19 lutego 2015

46 Siedem

Minęło siedem miesięcy. A nasza drużyna codziennie trenuje... Od rana do nocy. Treningi, zgrupowania, wyjazdowe sparingi. Każdy bywa trenerem. Wszyscy gramy zespołowo. Krzyczymy, bywa że wrzeszczymy, płaczemy, przytulamy się, uśmiechamy się przez łzy. Bawimy się, śpiewamy, czytamy, utulamy, spacerujemy, wycieramy nos. Minęło siedem miesięcy, od kiedy jesteś w naszej ekipie...


Na rozgrzewkę mam bieg z dotykaniem parkietu. Naprzemiennie, raz z jednej strony, raz z drugiej. Bardzo teraz lubisz wypychać wszystkie zabawki, zrzucać je, patrzeć, jak lecą, wychylać się za nimi. Leżaczek nie jest już bezpiecznym miejscem. Patrzę, jak zaczynasz bujać się do przodu i do tyłu, by w końcu oprzeć się rączkami o podłogę. Twoja pozycja niebezpiecznie przypomina skakanie na główkę. Ale to nie basen, to podłoga, Synu.


Leżenie jest miłe, o ile nie trwa zbyt długo. No chyba, że ktoś z drużyny leży tuż obok i zabawki podaje. Z zabawek... Nic nowego - najbardziej lubisz: 1. telefon, 2. pilota, 3. kabel, jakikolwiek kabel. Choć inne grzechoczące lub dzwoniące cuda też obrzucasz łaskawym spojrzeniem. A jak jeszcze świecą...



Siedzenie przyjmujesz entuzjastycznie. Choć nie umiesz. Składasz się. Jak scyzoryk. Gibiesz się i padasz w losowo wybranym kierunku. Za każdym razem jesteś tak samo zaskoczony. Lubisz, oj lubisz świat z tej perspektywy. I kota, siostrę, resztę drużyny. Jeść też lubisz. Kiedy, w okolicach obiadu, budzisz się głodny i masz w zasięgu wzroku swoją zieloną miseczkę... Wszystko ci się uśmiecha! I wszystko się niecierpliwi ;)


Coraz lepiej śpisz w nocy. Ostatnio normą stało się zasypianie około 19.00 i niczym nieprzerwany sen do 6.00. Pewnie to się jeszcze sto razy zmieni, ale doceniam fakt, że jestem wyspana. Zazwyczaj. Jak zdrowi jesteśmy... W przeciwieństwie do siostry, polubiłeś śpiworek KLIK (pisałam o nim tu KLIK). To już ponad trzy miesiące! Na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, kiedy śpiwór był w praniu i spałeś przykryty kocykiem. To były dużo słabsze noce. Dla Ciebie, dla nas...


Bezzębny uśmiech, pofałdowane rączki i nóżki, szalone dźwięki, które wydajesz - fajny jesteś! Łatwiej z Tobą. Nawet Ewka, kiedy rano jest NAPRAWDĘ naburmuszona - na Twój widok się uśmiecha. Wyobrażasz sobie? Że Ciebie z nami nie było? Kiedyś?






46 komentarzy:

  1. O ja! Już siedem??? Czas leci! A rodzeństwo wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  2. O ja! Już siedem??? Czas leci! A rodzeństwo wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny jest! Oboje cudni! U nas Jerzyk za tydzień pół roku kończy i jestem tym faktem zdruzgotana... że tak szybko zleciało! Czy to norma, że przy kolejnym dziecku czas tak popiernicza? Przy Jagódce wróciłam do pracy jak miała 6,5 mca i ja sobie nie wyobrażam, że za 3 tygodnie zostawiam mojego pulpecika i biegnę na zakład! Niech żyje roczny macierzyński :D
    I ja sobie w ogóle nawet nie chcę wyobrażać, że tego małego fajnego gościa kiedyś z nami nie było!
    To mówiłam ja, Matuszka od Jaguszki ;)
    Ps. Co Wojtek dostaje na spanie..? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak co? Ćwiarteczkę ;) Mleka. I kota dostaje do łóżeczka. Czuwa mu nad snami :D

      Usuń
  4. Cudny jest :)
    I piękne podsumowanie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Olga...niech Wam się szczęści...niech trwa...
    A Wojtula sama wiesz CódMiódMalina i jaki poważny ten 7miesięczniak :-)
    Zdrówka dla Ev....

