4 grudnia 2016

6 W domu, w dziczy, na ulicy

Skoro wczoraj była NAJdłuższa książka 2016 roku (z naszych półek), dziś czas na NAJgrubszego sztywniaczka goszczącego w naszym domu. W domu, w dziczy, na ulicy to kartonowy słownik obrazkowy dla maluchów, z uroczymi ilustracjami słynnej holenderskiej graficzki - Fiep Westendorp. Cieszą moje oko te ilustracje, bardzo je lubię. Próbuję nacieszyć się nimi podwójnie - ubolewając, że niestety nie mam ilustrowanej przez Westendorp a wydanej przez Wydawnictwo Hokus-Pokus książki Pluk z wieżyczki (którą aktualnie można kupić tylko w serwisie aukcyjnym za około 150 zł). No sami zobaczcie...











4/24 W kolejnym odcinku grudniowego cyklu #kalendarzotymze występuje książka kartonowa W domu, w dziczy, na ulicy (Fiep Westendorp, z języka niderlandzkiego przełożyła Jadwiga Jędryas, Wydawnictwo Dwie Siostry KLIK), w której na aż 50 stronach zebrano wybrane ilustracje z twórczości Fiep Westendorp.

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki obrazkowe, a jeśli są jeszcze z podpisami, to już w ogóle bomba!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy! Uwielbiamy! Bo to książka idealna! Według Grudki ma wszystko, co książka zawierać powinna "auto, miau, łoł-łoł, kac(z)ka". A ja oczywiście siedzę i studiuję razem z nią. Mogę bez końca i jeszcze raz i jeszcze raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest piękna. Mogłabym mieć zeszyty, naklejki, widokówki - wszystko z tymi ilustracjami :D

      Usuń
  3. Uuu,nie wiedziałam że mam takiego białego kruka!Choć dość zczytanego - no cudny jest Pluk 😀 I cieszę się że do tej zajrzę bo już wiem co sprezentować 2letniemu siostrzeńcowi 😊🖒

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)