24 lutego 2021

Kilka niedużych historii / Pod tym samym niebem

Panna Czytalińska mawia, że wisi na klifie nad morzem chorobowym. Mówi tak najczęściej w czwartek, kiedy jest zmęczona i marzy o weekendzie. Skrycie ma nadzieję, że może jest trochę przeziębiona, może powinna być zwolniona z zajęć, może tak zawinie się w kocyk na kanapie... To jej porównanie bardzo mi się podoba i pasuje mi do tego, jak reagował jej Młodszy Brat na pierwsze czytanie nowości z Wydawnictwa Adamada. Wisiał na klifie nad morzem emocji. Denerwował się bardzo, nic nie przerywał, przyklejony do mojego boku słuchał, wstrzymując oddech. A kiedy skończyłam, zapytał, czy możemy przeczytać jeszcze raz. Bo może i wisiał na klifie, ale go trzymałam. Targały nim emocje, ale był bezpieczny.

Kilka niedużych historii, Adamada, otymze.pl

Kilka niedużych historii (tekst: Katarzyna Wasilkowska, ilustracje: Joanna Rusinek, Wydawnictwo Adamada)

Kto by pomyślał, że ta niewielka książeczka (72 strony, format niewiele większy od zeszytowego) stanie się u nas wielkim wydarzeniem! 8 bardzo różnych opowiadań o małych ludziach z wielkimi emocjami. Nieuważnych, osamotnionych, wyśmianych, odtrąconych - pragnących akceptacji, przyjaźni, miłości. W jednym z tych opowiadań młodszy chłopiec bardzo chce zaprzyjaźnić się ze swoim starszym bratem i dlatego postanawia... ćwiczyć męstwo. Niestety brat nie oszczędza malucha, mało tego - wielokrotnie brakuje mu wsparcia również ze strony mamy. To, co ona mówi... Jak mówi... Mimo że historia kończy się dobrze, dawno nie miałam takiego dyskomfortu podczas głośnego czytania. Jestem pewna, że to było straszniejsze od potworów w Minecrafcie i cieni pod łóżkiem. I Zgredka. Ale! Mały czytelnik był bezpieczny, na kanapie, trening z obserwowania stresującej sytuacji odbył się "na sucho", na naszych warunkach i z prośbą o powtórzenie, i jeszcze raz. Doceniam to doświadczenie. I każde inne z tej książki. Jest też opowiadanie o przyjaciółkach rozdzielonych przeprowadzką jednej z rodzin i zamykaniu się na nowe znajomości. I o różnych statusach społecznych, tak mimochodem, po drodze. I o mamie, która czekała na dziecko, ale ono się nie pojawiało. I przezabawna opowieść O tym, jak ta druga babcia wszystko za wnusię robiła. I opowiadanie, w którym sytuacja z przedszkola sprawiła, że dziecko już nigdy, przenigdy nie chciało do niego wrócić. Morze emocji, ale też trochę zadumy i śmiechu. Kto by pomyślał, że ta niewielka książeczka...


Kilka niedużych historii, Adamada, otymze.pl

Kilka niedużych historii, Adamada, otymze.pl

Kilka niedużych historii, Adamada, otymze.pl

Pod tym samym niebem, Adamada, otymze.pl

Pod tym samym niebem
(tekst: Robert Vescio, ilustracje: Nicky Johnston, tłumaczenie: Magda Szpyrko-Ankiewicz, Wydawnictwo Adamada)

Wiecie, jak mówię na takie książki? Że są ŁADNE i UROCZE. I zazwyczaj sobie z nimi nie radzę... Bo i owszem - chętnie oglądamy ilustracje, ale ten krótki tekst, który w domyśle pozostawia nam zupełną wolność w interpretacji, trochę nas onieśmiela. Oto dwoje dzieci po przeciwnych stronach świata. Pragną się zaprzyjaźnić... Czy to o tym, że każdy chce być dla kogoś ważny? O pierwszym kroku? O bratnich duszach? Tematów do rozmów jest wiele, a na dodatek gdzieś obok tej lirycznej opowieści pojawia się potrzeba, by porozmawiać o tym, dlaczego u jednego bohatera jest dzień, a u drugiego noc. I tu jesteśmy my. Momentalnie porzucamy opowieść o tęsknocie i ustawiamy się na dywanie. - To ja będę Słońcem, postoję tu, ty bądź Ziemią i kręć się i wokół siebie, i wokół mnie, rozumiesz? Ale jak mówiłam - ŁADNA i UROCZA, tylko my się nie znamy...


Pod tym samym niebem, Adamada, otymze.pl

Pod tym samym niebem, Adamada, otymze.pl

Pod tym samym niebem, Adamada, otymze.pl

Pod tym samym niebem, Adamada, otymze.pl