18 września 2013

Sobota w Warszawie (KME)

W sobotę, zamiast wylegiwać się tak długo jak się da, wstałam o 4.00, by chwilę po 5.00 wsiąść w pociąg. I o ile lubię podróże pociągiem, szczególnie, gdy budzący się dzień serwuje mi na śniadanie spektakularne widoki za oknem, o tyle... Ta wczesna godzina! Nieprzytomna byłam! Tuż przed wjazdem na Dworzec Centralny strzepnęłam z siebie resztki snu i zaczęłam cieszyć się wszystkim, co miał mi przynieść ten dzień, ten weekend...
Jak jest, gdy w jednym miejscu spotka się stado blogerek? Głośno! ;) Z rąk do rąk wędrowały materiały informacyjne, książki, nowości, prototypy zabawek... Nie byłam w stanie porozmawiać z każdym, ale udało mi się poznać kilka blogujących mam i nawet zapamiętać ich imiona ;) A wszystko dlatego, że w sobotę odbyło się spotkanie Klubu Mam Ekspertek, do którego należę od chwil kilku... Choć taka ze mnie ekspertka, jak z koziej... No właśnie, sami wiecie ;)


A o czym była mowa? A między innymi o lunchboxach Goodbyn z Twój Lunchbox, o których na blogu pisałam ponad rok temu (o tutaj KLIK). Od tamtej pory nie tylko nie zmieniłam zdania na temat tego produktu, ale i mogę dodać, że naklejki nadal są w idealnym stanie, a i pojemnik nie wygląda jakby był cały czas w użyciu... Słów kilka padło również na temat naklejek na ścianę RoomMates i tym, co wyróżnia je od wszystkich tego typu ozdób dostępnych na rynku. O tym na razie sza! :) W domowym zaciszu testuję sobie jeden arkusz, za jakiś czas dowiecie się, czy faktycznie są takie wyjątkowe. Produkty Snoozebaby poznałam dzięki pokazowi sklepu W małym świecie. Raczej nie jestem targetem w temacie zabawek z metkami dla maluszków, ale zachwyciła mnie niepozorna Magiczna Kostka (na samym dole strony KLIK). Co jeszcze? Nie co, ale kto! Odwiedził nas fizjoterapeuta Paweł Zawitkowski i sterta jego książek z serii Mamo, Tato co Ty na to? Ze sterty cichaczem nawiał jeden egzemplarz. Odkryłam to dopiero w domu, słowo daję! ;)


Dziękuję Kasi z Million Feet Above the Ground za to, że mnie przygarnęła, nakarmiła i napoiła, Bognie z Bebe&Co. za użyczenie mi zdjęć (zapomniałam aparatu!), Alicji z Polisz Mam i Dzieciole za to, że chciało jej się pójść i kupić dla mnie (nie tylko!) książki w apetycznej cenie i - rzecz jasna - portalowi Zabawkowicz za zorganizowanie spotkania. Uczestniczki serdecznie pozdrawiam!

PS Kilka słów wyjaśnienia :) Od tej chwili na blogu O tym, że... będą pojawiać się książki/zabawki/akcesoria, które otrzymuję do testowania w ramach Klubu Mam Ekspertek. Nie będą to przypadkowe rzeczy - otrzymuję produkty, które w jakiś sposób mnie zainteresowały, chciałam je testować. We wpisie zawsze zaznaczę, że dana rzecz jest u mnie w związku ze współpracą z KME. A tymczasem (borem, lasem) wpis książkowy już prawie gotowy... :)