Fabryka czytelnika

Nie wołał: - Cytaj, cytaj. Nie miał parcia na składanie liter. A kiedy w końcu nie tylko poznał litery, ale i nauczył je łączyć - uznał, że skoro umie czytać, to już nie musi tego robić... Bo przecież już umie.

I co z tego, że dom wypełniony książkami, gdy on czytać nie chciał, nie miał takiej potrzeby, nie lubił? I co z tego, że widzi, że wszyscy czytają? No nic. Pomyślałam, że trudno, że nic nie poradzę i że przecież nie wszyscy muszą lubić czytanie. Trochę machnęłam ręką. I kiedy mąż podpowiedział, że jest jakaś książka dla dzieci o żużlu, i że może to... To trochę nie zareagowałam. Potem spojrzałam, że ilustracje takie nie moje. I że to właściwie dla młodszych dzieci. No ale jednak to książka o żużlu. Nie wiem, czy nie jedyna kierowana do takiego małego czytelnika. A co jak co, ale żużel to on lubi. Lubi bardzo. Wiele emocji mu towarzyszy podczas oglądania rozgrywek, ma ulubione kluby, zawodników, których lubi, i tych którzy budzą w nim zgoła inne emocje. I tak Bobcio i mecz żużlowy trafił do naszego domu. Wykorzystując zainteresowanie tematem, oznajmiłam: - Czytasz mi głośno jedną stronę dziennie, może czegoś się nauczę. I tak właśnie było. Najpierw dukał bardzo powoli, denerwował się - każda strona oznaczała kilka do kilkunastu zdań. Potem szło mu coraz lepiej. 
Kiedy skończyliśmy wspólną lekturę, podsunęłam mu książki o Malince i Leonie - krótkie i zabawne. Nudził się akurat, więc zaproponowałam czytanie i zapewniłam, że będzie zabawnie. Zaskoczyło... Przejrzyste ilustracje, mało tekstu, humor. Szybko poszło.
Później podrzuciłam na kanapie dwie nowości z Wydawnictwa Debit - komiksy dla młodszych czytelników Bitmaks i Spółka. I ponownie - duże litery, krótkie zdania i zabawna historia. Poszłooo.
Wygrzebana z półki siostry książka z fantastycznymi ilustracjami Benjamina Chauda, którą dostała na czwarte urodziny - też połknięta. Zakamarkowa seria Przygody w Raju - najpierw z odrobiną nieśmiałości sięgnął po pierwszy tom, potem z dumą donosił o kończeniu kolejnych. Wtedy przyniosłam mu książkę o Mattisie... - Zwariowałaś - parsknął - rok to będę czytał! Biadolił dłuższą chwilę. A ja wiedziałam, że to idealna książka, by początkujący czytelnik poczuł się pewniej. Bo gruba, ale z niewielką ilością tekstu i ilustracjami. Fajnie napisana, o szkole, kolegach, koleżankach, nauczycielach... Jak się ją skończy... Jak się pokaże, że się TAKĄ GRUBĄ samodzielnie przeczytało. To duma 150!
Trochę chaotycznie notuję naszą najnowszą ścieżkę od nieczytania do czytania. Ku pamięci. Wcale nie uważając, że to już dane na zawsze i teraz mogę już Tolkiena czy innego Sienkiewicza podrzucić i schować się pod kocem. Wcale nie zakładając, że oto podałam Wam na tacy przepis na fabrykę czytelnika. Bynajmniej. Ja teraz pytam - co dalej? Co podsuwać? Żeby nie było za dużo tekstu, żeby litery były większe, żeby światło między wierszami było przyjazne? Bo jednak to oko-mózg trochę umęczone i warto mieć na uwadze. I żeby zabawnie było, działo się coś, było ciekawie. Będę wdzięczna za wszystkie typy!
Fabryka czytelnika, Nowa Baśń, otymze.pl

Bobcio i mecz żużlowy, tekst: Marta Magdańska, ilustracje: Mariusz Hołod

Fabryka czytelnika, Babaryba, otymze.pl
Fabryka czytelnika, Babaryba, otymze.pl
SERIA: świnka Malinka i słoń Leon (aktualnie 6 tytułów), Mo Willems, tłumaczenie: Marta Tychamnowicz, Wydawnictwo Babaryba
 
Fabryka czytelnika, Debit, otymze.pl
Fabryka czytelnika, Debit, otymze.pl
SERIA: Bitmaks i spółka (aktualnie 2 tomy), tekst: Jaume Copons, ilustracje: Liliana Fortuny, tłumaczenie: Karolina Jaszecka, Wydawnictwo Debit
Fabryka czytelnika, Dwie Siostry, otymze.pl
 
Nie odrobiłem lekcji, bo... (aktualnie nakład wyczerpany) , tekst:  Davide Cali, ilustracje:  Benjamin Chaud, tłumaczenie: Jadwiga Jędryas, Wydawnictwo Dwie Siostry

Fabryka czytelnika, Zakamarki, otymze.pl
 
SERIA: Przygody w Raju (5 tomów), tekst: Moni Nilsson, ilustracje: Elin Lindell, tłumaczenie: Barbara Gawryluk, Wydawnictwo Zakamarki
Fabryka czytelnika, Zakamarki, otymze.pl
 
Mattis i jego przygody w pierwszej, drugiej i trzeciej klasie, tekst: Rose Lagercrantz, Samuel Lagercrantz, ilustracje: Eva Eriksson, tłumaczenie: Marta Dybula, Wydawnictwo Zakamarki 

Komentarze

  1. Fajny post i wybór pierwszych lektur;) Ja też juz sie przekonałam, ze jeden namiętny czytelnik w domu nie powoduje z automatu takiej samej rekacji na ksiazki u młodszego rodzenstwa. Młodszy syn, którego nie za bardzo ciągnie do ksiazek lubił czytac Alberta (choc to dla troche mlodszych), serie Polecone z zagranicy od 2 Siostr no i generalnie wszelkie komiksy (Ptys i Bill, Kamilla i konie, Lucky Luke itp.)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)

Popularne posty