23 czerwca 2014

54 Plan. Najważniejszy jest plan



Sytuacja jest taka, Drogi Wojciechu. Miło by było, gdybyś zdecydował się na wyjście na świat jakoś w ciągu pięciu dni. Może tak być? Tylko wiesz - nie w nocy. Skurcze mogą się zacząć nad ranem, ale co 10 minut to niech będą w okolicach 7.00 rano. Do szpitala i przedszkola - podobna droga. I teraz się skup. Bo nie możesz się rodzić jakoś 20 godzin czy więcej, rozumiesz? Bo Ewka w przedszkolu to góra do 16.30 może być. I w sumie to tak długo to jeszcze tam nie była... Także ten tego - urodzisz się najpóźniej o 14.00? Wiesz, żebyśmy mogli się Tobą nacieszyć jeszcze na porodówce razem. Nie panikując, nie patrząc nerwowo na zegarek. Spokojna Ewka, spokojni my, to i Tobie się spokój udzieli. Także wstawiaj się w ten kanał rodny sprawnie i płyń, płyń, choćby nucąc: So don't stop me now don't stop me... 'Cause I'm having a good time having a good time*. Albo idź na autobus. Podstawiłam Ci jeden. I jeszcze jedno. Bo we wtorek Twój ojciec idzie na koncert. Nie bądź taki i odpuść ten wtorek... W środę będzie niewyspany. Czwartek? Może w czwartek? 26 czerwca. Brzmi nieźle. I weź się nie sugeruj tym, co lekarz mówi! Że niby nie w tym tygodniu! To Ty decydujesz, chłopie! Po co czekać do lipca? Wszak na liczniku już 38+2! Ubranka wyprane, kącik uszykowany, TORBA SPAKOWANA. I nawet coraz częściej udaje mi się skutecznie przeganiać Tramalucha z łóżeczka, kołyski, przewijaka, komody... Kapciem go rzucam. Miej to na uwadze. Twoje: - Leeee... będzie dużo skuteczniejsze ;) 



KLIK

PS Wyniki książkobrania z Wydawnictwem Muza już są! KLIK

54 komentarze:

  1. Jako matka 32 i 38 tygodniowych maleństw - zazdroszczę trochę tego donoszenia. A trochę współczuję ;)
    Autobus piękny (skąd? skąd?) - sama bym chciała się ponownie urodzić, żeby tylko nim pojechać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie mam jedno doświadczenie - 42 tydzień i nic :D Naprawdę marzy mi się poród w tym tygodniu i nie dlatego, że mi jakoś ciężko, po prostu logistycznie łatwiej by nam było, gdyby Ewka w przedszkolu była. No ale nie widzę tego, nie widzę...
      PS Autobus znaleziony w zbiorze tatoo zawartych w tym zeszycie KLIK!

      Usuń
    2. rodziłam obie po terminie 40+5 i 40+4 i jak się ma tendencje do przenoszenia, to niestety ma.
      miałam nadzieję, że Helenę urodzę coś w okolicach 38-39 tv. niestety.
      pozostaje Ci czekać, choć mam nadzieję, że Wojtuś posłucha mamy i urodzi się w czwartek o 10, po tym jak 10 minutowe skurcze zaczną się o 7, żebyś jeszcze siły w nocy zebrała.

      Usuń
  2. Wojtek, plan jest niezły. Ustawiaj się w tym kanale i do przodu! Tj, do czwartku! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to ja tez bede nucic pod nosem i Wojtka motywowac :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś rewelacyjna. Super się Ciebie czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jak Cię z tym tatuażem na porodówce zobaczą...będą zazdrościć :D już widzę ich miny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olga, ale Ty z Nim pogadaj, bo może On - bo ja wiem - czytać nie umie, a potem się będzie tak tłumaczył...

