31 marca 2015

19 NieKsiążki #1


NieKsiążki to nowy cykl poświęcony zeszytom kreatywnym. Od pewnego czasu zastanawiałam się, jak pokazać ciekawe kolorowanki, zeszyty z zadaniami i naklejanki. Szczególnie, że regularnie z takowych korzystamy. Myślę, że kilka zdjęć i krótki komentarz z informacją o wydawcy i linkiem będzie idealną formą dla prezentacji tego typu publikacji. Dziś odcinek pierwszy :)








LAS i jego zwykli-niezwykli mieszkańcy KLIK to bardzo ciekawa książka z naklejkami, zdobycz z ostatnich Targów Książka dla Dzieci i Młodzieży. Jest niewielkiego formatu (16,5 x 19,0 cm), w miękkiej oprawie. Jeśli zastanawiacie się, skąd znacie te ilustracje... Są po prostu wykonane tą samą metodą, co ilustracje w Bardzo głodnej gąsienicy KLIK. Bardzo mi się podoba ta metoda, to i ilustracje od razy przypadły mi do gustu :) Pomysł "stwarzania" zwierząt z naklejek z częściami ciała  - też jest świetny. Ewa czasem stara się, żeby lis faktycznie choć trochę wyglądał jak lis, innym razem robi z niedźwiedzia... sama nie wiem, "bardzo trudno jest mi orzec, czy to ptak, czy nosorożec". ;)






Moje zamki rysuję... KLIK wypatrzyłam na Instagramie Luny w chmurach KLIK i cieszę się, że miałam taką okazję, bo oferty wydawniczej Olesiejuka zwyczajnie nie ogarniam - za dużo tego i większość, jakby to powiedzieć, nie w moim typie :) Format A4, miękka oprawa. Z 94 stron (!) aż 72 to zadania. Pozostałe to elementy do wycinania i 250 naklejek. Zawartość jest bardzo różnorodna - są zadania związane z kolorowaniem, wycinaniem, przyklejaniem, rysowaniem, pisaniem... Uff! Zeszyt wystarczy na wiele dni. My nie robimy więcej niż 2-3 zadania dziennie. Jest też część Moje księżniczki rysuję… - nie widziałam jej, ale Monika z Luny... pisała, że Moje zamki... ciekawsze :)  









Siedmioróg... Podobna sytuacja, co z Wydawnictwem Olesiejuk - nie jestem w stanie być na bieżąco z ich ofertą. Te zeszyty Ewa dostała od cioci (i wujka, żeby nie było ;)), wydawnictwo już chyba ich nie ma, bo nie znalazłam tytułów na WWW. Zatem będzie bez linków (dla zainteresowanych - widziałam kilka sztuk na aros.pl) Akademia poznawania i malowania. Rysuję figury geometryczne od 4 lat Akademia poznawania i malowania. Piszę cyfry od 4 lat. Strzałki podpowiadające, jak zacząć pisać/rysować, wypukłe (i brokatowe - łał!) kontury pomagające stabilnie prowadzić flamaster - fajne. Niewielki format (20 x 20 cm), miękka oprawa, wygodne użytkowanie. Lubimy!

19 komentarzy:

  1. Jaaakie cudo! No to ten tego..biorę!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko? Eee, pewnie "Las" Wam się tylko spodobał :)

      Usuń
  2. Fajny pomysł na cykl! Jest masa świetnych zeszytów kreatywnych, które warto pokazać. Podoba mi się "Las(...)". Ciekawe czy Mateuszowi przypadłby do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie masa i coraz fajniejsze wydają, nie dałabym rady każdego w osobny wpis wrzucać :)

      Usuń
  3. Weszłyśmy w ten etap, czyli cykl trafiony w dziesiątkę, czekam na kolejne posty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny niebawem - mam już "obsadę" ;) Tylko w szafie się czai :D

      Usuń
  4. A my mamy wersję z księżniczkami :) Ja tych książeczek w ogóle nie ogarniam. To był jeden z moich szoków po powrocie z zagranicy- wow, jaka ilość tych zeszycików do nauki, szok ;) W Hola tego nie ma, biznes niemal zerowy, są takie rzeczy tylko na wakacje w formie zeszytów wakacyjnych. A tu niektóre księgarnie mają tego więcej niż książek :) Będę śledzić, bo na pewno będziesz wynajdywać perełki! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam takie zeszyty, szczególnie naklejanki, czasem plany ratują ;) Albo podróż :D Jak już wszystko wybawione, wyśpiewane, wymarudzone - naklejanką kupuję kilkanaście minut ciszy ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nie mogę się powstrzymać - Kaczka dzisiaj wszystkim szablony chwali ;)
      LAS świetny - już na listę "do kupienia" wskakuje!

      Usuń
    2. A to Ci Kaczka! Myślisz, że to na Prima Aprilis? :D

      Usuń
  6. Cudowny LAS, cudowne zwierzaki dla cudownych dzieci

    OdpowiedzUsuń
  7. Las wydaje się propozycją bardzo ciekawą zwłaszcza, że tego typu książeczek nie widziałam wcześniej. Naprawdę ekstra to klejenie zwierzaków z elementów. Sama bym spróbowała coś "sklonować" :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa mi powiedziała, że chciałaby jeszcze taką naklejankę, w której byłyby osobno łapy, brzuchy, ogony... Fajna byłaby zabawa :)

      Usuń
  8. Pachnie u Was jeszcze farbą html :) Ładnie! A książeczki, hm... podobają mi się, ale sama raczej ich nie kupuję, bo moi nigdy ich do końca nie robią i potem leżą takie ponaczynane po całym domu i mnie to denerwuje i chętnie sama bym dokończyła. Nie wiem, czy to wiek jeszcze nie ten... Myślałam, że pięć lat, to już powinno się sprawdzić, ale jakoś nie. A Ewa kończy je?
    P.s. Ale ten Las to mi się podoba, nawet za bardzo...
    P.p.s A kto pamięta Supełka i Pętelkę?

    OdpowiedzUsuń
  9. Pachnie u Was jeszcze farbą html :) Ładnie! A książeczki, hm... podobają mi się, ale sama raczej ich nie kupuję, bo moi nigdy ich do końca nie robią i potem leżą takie ponaczynane po całym domu i mnie to denerwuje i chętnie sama bym dokończyła. Nie wiem, czy to wiek jeszcze nie ten... Myślałam, że pięć lat, to już powinno się sprawdzić, ale jakoś nie. A Ewa kończy je?
    P.s. Ale ten Las to mi się podoba, nawet za bardzo...
    P.p.s A kto pamięta Supełka i Pętelkę?

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, sama nie wiem co mi się bardziej podoba. My mieliśmy kiedyś z serii akademii ..takie kolorowanki z grubym obrysem, zapobiegającym trochę wychodzeniu za linie, były fajne, Kuba je uwielbiał.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)