się postawiła! A nie tak tłumiła w sobie wszystko. Czytałam z przerwami, żeby wszystko zrozumieć. To jedna z lepszych opowieści z tego zestawu - cztery i pół gwiazdki.
Moje trzy grosze: No to już nie jest lektura dla maluchów. To powieść kryminalna. Hotel na odludziu, dziwni goście, otrucie, szczypta magii. No i TRUP! Kiedy po zjedzeniu deseru umiera dr Thallomius, najważniejszym podejrzanym staje się uzdolniony kulinarnie Seth (chłopiec, którego jedynym przyjacielem jest kotka Czarnocka, domyślcie się, jakiego koloru jest ten kot ;)). Jak to się stało, skoro chłopiec przygotował danie, wkładając w to całe serce?
PS Dla mnie to książka dla odbiorcy w wieku 10+, lubiącego książki nieco podobne do Harrego Pottera. Na prawie 350 stronach znajdziecie 50 krótkich rozdziałów.




Błyskawica. Niezwyczajna dziewczyna / Błyskawica. Drużyna superbohaterki
(tekst: Alesha Dixon, tłumaczenie: Bożenna Stokłosa, Wydawnictwo Zielona Sowa)


Panna Czytalińska: Oczywiście pięć gwiazdek. Jedna z lepszych serii, którą czytałam. Wewnątrz jest to wszystko, co w serii Wojownicy (z Nowej Baśni - przyp. Olga). Jest walka, są tajemnice, grupki przyjaciół, przygody, akcja. To taka opowieść o wierze w siebie, Aurora nie wierzyła, że może zostać superbohaterką. Była wstrząśnięta tym, że w jej rodzinie kobiety mają tajne moce. Czytałam z zapartym tchem i nie chciałam robić przerw. Podobało mi się również dlatego, że tematem była też szkoła i relacje szkolne. To jak się zmieniło podejście do Aurory z czasem w klasie.
Moje trzy grosze: W zasadzie nie miałam żadnych wątpliwości, że te książki spodobają się Pannie Czytalińskiej. Główna bohaterka, dziesięcioletnia Aurora Błysk, właśnie dowiedziała się, że ma tajne moce, mało tego - jej mama jest tajną superbohaterką (to zupełnie tak jak ja, pelerynę wciskam w gatki, no przecież). Życie jej się trochę komplikuje, ale w szalony,  pełen humoru sposób. Z kolei tom drugi przynosi najpierw trochę cieni sławy, a potem nowe, jeszcze bardziej szalone przygody.

Błyskawica. Niezwyczajna dziewczyna

Błyskawica. Drużyna superbohaterki



Puk, puk! Zastałem króla? / Puk, puk! Otwórzcie drzwi!
(tekst: Marcin Przewoźniak, ilustracje: Nikola Kucharska, Wydawnictwo Zielona Sowa)

Panna Czytalińska: Historia w szkole? Nie bardzo lubię. Ale choć w tych książkach była historia, nie przeszkadzało mi to. Ona była przy okazji. Podobały mi się przygody tego Stanisława, najbardziej zapamiętałam, jak galopował na koniu. Z tych drzwi wybiegł koń (czy on był Napoleona? nie jestem pewna), Stanisław wskoczył na niego, żeby go zatrzymać i zaczęli go gonić policjanci. Było trochę postaci z historii lub inne osoby, np. pokojówka. Niektóre słowa były objaśniane na końcu rozdziałów. Książka śmieszna i przygodowa! Cztery gwiazdki!
Moje trzy grosze: Dobra, przyznaję się - jak trafiam na opis takiej książki, czytam, że mam poznać historię z innej strony, to się trochę napinam. No wiecie, że łoomattkoo znowu upychają edukację do książki, na pewno będzie nuuuda. I tak trochę bezsensownie jestem na nie. Podsunęłam więc Pannie Czytalińskiej serię PUK! PUK!, ale jakoś tak bez przekonania. I co? Czytała z przerwami na parsknięcia, dziki chichot, niekontrolowane wybuchy wesołości. Podobało jej się bardzo! W skrócie: drzwi z targu staroci są jak wehikuł czasu. Zaczyna dziać się bardzo dużo, a dom Bielskich gości m.in. zabłąkanego krzyżackiego rycerza, Winstona Churchilla, Mikołaja Kopernika czy nadworną praczkę Jana III Sobieskiego. Główny bohater serii to dwunastoletni Stanisław.

Puk, puk! Zastałem króla?

Puk, puk! Otwórzcie drzwi!




Dziewczynka, która zgubiła uśmiech (tekst: Miranda Hart, ilustracje: Kate Hindley, Wydawnictwo Zielona Sowa)

Moje trzy grosze: O, nie ma opinii Panny Czytalińskiej? Co poszło nie tak? Nie wiem. Ta książka jest wciąż w kolejce i zaczęłam się obawiać, że jak zacznę na nią czekać - znowu zakiszę wpis na rok lub dwa lata. Będzie zatem tak - wkleję opinię Czytalińskiej, jak książkę przeczyta.Na razie sięga po inne, ale niezbadane są jej wyroki...

1 komentarz:

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)