25 sierpnia 2014

Weekendowe_lowe

Aż pot na czole nam się pojawia, tak wyciskamy te ostatnie wakacyjne chwile! I bijemy się w pierś, bo w ten weekend to naprawdę przesadziliśmy. Z ilością atrakcji. I lodów ;) A wszystko zaczęło się od tego, że w piątek najpierw pojawiła się babcia, a dłuższą chwilę po niej - dziadek. Pojawienie się dziadków to zawsze zwiastun szaleństwa... Góra słodyczy, bloki rysunkowe, kapcie z Hello Kitty, duperele - Ewka oniemiała, zachłysnęła się i nie mogła dojść do siebie. No nie mogła się zdecydować, czy będzie chichotać, tupać czy wrzeszczeć. Znacie to? :) Sobota to wielkie ciacho, lody (truskawka i - a jakże - Hello Kitty), Laboratorium Ogrodnika przy Galerii Malta i Warsztaty Kołysanek Tradycyjnych prowadzone przez Anię Brodę. I zaraz dzień się kończył! Nie rozpaczaliśmy, bo na niedzielę również mieliśmy plany... Siódme Urodziny Zakamarków! Pamiętacie jak było rok temu? KLIK Tym razem też było przepysznie, mimo że słońce nie chciało się zdecydować, czy grzać mocniej, czy schować się za deszczowe chmury. Co nie znaczy, że zrezygnowałyśmy z lodów. Bynajmniej. Nie zrezygnowałyśmy też z zabawy i teraz jakby nosem pociągamy, jakby czoło cieplejsze. Oj, trzeba się było cieplej ubrać! Ale nic to. Warto było! Zabawa była przednia! Ewka obskoczyła wszystkie stoiska, Wojtek - gapa - przespał wszystkie atrakcje, a ja... no zapomniałam złożyć życzenia Zakamarkowej Ekipie. Najlepszości! I dziękujemy, że jesteście!  :) 


















U mnie dziś tylko porcja zdjęć, pełną relację z imprezy możecie przeczytać tutaj KLIK (i tym sposobem nieśmiało Was zawiadamiam, że od teraz pojawiać się będziemy również na łamach dzieciPOZNAN.pl).

PS Dziękuję osobom, które podeszły się przywitać! I przepraszam, że nie porozmawiałam dłużej...