    OdpowiedzUsuń
  7. Plyn chłopie, płyn! Matka tak ładnie prosi! Moje wszystkie rodziły się w 38 tyg. i ja dla odmiany prosiłam żeby się pchaly na świat poza godzinami szczytu. Bez korków miałam 40 minut do "swojego" szpitala. Będzie dobrze. A

    OdpowiedzUsuń
  8. Wojtek! Rodzice fajni, Ewka fajna - wyskakuj! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja pamietam, jak mielsimy wczuwe, zeby mloda nie musiala u tesciow spac, bo jednak... Zeby nie bylo tak bolesnie, jak przy porodzie z nia i zeby szybciej chcial Adam wyjsc.
    Powiem, ze duzo zyczen sie spelnilo, sluchal chlopak :)
    Mowie to ja, matka rodzaca w 42 i 41 tygodniu...
    Buziaki i czekamy, az podstawiony autobus bedzie mial pasazera!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wierze. Ja też sobie umyslilam porod na 26. Matylda 6 czerwca a druga panna no musi byc 26. Wiec trzymam za was i za nas kciuki .

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymamy kciuki, żeby Wojtek słuchał mamy. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  12. trzymam kciuki za plany ! ja też się uparłam z Sz., że urodzę w terminie, chociaż lekarz mówił, że do porodu daleko parę dni wcześniej ;) tak wyszło, że nawet dzień przed terminem się wyrobiliśmy ;) jak mamy sobie postanowią to...no wiadomo, także Wojtuś, zgodnie z prądami wód mamusi :) !

    OdpowiedzUsuń
  13. :-) boski, ten tatoo... powodzenia życzę mocno, choć pewnie będę tęsknić za wpisami, zanim się ogarniesz :-) Wojciechu, podążaj tą drogą bo Starsza Siostra czeka!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wojtek nie bądź takie słuchaj się lepiej Matki !! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. O losie! Wojciechu, skoro mama do Ciebie w wołaczu mówi, to trzeba się ruszyć ;)

    p.s. Przekopałam bloga i nie widzę... no nie widzę... a chyba było... naklejki/naszywki z imieniem dziecka na worek/ręcznik do przedszkola... Gdzie można takie cuda zamówić? Poza babcią ;) Syn mi idzie do żłobka i muszę się przygotować... (On jest gotowy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisane.pl ma takie do wprasowania w ubranka :)

      Usuń
    2. Tak jak napisała Kasia - moje naprasowywanki i naklejki były z podpisane.pl :)

      Usuń
    3. Dziękuję raz jeszcze! Trzymam kciuki za Was :))))

      Usuń
  16. U nas Liwka też się nie pchała na świat i po terminie wywoływaliśmy dziewczynę a i tak dluuuuuuuugo jej to zeszło. Za to Tobi urodził się w punkt- sam bez proszenia i duuuużo szybciej. Dwa zupełnie inne porody i zupełnie inne dzieci.Inne zabawki je bawią inne charakterki mają.Oj będzie się i u Ciebie działo...bądź co bądź to już górki.pozdr

    OdpowiedzUsuń
  17. Wojtuś, pamiętaj rodziców trzeba słuchać :).
    Dzięki za zabawę, gratuję szczęśliwcom :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja pierwsza ciaza 40+3 a ta w 39+4. Zadecydował Ojciec że w piątek góra sobotę (bo tak głupio piątek 13tego w sumie uznał) i góra do 9tej rano. No i syn posłuchał autorytetu - sobota, 9:30 już mi na brzuchu kwękał że zimno i za jasno i ogólnie trochę niewygodnie,
    Niech tata z Wojciechem pogada to na pewno sie uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzię-ku-je-my :-)

    PS: Nie jesteś "grubaśna". Jesteś Largo maestoso!

