Panna Czytalińska: Biblioteka. Śledztwa Emily Lime

Z braku czasu nie czytam wszystkich książek, które lądują w zestawieniach Panny Czytalińskiej. No chyba że mi poleca bardzo. Albo tytuł kojarzy mi się z moim marzeniem z dzieciństwa (biblioteka w wersji retro, z kartami, bez czytników i kodów kreskowych). Albo podoba mi się okładka. Albo wszystkie te trzy warunki są spełnione. Wtedy wiadomo, że czytam.

Biblioteka. Śledztwa Emily Lime, Dwukropek, otymze.pl

Biblioteka. Śledztwa Emily Lime, Dwukropek, otymze.pl

Biblioteka. Śledztwa Emily Lime, Dwukropek, otymze.pl

Biblioteka. Śledztwa Emily Lime (tekst i ilustracje: Dave Shelton, tłumaczenie: Anna Kłosiewicz, Wydawnictwo Dwukropek)

W jednej z początkowych scen główna bohaterka wstydliwie zmienia obwolutę czytanej w pociągu książki. I tak zamiast skąpo ubranej kobiety wymachującej bronią, okładkę zdobi wizerunek kota. I już. Można przestać się wstydzić. Dopasować się do, bardziej lub mniej wydumanych, oczekiwań. Bardzo to było dla mnie aktualne, pasujące do wydarzeń, rozmów, roszczeń. Wszystkiego, czym żyję od wielu dni. Daphne, główna bohaterka, obwolutę zmienia, ale równocześnie rozmyśla, że przecież nie ma powodu, by się wstydzić, bo chociaż jej książka Szkarłatna furia może i nie jest arcydziełem, ale ma "w sobie ten rodzaj przyciągającej energii, który z pewnością zasługiwał na jej uwagę". I zatrzymajmy się przy tym. Często czytając dyskusje rodziców o książkach dla dzieci, widzę ten wstyd, to zażenowanie - że może i czyta, ale takie i owakie książki, taką serię, ten produktokołoksiążkowy. Ze zdumieniem obserwuję degradowanie niektórych książek do jakiejś grupy wyklętych, gorszych, nawet nie ze względu na zawartość, ale... za mało edukacyjnych? Jeszcze jeden cytat:

- Książka, której może nie powinnam... to znaczy, której zdaniem pewnych ludzi nie powinnam... (...)
- Wstydziłaś się?
- No cóż, tak.
- Wstydziłaś się, że czytasz?
- Tak.
Emily Lime patrzyła jej prosto w oczy, co jeszcze bardziej Daphne zawstydziło.
- Nigdy więcej tego nie rób - powiedziała wreszcie Emily Lime, a potem spuściła wzrok na książkę (...)
Zostańmy z tą myślą. Nie zawstydzajmy czytelnika na etapie poszukiwań. Byłam tam, ale cały czas się uczę. Przechodziłam przez całą serię książek o kucykach Pony i wydawało mi się, że to jakiś dramat. Głupia byłam. Sprawiały radość na danym etapie. Świetnie! Teraz czytam głośno książki, które w tytule mają Minecraft (będzie o tym przy innej okazji). No i dobra, świetnie!

Niech mnie ktoś powstrzyma! Do brzegu, Olga, do brzegu...

Książkę Biblioteka. Śledztwa Emily Lime połknęłam wczoraj wieczorem. Świetnie się bawiłam! Główną bohaterką jest Daphne, która została... zmuszona do zmiany szkoły i właśnie jedzie do nowej - jak okazuje się na miejscu - trochę obskurnej i popadającej w ruinę szkoły, w której ma pomagać w bibliotece. Wszystko jest nieco tajemnicze, zaczynając od tego, w jaki sposób została do nowego miejsca zwerbowana, a kończąc na szkolnych zasadach i nauczycielach. Jakie są nowe koleżanki? Wicedyrektorka określa je tak: "Dziwaczna z nich zbieranina. Większość jest dosyć nieokrzesana,a jedna czy dwie to wręcz nieuleczalne przypadki". Cóż, takie właśnie są. Na dodatek biblioteka, mimo że jest wyposażona we wspaniałe regały, świeci pustkami, księgozbiór biedniutki, monotematyczny. Już w pierwszą noc pobytu w szkole dzieje się wiele, akcja nabiera tempa i w ogóle nie zwalnia. [#spoileralert] Nie ma trupów, choć przez pół książki ma się wrażenie, że zaraz się o jakiegoś potknie. Jest za to włamanie do szkoły, trochę błota, tajny tunel, okropny smród, dziki kot, pożar peruki i trochę wymiotowania. I rodząca się przyjaźń. I zagadka do rozwiązania. I przygoda! Bardzo polecamy.



Biblioteka. Śledztwa Emily Lime, Dwukropek, otymze.pl

Biblioteka. Śledztwa Emily Lime, Dwukropek, otymze.pl

Biblioteka. Śledztwa Emily Lime, Dwukropek, otymze.pl

Biblioteka. Śledztwa Emily Lime, Dwukropek, otymze.pl

PS I jeszcze to bardzo polecamy!


Popularne posty