    PS Wero też do roku w śpiworku lubiła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo poważny, ale miewa też głupawki, szczególnie, gdy Ewka w pobliżu :) Mam nadzieję, że uda mi się nagrać jakiś filmik z nimi :))

      Usuń
  6. Niemowlaki łagodzą obyczaje! Jak Piątek storpeduje bratu wiekopomny wynalazek słyszy: Piąteeeekk!!!! Ty... ty.... kocham Cię! !! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O matko...łzy mi sie w oczach świeca... Jest radość, jest szczęście. Marzę o drugim potworze, patrze na to zdjecie gdzie sie Ewcia wychyla zza brata i wiem. Wiem, ze decyzja u mnie podjęta słuszna, ze juz czas. Tylko niech tym razem wszystko zadziała sprawnie :) bo chce 👶

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech zadziała! Trzymam kciuki! Drugi potwór jest fajny :) Mało tego - apetyt rośnie w miarę jedzenia... Mam świadków, że trzeci jest też super. I czwarty. Piąty nawet :D

      Usuń
  8. Super to w słowa ujęłaś. U nas jak pamiętam też dla chłopca śpiworek był super sprawą:-) I cudnie że z Ewcią póki co miłość kwitnie! Uściski dla Was

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak fantastycznie to opisałaś, że chciało mi się czytać i czytać raz jeszcze. Twoje Dzieciaki są cudowne! A drugie dziecko zdecydowanie zyskuje wiele dobrego mając starszaka obok siebie. Ja uwielbiam obserwować tę relację ponad wszytko, gdy Polka wpatrzona a brata, wiecznie uśmiechnięta na jego widok, a Tymek martwiący się o nią tak bardzo i dbający, by krzywda żadna się jej nie stała :)
    P.S. Wojtek na piersi tak Ci śpi?!?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! :) Na piersi, choć w łóżeczku ;D

      Usuń
    2. Idę pozbierać szczękę z podłogi ;) U nas choć w dzień Polka przesypia pięknie 3/4 dnia, w nocy pobudek bez liku, na pierś właśnie..

      Usuń
    3. Karolina! Czyli coś za coś... Bywa, że Wojtek ma w dzień jedną drzemkę godzinną, ale często ma dwie lub trzy piętnastominutowe :] W dzień śpi mało.

      Usuń
  10. Siedem?? Siedem, to nie przelewki. Uważaj, bo niedługo kawaler Ci się będzie za pannami oglądał ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ejjj, jak to że tak przesypia.... Zuz nie chce :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Naprawdę kochane zdjęcia!! Zwłaszcza te na których są razem - Ewka i Wojtek :) Rozczulam się <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Powaliło mnie zdjęcie Ew i Wojtek razem (2 licząc od dołu:D). Ma MOC!
    Olg...cudo te Wasze Dzidziole....
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No. Cudo. Ale, że Ewkę dzidziolem nazwałaś? Będzie kara :D

      Usuń
  14. Zastawiasz sidła na moją hormonalną jajecznicę mózgową...też mi się zachciewa fotorelacji z Potomki - publicznej.
    Siedem miesięcy...... niesamowite.... A przed minutą nie chciał jeszcze wyleźć....a trzy tygodnie temu Potomka przybyła na ten świat....a za minutę będzie miesiąc..... czy czas przyspieszył?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przegrywam walkę z sobą... Choć wybieram dużo więcej zdjęć i robię eliminację :D Dobre i to :)

      Usuń
    2. Nadal nie wiem, czy jest za czy nawet przeciw.....

      Usuń
  15. Sieeedeeem?!
    ?!
    Rodzeństwo - najfajniejsza rzecz pod słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. cudny wpis...aleś oryginalna Olga, wstydź się! :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Patrzę na zdjęcie samej buźki i myślę "eeee, jakie siedem! starszy przecież!", a potem patrzę na całego dzidziola i myślę "ooo, cudny bobaaaas <3" :D

    OdpowiedzUsuń
  18. to niewiarygodne ze to juz 7 miesięcy...

    OdpowiedzUsuń
  19. Czadowy jest :-)
    Najlepszego z okazji miesiecznicy dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia. I jacy oni podobni. :-) E. bardzo uroczysta na każdej fotce.
    A mój Jerz już taki duży..a przed chwilą, wczoraj zaledwie był kluską rozkoszy jak W. !!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)