18 grudnia 2015

4 Utulić lekturą - OHANOWA MATKA


Zima, zima, zima, pada, pada śnieg! – drą się Potwory na tylnym siedzeniu samochodu, choć za oknem jeszcze bura, mokra liściasta breja zalega trawniki. Ale przecież już wiadomo – idzie, idzie zima, idzie z każdym krótszym wieczorem, z każdym zimniejszym porankiem. A zima, jak wiadomo, jest najwspanialszą porą roku - Precel stoi na tym stanowisku twardo.  Tak więc pewnego wyjątkowo ponurego, szarego dnia, zrobiliśmy generalny przegląd półek i wygrzebaliśmy wszystkie książki, które mają z zimą cokolwiek wspólnego.
I od razu zrobiło się jakoś śnieżniej i bielej.



Over and Under the Snow* to na pierwszy rzut oka książka cicha, przykryta grubą kołdrą śniegu. Jednak już po chwili okazuje się, że pod śniegiem toczy się życie w sekretnym królestwie zwierząt – życie czasami letargiczne, uśpione, czasem zaś pełne energii, gnane głodem. Obserwujemy tych, którzy pogrążyli się we śnie, tych, którzy drążą tunele i w końcu tych, którzy na górze polują bezszelestnie, czekając na najmniejszy tylko ruch pod śniegiem. Ilustracje, utrzymane w błękitno-szaro-brązowej palecie, pięknie oddają zimowy bezruch, przerwany nagle przez czerwoną plamę lisiego skoku. Tekstu nie ma tu wiele – ot, kilka zdań, jednak na końcu książki znajdziecie krótką informację o zimowych zwyczajach każdego ze zwierzęcych bohaterów oraz bibliografię (tak! Rzecz w dziecięcych książkach rzadka).




Tomten to taki dobry skrzat – mieszka na farmach i pomaga ludziom w domowych obowiązkach. Szczególną sympatią darzy dzieci, opiekując się nimi za dnia i strzegąc ich snu w nocy. Dokładnie taki jest też tomten z małej szwedzkiej wioski w książce Astrid Lindgren. Poznajemy go pewnej mroźnej, zimowej nocy, gdy robi obchód obejścia, opiekując się wszystkimi zwierzętami. Potem cichutko zagląda też do chaty – musi wszak upewnić się, czy ludzkie dzieci śpią spokojnie, by w końcu zaprosić do siebie zziębniętego czarnego kota. To wyciszająca, ciepła historia, przywołująca poczucie spokoju i bezpieczeństwa, idealna na zakończenie długiego zimowego wieczoru, tuż przed snem. Piękne, bardzo klasyczne ilustracje dodają jej uroku starej baśni, jednocześnie świetnie oddając atmosferę pogrążonej we śnie, zasypanej śniegiem wsi. I jeszcze dobre wieści na dobry początek zimy - Tomten w nieco innej oprawie graficznej, z ilustracjami Kitty Crowther, ukazał się u nas nakładem wydawnictwa Zakamarki jako Skrzat nie śpi.

Over and Under the Snow, tekst: Kate Messner, ilustracje: Christopher Silas Neal
Tomten, tekst: Astrid Lindgren, ilustracje: Harald Wiberg

O CYKLU. Gdy oglądałam dwie galerie zdjęć - pierwszą i drugą - pomyślałam o pustym miejscu przy stole, przy wigilijnym stole... O dziecku na tym miejscu. I o tym, że po tym, jak już będzie miało pełny brzuszek, będzie wykąpane i pod kocem będzie piło kakao - trzeba, po prostu trzeba mu coś przeczytać. Tylko jaką książkę wybrać... Zapytałam o to kilka wspaniałych, blogujących kobiet - takich, którym łatwiej byłoby mi wydłubać z gliny pomnik (serio) czy wyhaftować ołtarzyk, niż napisać w kilku słowach (no jak kilku??!), za co je cenię. Była już Jarecka z Deszczowego Domu i Kaczka, dzOhanowa Matka – połowa tandemu hodowców Precla i Kluski (rodzina rpgowców, konsolowców, planszówkowców, karciankowców i fantastów, uff, uff, uff). Ponoć na ich blogu to "parenting okiem geeka". Ja tam nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem ;) Ale wiem (ha! poznałam! widziałam!), że to bardzo pozytywne stadko - grające, czytające, podróżujące, pięknie focące, kompletnie odjechane i bardzo się kochające :) 

http://www.ohanablog.pl/
 *O Over and under the snow Kasia pisała też u siebie, o tu - klik klik.

4 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa książeczka - na pewno zapoznam się z jej treścią, jeśli nadarzy się taka okazja. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogromnie mi miło gościć w tych progach, w tak doborowym zimowym towarzystwie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ohanową matkę znam bardzo dobrze. :) Niestety tylko w sieci. ;)
    Piękne pozycje, jak zawsze zresztą w jej wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Over and Under the Snow przepiękna. Lubię znajdować na blogach takie cuda, o których w innych okolicznościach nigdy bym się nie dowiedział a.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)