16 czerwca 2013

Urodziny nr 3

Mimo że jednak w domu, były udane. Bo skoro Ewka chodziła wyszczerzona przez dwa dni, to czego chcieć więcej? :) Goście dopisali, życzenia złożyli, prezentów pojawiło się mnóstwo. Nie tylko tych przyniesionych na imprezę, także tych wysyłanych pocztą. Za wszystkie pięknie dziękujemy! I wiecie, że dobrym prezentem może okazać się paczka makaronu lub doniczka? Pierwsza w roli Makaronowej Panny, druga - owinięta papierem do pieczenia - zamieniła się w bębenek :) Ale... Co ja Wam będę mówić, załączam kilka(naście) zdjęć z tego urodzinowego weekendu. Niestety w zestawie zabraknie zdjęć z samej imprezy, bo zwyczajnie nie miałam kiedy chwycić za aparat :) 














Korona i muchomor - Ploom :) Królewskie nakrycie głowy pojawi się pewnie na kolejnych urodzinach, i kolejnych, i... :) Jest uszyta z materiału i z tyłu wiązana na wstążeczki. Lowam ją :)

PS Niebawem pojawią się nadmorskie posty :) Ile ich będzie? Z pięć? W tym dwa książkowe! :) I tylko do dzisiaj czekam na Wasze wspomnienia związane z Dziadkami! Więcej KLIK