2 lutego 2017

6 Dzień dobry, poczta!




Na dźwięk dzwonka, kiedy przez domofon upewnię się, że to listonosz, Wojtek nie kryje entuzjazmu. Stoi w progu, wisi na klamce, piszczy. W urzędzie pocztowym Ewa skupiona kreśli po ulotce, nie pozwalam jej zużywać czystych druków pocztowych, ale zupełnie jej to nie przeszkadza - adresuje skrawki papieru, rysuje znaczki. Moje dzieci są zdecydowanie pocztolubne. Właściwie to nie znam dzieci, które nie lubiłyby zabawy w pocztę. Sama zawsze marzyłam o grze Mała poczta...
Dzień dobry, poczta! (tekst i ilustracje: Marianne Dubuc, tłumaczenie: Magdalena Wanielista, Wydawnictwo Entliczek) to opowieść o jednym dniu pracy Pana Listomysza. Jest poniedziałek, Pan Listomysz pakuje na wózeczek pokaźnych rozmiarów stertę przesyłek i wyrusza w drogę. Na nudę raczej nie narzeka - jego rejon jest bardzo zróżnicowany. Wdrapuje się na drzewa do Ptaków, zostawia paczki zwierzętom mieszkającym pod ziemią, odwiedza mokry dom rodziny Krokodyli, nurkuje do Koralowców, trochę marznie u Pingwinów... Odwiedza naprawdę dużo domów, a my możemy do każdego z nich zaglądnąć. Urocza książka pełna zabawnych szczegółów. Niby tylko 32 strony, ale spędza się nad nimi sporo czasu. A potem można się iść bawić. W pocztę.






PS Inna "pocztowa" książka, którą lubimy to - Zagadkowa koperta listonosza Artura KLIK. Z niej pochodzą znaczki, które wciąż wykorzystujemy (oszczędzamy!) do zabawy.

6 komentarzy:

  1. Ksiazka z podgladaniem! Biore w ciemno :-)
    PS Znaczki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurza blaszka, taka książka, a mój Tymek już za duży. Hmmmm, kupić i zwalić na to, że to dla przyszłych dzieci?
    PS Gra Mała Poczta, ma się u nas bardzo dobrze. Siedem lat na karku i Tymkowi wcale nie przechodzi. Poczta i księgarnia to jego dwie ulubione zabawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę książkę i mam aż trzy jej wydania (po polsku, niderlandzku i włosku). Różnią się w sumie tylko okładką ;-) Lowam Marianne Dubuc!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja uwielbiam tą książkę i w sumie kupiłam ją dla siebie ale Artur za nią przepada. A i młodszy niedługo się nią zachwyci. A wiesz że ja takie znaczki kupiłam przed świętami w Lidlu jak był tydzień z rzeczami do crafts :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ja uwielbiam tą książkę i w sumie kupiłam ją dla siebie ale Artur za nią przepada. A i młodszy niedługo się nią zachwyci. A wiesz że ja takie znaczki kupiłam przed świętami w Lidlu jak był tydzień z rzeczami do crafts :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętam, jak uwielbiałam grę "Mała Poczta". Książka świetna, więc rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)