    OdpowiedzUsuń
  20. O jenyyy no to mnie rozwalilas teraz :))))) Rechotam jak glupia :))))
    Kochana, strasznie ten czas szybko minal... Zycze Ci super szybkiego porodu! ALe takiego naprawde super szybkiego!
    A Ty Wojtek lepiej posluchaj matki, bo jak Ci ten autobus zwieje, to bedzie kicha ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak plan jest najważniejszy. A dziecko i tak zrobi co zechce i od tej pory będzie już tak stale :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Genialny plan! genialny! No, Wojtuś, czas start- mama nie będzie dwa razy powtarzać:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wojtek, słuchaj mamy! Truskawki się kończą! Spływaj chłopie! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. 26 to super dzień na narodziny :) wiem z autopsji :)

    OdpowiedzUsuń
  25. 30- stego moj starszy ma urodziny ;) obstawiam ta date no i w koncu polowa roku dokladnie :)
    Pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
  26. Szczęśliwego rozwiązania życzę i żeby się plan ziścił :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Olga, a spróbuj jakoś ZUSem postraszyć - i nas podziałało :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Drugie i kolejne dzieci nie mają wyboru ;) Muszą się wpasować z porodem ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj jak wyjdzie to wyjdzie - ale życzenia to masz dobre :P

    OdpowiedzUsuń
  30. O rety! To już? Aleee zleciało! No Wojtuś trzeba się wpasować w grafik jak Mama prosi. ;-) Trzymam za Was kciuki baaardzo mocno. Buźki

    OdpowiedzUsuń
  31. Wojtek.matki swej słuchać trzeba...więc 26 to dobra data;)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mojego Frania prosiłam, żeby sie urodzil nie w czwartek (jak planowano) ale w sobotę i to żeby dal sie mamie wyspać. I posłuchał. Urodził sie 2 dni po terminie, w sobote o 14.28 ;) To juz 4 lata!

    OdpowiedzUsuń
  33. Olga! Ja tu wchodzę i Wy jeszcze razem? Myślałam, że Wojciecha już ujrzę po takim czasie ;)
    Nie chcę Cię straszyć :P Ale podobno niektóre kobiety mają taką urodę, że właśnie na maksa po terminie jeszcze z brzucholem paradują ;). Nie chcę Cię straszyć, ale ja tak dwa razy miałam, że same wychodzić nie chciały, moje to rozumiem, grudzień był, zimno, ale Wojciech! Toć czerwiec to najfajniejszy miesiąc na urodziny! Sama wiem coś o tym;) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  34. No i teraz poznamy już charakterek Wojtulińskiego - czy posłuch czy uda że nei słyszy - (Bo przecież hotel w którym aktualnie przebywa ma 5 gwiazdek :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Oby wszystko poszło zgodnie z planem ..:) pozdrawiam Karolina

    OdpowiedzUsuń
  36. W takim razie powodzenia z porodem!... by poszedł zgodnie z planem :P ...No i super-extra-fajny tatuaż ❤

    OdpowiedzUsuń
  37. Dobrze mu u ciebie, to i wyjść się nie chce.... Szczęśliwego rozwiązania!

    OdpowiedzUsuń
  38. Niech będzie zdrowo i spokojnie - tego Wam życzę.
    Wojtek, do zobaczenia po drugiej stronie brzucha!

    OdpowiedzUsuń
  39. no normalnie plan na medal, tez musze ze swoja Zosia taki ulozyc, bo po co sie stresowac na zapas... u nas jest 34tyg wiec daje jej jakos 3, 4 tyg (to ja mam taka nadzieje)! A na Ciebie Wojtek juz chyba wszyscy czekaja!! A Ewka kiedy sie urodzila (mam na mysli tygodnie- bo slyszalam ze drugie dziecko niby wczesniej...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, no nie lubię na to pytanie odpowiadać :D Ewka była wywoływana w 42 tygodniu :D Także ten tego... ;)

      Usuń
    2. widzisz bo jej tak dobrze u Ciebie bylo :)

      Usuń
  40. Plan gotowy i niechaj się realizuje :-) Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)