8 czerwca 2017

2 Mamy czas #2


Mamy czas! Mam czas! Choć bardzo niewiele. Przed zaśnięciem. Kilka stron. Zanim odpłynę. Że w dzień, z kawą? Nie ma takiej opcji. Takie rzeczy to tylko na zdjęciu, proszę Państwa! Co ostatnio leżało obok mojego łóżka?




Co czytali sobie, kiedy byli mali? to zbiór 24 wywiadów. Ewa Świerżewska i Jarosław Mikołajewski rozmawiają z aktorami, dziennikarzami, sportowcami, pisarzami, podróżnikami, artystami... Rozmawiają o pierwszych samodzielnie przeczytanych książkach, ale nie tylko.  No lubię takie książki! Podczytywałam bardzo chętnie. W zależności od stopnia zmęczenia, każdego wieczora poznawałam czytelniczą historię jednej lub kilku osób. Czytałam i oglądałam. Bo w książce nie tylko wywiady, ale i portrety rozmówców wykonane przez Daniela de Latour, okładki starych książek, fotografie z dzieciństwa. Całość graficznie bardzo ładnie poskładana (za to odpowiedzialny był duet Frycz i Wicha). I tak sobie myślę, że w książce Jak oni pracują? Rozmowy z polskimi twórcami (o której wspominałam w poprzednim wpisie z cyklu MAMY CZAS) zabrakło mi właśnie ilustracji, zdjęć, opracowania graficznego... Szkoda. Byłoby jeszcze lepiej.


Sekrety roślin i zwierząt w miejskiej dżungli (Nathanael Johnson, tłumaczenie: Kinga Markiewicz, Wydawnictwo Vivante) to książka wpisująca się w ostatnio bardzo modny nurt książek o przyrodzie. Nie narzekam! Czytajmy o naturze, dowiedzmy się o niej więcej, szanujmy przyrodę. I niech Wam piła ciężka będzie! To w sprawie masowych wycinek drzew, ale ja nie o tym miałam... Miastowa jestem. Nie od urodzenia. Tak od czwartego roku życia. Jak mi jakiś ptak usiądzie na parapecie - to się jaram (krótką chwilę, potem jara się mój kot i tyle ptaka widziałam). Jak widzę gawrona, który zrzuca sobie orzechy z wysokości, by je rozłupać - też się jaram. Wiewiórką w parku też. Trochę brakuje mi uważności, niekiedy czasu (bo przecież gonię, bo ucieka, bo nie zdążę), trochę wiedzy. Choć dzieci sprawiły, że zaczęłam szukać odpowiedzi na ich nieustające pytania. U autora Sekretów roślin i zwierząt w miejskiej dżungli też wszystko zaczęło się, kiedy postanowił nauczyć córeczkę nazw wszystkich drzew, które mijali w drodze do przedszkola w San Francisco. Gołąb, chwasty, wiewiórka, język ptaków, miłorząb japoński, sępnik różowogłowy, mrówka, wrona i ślimak - to bohaterowie tej książki. Mieszkańcy miast. Możemy - choć nie musimy - zaopatrzyć się w lupę, lornetkę i jakiś atlas ptaków i drzew. I zostać przyrodnikiem amatorem.




Od książki Kukuczka. Opowieść o najsłynniejszym polskim himalaiście (Dariusz Kortko, Marcin Pietraszewski, Wydawnictwo Agora) nie mogłam się oderwać. Całe szczęście - nie musiałam. Przeczytałam ją podczas samotnej podróży pociągiem. To było z miesiąc temu, ale nie przestałam o niej myśleć. W opisie wydawcy jest takie zdanie "To zapierająca dech opowieść o granicach ryzyka, które bywają granicami człowieczeństwa." I taka ta książka jest. Jestem równie zafascynowana Jerzym Kukuczką, jak i obolała na myśl o jego najbliższych...


PS Po książce o Kukuczce z rozpędu wypożyczyłam książkę Ucieczka na szczyt Bernadette McDonald oraz Annapurna. Góra Kobiet Arlene Blum, ale to już nie to...

Te tabelki (porównywarki cen) powyżej zawierają linki afiliacyjne. Oznacza to, że jeśli klikając w nie dokonasz zakupu, to ja otrzymam z tego tytułu niewielką (bardzo niewielką) prowizję. Na waciki. Na przykład ;)

2 komentarze:

Dziękuję za każde pozostawione słowo! :)